Miłość od pierwszego mieszkania

Są takie domy, mieszkania, miejsca w których czujemy się jak u siebie, chociaż pojawiliśmy się tam pierwszy raz w życiu. Takie uczucie towarzyszyło nam, kiedy przekroczyliśmy próg mieszkania Joanny Grodzickiej. 

Autor

Aneta Dolega

To ponad 100 metrów kwadratowych znajdujących się w budynku z 1900 roku, zlokalizowanym w sąsiedztwie Parku Kasprowicza i Jasnych Błoni. Urocze jak okolica i jego właścicielka. – Remont mieszkania trwał rok – śmieje się pani Joanna. – Zmieniłam prawie wszystko, od rozkładu poszczególnych pomieszczeń po podłogi. Wystrój to moje dzieło, dla mnie przypadkowy, bo lubię zbierać różne rzeczy, które wpadną mi w oko.

Joanna Grodzicka przez lata była grafikiem, od jakiegoś czasu maluje obrazy, zresztą w domu znajduje się także jej pracownia sąsiadująca z salonem. To co rzuca się pierwsze w oczy to część sufitu w sypialni i okna w salonie. Mieć nad łóżkiem gwiazdy? Dlaczego nie – to oryginalne zdjęcie NASA. Przedstawia Plejady, gromadę pięknych gwiazd – opowiada gospodyni. W sypialni znajdują się także inne ciekawe elementy jak np. lustro zrobione ze starego okna, czy średniowieczne tarcza i pochodnie, wykonane na zamówienie. 

Figury aniołów, wiekowe pianino, portret Lady Gagi, nowoczesna kuchnia, wielki drewniany stół, kominek, współczesny zestaw wypoczynkowy, odnowione stare fotele z pop-artowymi poduszkami. Pomieszanie stylów i materiałów. Do tego ogromne, idealnie zachowane okna, przez które nad ranem wpada wręcz bajkowe światło oraz obrazy gospodyni. Pochodzenie tych elementów jest również bardzo zróżnicowane: od sklepu ze starociami, po TK Maxx. Niby miszmasz, ale też stylowy i ze smakiem skomponowany, że aż trudno uwierzyć w tą przypadkowość. Na plan pierwszy wychodzi tu osobowość pani domu, energia, jaką roztacza i zmysł estetyczny. W domu pani Joanny jest wyjątkowo.

2( 12)
Maj'19