Przebudzenie wiosny

Zmierzamy w kierunki wiosny, przyroda budzi się do życia, pojawiają się kolory. W wiosennym makijażu dominować będzie świeżość i soczystość barw. Geograficznie znajdziemy się na południu Europy, podróżując między francuską Prowansją a hiszpańską Andaluzją, trafimy też do Meksyku. W roli naszej modelki wystąpiła Marta Waldorf, długoletnia asystentka Dody.

Autor

Aneta Dolega

galeria

Na ustach na pewno pozostanie klasyczna czerwień, za to matowe pomadki odejdą razem z ostatnim oznakami zimy – wymienia Agata Naniewicz, wizażystka i pomysłodawczyni sesji. – Na ich miejscu pojawi się satyna, nasycone barwy i błyszczenia. Rezygnujemy z doskonałej kreski nad górną powieką na rzecz lekko rozmazanego oka. 

Marta Waldorf, która jest twarzą sesji ma regularne rysy twarzy, pełne usta i przez to bardzo charakterystyczną urodę. Brunetka o ognistej urodzie w interpretacji Agaty Naniewicz pokazała się również w subtelniejszej odsłonie. – Marta ma bardzo plastyczną twarz, dzięki czemu mogłam trochę poszaleć – mówi Agata. – W jednej odsłonie poszłam w klimat „dark beauty”, w kolejnej Marta wygląda zwiewnie, subtelnie. Zielenie, fiolety, delikatne barwy oraz wpięte we włosy kwiaty symbolizują pierwsze oznaki wiosny. Przyroda dyktuje to, jak mamy wyglądać w tym sezonie.

Agacie udało się zebrać świetną ekipę. Niekwestionowaną gwiazda sesji i całego projektu jest Marta Waldorf. Nie jest profesjonalną modelką ale bardzo dobrze sobie radzi przed obiektywem aparatu. Jest zresztą w pewnym sensie do niego przyzwyczajona – przez lata była asystentką Dody, towarzysząc słynnej wokalistce także w trakcie sesji fotograficznych. – To intensywna ale satysfakcjonująca praca, która wymaga specjalnych umięjętności – wspomina Marta. – Jesteś nie tylko w pewnym sensie opiekunem gwiazdy ale także jej przyjacielem. W przypadku Doroty nie miałam żadnego z tym problemu, przyjaźnimy się cały czas. 

Marta musiała dwa razy więcej pracować, aby udowodnić niektórym, że kobieta i do tego atrakcyjna, posiada także intelekt. – Teraz pracuję nad własnym projektem, o którym na razie nie chce za wiele mówić – uśmiecha się bohaterka sesji. –  Modeling to miła odskocznia, długo się nie zastanawiałam nad propozycją Agaty. To była praca z fajnymi ludźmi, przyjemna. Może tylko bardziej lato jest moją porą roku niż wiosna ale być częścią takiego projektu to wspaniała sprawa. 

 

Autor: Aneta Dolega

Produkcja sesji & make up:
Agata Naniewicz Million Bells
Hairdresser: Marek Marosz
Stylizacja kwiatowa: Małgorzata Makarewicz
Zdjęcia: Sławomir Pińczuk
Modelka: Marta Waldorf

Podziękowania dla restauracji Cztery Pory Roku za udostępnienie miejsca do sesji

1( 5)
Marzec'17