Naukowo udowodniona wędlina

Kiedy nauka służy ludzkości to wychodzą z tego zawsze genialne rzeczy, niekiedy bardzo smaczne. W 1992 roku, kilku wykładowców i profesorów z Akademii Rolniczej w Szczecinie postanowiło założyć własny biznes. Do tej pory zajmowali się żywnością od strony naukowej. Teraz postanowili ten rodzaj doświadczenia przekuć w namacalny, zdrowy i do tego bardzo smaczny produkt. Postawili na mięso, głównie na wędliny. Bez zbędnych konserwantów, przeciwutleniczy, wzmacniaczy, zdrowe, będące przeciwieństwem masowej produkcji.

Autor

Aneta Dolega

galeria

Czas mija, a manufaktura znajdująca się przy uczelni nadal działa i ma się świetnie. „Przewijali się” przez nią naukowcy z dzisiejszego ZUT-u, a także osoby z zewnątrz. Od jakiegoś czasu Masarem dowodzi Marcin Ogar. – Jestem z wykształcenia politologiem – śmieje się prezes firmy. – Jednakże w gastronomii siedzę od lat, uwielbiam gotować, moja pasja to grillowanie. Doświadczenie zdobywałem w THE COCA-COLA HBC POLSKA, gdzie zajmowałem się marketingiem i wprowadzaniem nowych produktów na rynek. 

Wędliny z Masaru produkowane są wyłącznie z polskiego mięsa, według niezmienionej (lekko zmodyfikowanej) od ponad dwudziestu lat receptury. Wytwarzane są w tradycyjny sposób: wędzone dymem, bez wypełniaczy, przeciwutleniaczy czy innych chemicznych substancji, które niestety możemy znaleźć w wielu tego typu wyrobach. To świeże wyroby, produkowane dzień wcześniej albo wędzone w nocy. – Jesteśmy małą firmą i taką też pozostaniemy – podkreśla Marcin Ogar. – Pracuje tu 20 osób, moja siostra Paulina pomaga mi w administracyjnych sprawach. Bardzo ważną osobą jest też pan Władysław, założyciel firmy Masar, którą zna od podszewki. To z nim wymyślam nowe receptury, produkty. Pan Władysłąw przechodząc na emeryturę pragnie przekazać wszystko mi i mojej siostrze. To dla nas pewnego rodzaju zaszczyt, gdyż obdarzył nas zaufaniem. Naprawdę wspaniała postać.

Wytwarzane w Masarze wędliny są aromatyczne, pyszne i naturalne. Mięso pochodzi z najlepszych hodowli w Polsce. – Jesteśmy świadomi oczekiwań jakie stawiają przed nami klienci – mówi pan Marcin. – Nasz biznes oparty jest na trwałych fundamentach:
na tradycji, wiedzy, rzetelności i trosce o klienta. Myślę, że doświadczenia, które zdobywaliśmy przez lata i serce jakie wkładamy w naszą pracę wyrażają się w smaku produktów. A jaki jest ten smak? Wyrazisty, a zarazem delikatny, bardzo aromatyczny. 

Przebojem Masaru jest wędzona szynka akademicka, złożona z trzech przyprawionych mięśni. Jest wędzona dymem, parzona i ręcznie wiązana. Ogromną popularnością cieszą się pasztety i biała kiełbasa, po którą przed świętami ustawiają się kolejki. Choć produkcja i sklep nadal znajdują się przy uczelni, działa także sklep internetowy, a w niedalekiej przyszłości firma przeniesie się na Przecław. – Rozwijamy się i potrzebujemy więcej miejsca – uśmiecha się prezes firmy. – W nowej siedzibie oprócz sklepu, produkcji chcemy też otworzyć Grill BAR, pracujemy też nad wołowiną dojrzewającą i ofertą dla szczecińskiej gastronomii. 

Do sklepiku przy budynku ZUT-u przyjeżdżają wszyscy ze Szczecina (wędliny Masaru można również kupić w kilkudziesięciu sklepach w Szczecinie), ruch jest cały czas. Do hali obok zaglądają też naukowcy z uczelni. – Zabierają czasem mięso do swoich badań – wyjaśnia pan Marcin. – Zresztą nasze naukowe powiązania chcemy dalej rozwijać i być może nawiążemy współpracę z katedrą biochemii na Uniwersytecie Szczecińskim.

„Po dobrym obiedzie nie ma się pretensji do nikogo, nawet do własnej rodziny” tak mówił Oscar Wilde. Dodać tylko warto, że aby ten obiad był faktycznie taki dobry, to produkty z których został przygotowany, również powinny być najlepsze gatunkowo, tak jak naukowo udowodnione wędliny z Masaru.

 
Masar Wędliny z Akademii Rolniczej
ul. Kazimierza Królewicza 4
Szczecin
1( 11)
Marzec'19
gajda