Młodość we krwi

Medycyna estetyczna to obecnie jedna z dziedzin nauki, która bardzo dynamicznie się rozwija. Dążenie do zachowania młodości i piękna jest w nas tak silne, że lekarze i naukowcy szukają ciągle nowych sposobów na walkę z upływającym czasem, jednocześnie sięgając coraz częściej do naturalnych źródeł. To dobra wiadomość szczególnie dla tych osób, które nie lubią zbyt wielkiej ingerencji w swój organizm z zewnątrz. Jedną z bardzo dobrych metod przynoszących świetne rezultaty w tej dziedzinie jest osocze bogatopłytkowe. Nawet tu nastąpiła rewolucja, która ten znakomity zabieg regeneracyjny skóry twarzy podnosi na wyższy poziom.

Autor

Aneta Dolega

galeria

Osocze bogatopłytkowe z wykorzystaniem komórek macierzystych i czynników wzrostu. Brzmi to niesamowicie i takie właśnie jest. O jego zaletach porozmawialiśmy z Anną Kępką, lekarzem medycyny estetycznej, specjalistką od chorób wewnętrznych.

Pani doktor, w medycynie estetycznej zachodzi kolejna rewolucja?

Tak, i jest to dobra rzecz, bo wykorzystuje w walce z upływem czasu nasz własny organizm. Mam na myśli osocze bogatopłytkowe, produkt krwi pacjenta. Ten zabieg cieszy się co raz większą popularnością. Jest dobrą alternatywą np. dla botoksu. 

W czym tkwi jego fenomen?

Osocze bogatopłykowe jest bogate w komórki i czynniki wzrostu  –  peptydy, które pobudzają inne komórki do podziału i są potrzebne do odnowy biologicznej tkanek skóry. Wypełnianie zmarszczek za pomocą osocza z własnej krwi jest przeznaczone dla pacjentów, których skóra wymaga biostymulacji i odbudowy. To także zabieg stworzony dla alergików, którzy są uczuleni na składniki preparatów wypełniających zmarszczki. Osocze powstało z własnej krwi i jest biologicznie obojętne. Oznacza to, że nie niesie za sobą ryzyka wystąpienia reakcji alergicznej.

I daje bardzo naturalne efekty. 

Tak, to kolejny plus tego zabiegu. To alternatywa dla kobiet, które obawiają się nienaturalnego wyrazu twarzy po wstrzyknięciu botoksu czy zbyt dużej ilości wypełniacza. Wielkie usta i nabrzmiałe policzki nie wyglądają dobrze
i tak naprawdę nas oszpecają zabierając nam nasz naturalny wygląd. Jestem przeciwniczką takiego przesytu. Nie wygląda to dobrze i cieszę się, że panie coraz częściej od tego odchodzą, a medycyna estetyczna daje im tę możliwość. 

Co w takim razie daje osocze. Jakie są jego efekty?

Pięknie rewitalizuje skórę twarzy, szyi i dekoltu, cudownie ją nawilża. Po zabiegu (należy tak jak każdy inny, by efekt był długotrwały, wykonać w serii) skóra jest elastyczna i jędrna, poprawia się ukrwienie skóry, zmarszczki
i fałdy zostają wygładzone. Osocze pomaga też w zmianach potrądzikowych i przyspiesza proces gojenia po zabiegach medycyny estetycznej.

Ten zabieg, w swej klasycznej formie zdążył już spowszednieć. Choć traktowany jest jako środek-cud, na horyzoncie pojawiła się kolejna nowość.

Tak. Otóż z odwirowanej krwi pacjenta można pozyskać nie tylko osocze bogatopłytkowe, ale osobno czynniki wzrostu i komórki macierzyste. 

Jak jest różnica między klasycznym osoczem a tą metodą?

Skoncentrowane czynniki wzrostu to najnowsza, bezpieczna terapia w medycynie regeneracyjnej, wykorzystująca komórki macierzyste i czynniki wzrostu wyizolowane z krwi. To białka biorące udział w skomplikowanych procesach naprawy i regeneracji tkanek. Za ich pośrednictwem komórki mogą przekazywać sobie informacje, ponieważ oddziałują na receptory obecne w ich błonach komórkowych. Komórki macierzyste posiadają zdolność „naprawiania” na bieżąco uszkodzeń powstałych w różnych tkankach. Podane do danej tkanki przybierają jej postać. Dzięki dostarczeniu do skóry dodatkowych skoncentrowanych czynników wzrostu i komórek macierzystych uzyskuje się bardzo dobre efekty w medycynie estetycznej anty-aging. Terapie regeneracyjne z ich zastosowaniem przynoszą bardzo dobre rezultaty.

Jak wygląda procedura tego zabiegu?

Rozpoczyna się od pobrania krwi pacjenta, którą następnie poddaje się procesowi rozdziału frakcji metodą wirowania w specjalnym urządzeniu, w którym temperatura i prędkość są na każdym etapie dokładnie kontrolowane. W wyniku tego procesu uzyskuje się optymalną separację czynników wzrostu i komórek macierzystych o właściwościach regeneracyjnych. Terapia za pomocą tych produktów stanowi zaawansowaną i skuteczną metodę przeciwdziałania starzeniu się ponieważ opiera się na najbardziej naturalnych sposobach odmładzania.

To co chyba wszystkich najbardziej interesuje: jakie efekty daje ta metoda?

Te same co w przypadku tradycyjnego zabiegu z użyciem osocza bogatopłytkowego ale jest to także świetny środek, który możemy stosować przy powiększaniu ust i zmianie konturu warg, przy usuwaniu zmarszczek mimicznych, przy zabiegach estetycznych w obrębie czoła, policzków i dłoni. 

Czy jest to bolesny zabieg i jakie są przeciwwskazania?

Wykonuje się go podobnie jak mezoterapię. Znieczulamy twarz specjalnym kremem. To najbezpieczniejszy obecnie na rynku zabieg, przeciwwskazania są klasyczne: nowotwory, choroby krwi, ciąża i karmienie piersią. Ze względu na to, że odwirowane osocze pochodzi z krwi pacjenta ryzyko powikłań jest znikome. Efekt utrzymuje się do 6 miesięcy i zalecam wykonać zabieg w kilku seriach by na długo cieszyć jego efektami.

Zachęciła mnie pani. Brzmi to wszystko skomplikowanie i poważnie ale i bardzo ciekawie. Medycyna estetyczna idzie w tę stronę? Będziemy częściej korzystać z własnych zasobów?

Na to wygląda. Powiększanie piersi własnym tłuszczem, które jest alternatywą dla implantów, bardzo popularny kwas hialuronowy, czy osocze bogatopłytkowe są tego przykładem. Oczywiście to tylko część medycyny estetycznej ale ma znamiona rewolucji. Pozwala korzystać ze swoich dobrodziejstw osobom, które do tej pory były uczulone na niektóre preparaty albo tym, które do tej pory nieufanie podchodziły do tej sfery życia. 

Wspomniała pani też o powrocie do naturalności.

Tak, jestem jej zwolenniczką. Róbmy, ale z umiarem. Niestety u nas ciągle pokutują „sztuczne twarze” i z tym dzisiejsza medycyna estetyczna niestety jeszcze się kojarzy, a tak naprawdę to świetnie rozwijający się kierunek i rynek, otwarty na każdego pacjenta. Można wyglądać młodo, świeżo i promieniście nie tracąc przy tym indywidualnych cech. I tego się trzymam w mojej pracy. 

Dziękuję za rozmowę.

rozmawiała: Aneta Dolega / foto: materiały prasowe

Klinika Medycyny Estetycznej
ul. Rydla 71
Szczecin
1( 11)
Marzec'19