Postindustrialna elegancja

Aksamit, drewno, rośliny i złoto.  Na warszawskim Mokotowie gości przyjmuje Vienna House Mokotów, kolejny hotel z sieci Vienna House (pierwszym hotelem tej sieci jest stojący w Międzyzdrojach Amber Baltic), za którego wysmakowane wnętrza odpowiada szczecińska projektantka Agata Pleśniarowicz.

galeria

Hotel powstał w pięknym budynku zaprojektowanym przez Marcina Sadowskiego z Jems Architekci. Agata Pleśniarowicz zaprojektowała wnętrza wraz z architektami budynku przy współpracy z Magdaleną Bakker, która jest udziałowcem firmy Garvest (Garvest - właściciel i inwestor budynku). –Pracując przy projekcie wnętrz robiłam wszystko, żeby podkreślić surowy charakter budynku – mówi projektantka. – Używałam materiałów, które nie mogły być konkurencją dla betonowej konstrukcji, betonowych słupów czy betonowych sufitów. Dlatego na parterze hotelu użyliśmy złotego koloru, aksamitnych tkanin, drewnianych foteli i roślin – mówi.

Posadzka na parterze jest betonowa. Do wind prowadzi wykładzina marki Bolon, tkana jak ekologiczny sizal i ułożona w jodełkę. – Jodełki użyliśmy też w pokojach.  W wykładzinie dywanowej zrobionej dla nas przez legendarną fabrykę dywanów Kowary –  w ten sposób, gości hotelu doprowadzić do wind– dodaje.

Ściany tej części budynku pokryte są stalowymi profilami w układzie wertykalnym. Przy ścianach stoją dwa długie stoły o stalowej konstrukcji, z blatami wykonanymi z grubej sklejki, pokrytej linoleum, w tym samym kolorze co fotele i sofa. Głębiej znajduje się kilkanaście sekcji dla 4-6 osób. Stoliki są belgijskich firm Notre Monde i Ethnicraft. Na betonowej posadzce leżą marokańskie i perskie dywany Gabbeh. – Restauracja w założeniu miała być szklarnią wypełnioną roślinami. Podkreślają to krzesła Fermob z kolekcji Luxembourgh, będące reinterpretacją modelu z 1923 roku, stworzonego do parków i ogrodów – wyjaśnia projektantka. 

Nad barem i recepcją, a także w restauracji wiszą futurystyczne i niezniszczalne lampy In The Tube francuskiej firmy DCW editions. Zaprojektowali je: architekt Dominique Perrault i projektantka Gaelle Lauriot-Prevost. Ich wygląd a także materiały z jakich zostały stworzone m.in. aluminium, szkło borokrzeminowe i nierdzewna stal, stanowią o ich wyjątkowości. Podobnie jest z lampami znajdującymi się w sypialniach. To dzieło jednego z najbardziej pomysłowych projektantów XX wieku, którym jest Bernard Albin Gras. W 1921 roku zaprojektował serię lamp z myślą o pomieszczeniach przemysłowych i biurach. Projekty jego pomysłu są proste, ergonomiczne i co najciekawsze, nie zawierają żadnych śrub ani łączeń. Te również należą do DCW editions. 

Postindustrialny charakter hotelowych pokoi podkreślają betonowe i surowe sufity, tutaj połączone z grubą wełnianą wykładziną, jesionowymi szafami, pokrytymi aksamitną tkaniną łóżkami i wełnianymi zasłonami. Również czarno-białe łazienki z czarnymi bateriami włoskiej marki Bongio wpisują się w ten oryginalny design. – Znakomicie pracuje się z moim ulubionym NAP-em, warszawską firmą mającą sklepy z bardzo wyszukanymi elementami wyposażenia wnętrz. To profesjonaliści w każdym calu – zachwala projektantka i dodaje: – Ogólnie przy realizacji tego projektu pracowało kilkanaście firm.  Najważniejszy był jednak efekt końcowy, z którego wszyscy byli bardzo zadowoleni. Hotel jest lubiany.

 

1( 15)
Czerwiec'20