Tabletka na wszystko

Według najnowszych sondaży Agencji Badań Rynku aż 72 procent Polaków zażywa suplementy diety, a prawie połowa stosuje je regularnie. Problem w tym, że większość osób nie ma pojęcia co spożywa, a decyzję o rodzaju połykanych tabletek podejmuje na podstawie obejrzanej reklamy.

Autor

Hanna Promień

Najwyższa Izba Kontroli informuje, że rynek suplementów osiągnie w tym roku wartość 4 mld złotych i będzie stale rosnąć, nawet o 8% rocznie. Oznacza to, że w naszych domowych apteczkach pojawi się jeszcze więcej niepotrzebnych, kolorowych tabletek na „wszystko”.

Reklama dźwignią handlu

Na wątrobę, porost włosów, paznokcie, cerę, potencję, witalność, odporność – reklamy bombardują nas informacjami, że tabletki są dobre na wszystko, a kolorowe kapsułki zwalczą wszelkie dolegliwości. Mało kto wie, że to agencje marketingowe, a nie specjaliści przekonują statystycznego Polaka do łykania często niepotrzebnych suplementów diety.

Przeprowadzone kilka lat temu przez TNS Polska badanie wykazało, że wiele osób mylnie uznaje suplementy za „witaminy” (31 %), czy „minerały” (8 %), a aż 41 % badanych przypisało suplementom diety właściwości lecznicze, których te produkty nie mają. Ponadto 50 % pytanych niesłusznie uważało, że suplementy są tak samo kontrolowane jak leki. 

– Ludzie bardzo chętnie sięgają po różnego rodzaju suplementy. Myślę, że bardzo duży wpływ mają na to reklamy zamieszczane w radiu, telewizji i czasopismach. Często zdarzają się sytuacje, że pacjent przychodzi po produkt z reklamy nie wiedząc w zasadzie, na co jest, a jedynie cytuje fragment scenki z tejże reklamy. W jednym bloku reklamowym w telewizji na 10 reklam potrafi być nawet 8 produktów dostępnych w aptekach – mówi Mateusz Walczak, magister farmacji.

Przy wyborze suplementu diety ważną rolę odgrywa wiarygodność producenta oraz zawarte w nim składniki, ważne są także ilości, proporcje, a także standaryzacja. O sprawdzenie tych danych warto poprosić farmaceutę, który na pewno wykorzysta swoją fachową wiedzę przy sugerowaniu odpowiedniego dla nas preparatu. Kluczowa dla naszego zdrowia będzie także konsultacja z lekarzem. Nie każdy preparat będzie dobry na wszystkie schorzenia, a tabletki mogą wywołać skutek odwrotny do zamierzonego.

Weź pigułkę

Suplementy przeznaczone są dla ludzi zdrowych i mają służyć uzupełnieniu diety, a nie leczeniu. Zanim połkniemy kolorowe tabletki warto zadać sobie pytanie czy w ogóle ich potrzebujemy. Większość wartości odżywczych, niezbędnych naszemu organizmowi do prawidłowego funkcjonowania znajdziemy w warzywniaku czy straganie z owocami.

– Zróżnicowana dieta to najlepsze źródło tego czego nasz organizm potrzebuje do zdrowia. Należy pamiętać, że suplementy nie spełniają wysokich farmaceutycznych standardów jakości oraz często nie posiadają badań dotyczących ich składu. Nie mogę nigdy obiecać pacjentowi, że to co deklaruje w składzie producent, rzeczywiście jest w danej tabletce, kapsułce czy syropie – tłumaczy Justyna Krawiec, magister farmacji.

Suplementy, którymi możemy się wspomagać, są z założenia pozytywnymi produktami. Warto je stosować, jeśli nasz sposób żywienia nie dostarcza organizmowi wszystkich niezbędnych składników. Należy jednak pamiętać, że nie ma uniwersalnego zestawu witamin i minerałów, który zaspokoi niedobory każdej osoby. Jeśli mamy problem z odpornością, koncentracją, wypadaniem włosów czy suchością w gardle, nie możemy łyknąć jednej, magicznej tabletki. Natura daje nam drogocenne elementy, pozwala zamknąć w kapsułce jednak tylko odpowiedni wybór przyniesie korzyści, których szukamy jako pacjenci czy konsumenci.

– Doustne preparaty na przykład na wypadanie włosów w większości przypadków zawierają kompleks witamin i minerałów oraz wyciągi roślinne, które mają za zadanie poprawić wygląd włosów oraz stymulować ich wzrost. W składzie takich suplementów niemal zawsze znajdują się: wyciąg ze skrzypu polnego i pokrzywy, L-cysteina oraz biotyna, cynk i miedź. Tego typu preparaty są zalecane przez lekarzy jako element uzupełniający terapię –  tłumaczy dr n. med. Sylwia Farfał-Kałucka, specjalista dermatolog-wenerolog

W pamięci zapadają reklamy sugerujące zbawienny wpływ niektórych składników na nasza odporność. Widzimy syrop malinowy i przed oczyma od razu staje nasza babcia, przygotowująca ciepłą herbatkę. Wieloskładnikowy syrop z sokiem z malin i witaminą C reklamujący się jako środek na przeziębienie to nic innego jak chwyt reklamowy. Przepłacamy myśląc, że leczniczym składnikiem będzie wyciąg z pysznego owocu maliny, a pijemy nic innego jak cukier z aromatem, wzbogacony w witaminę C. To kwas L-askorbinowy będzie składnikiem, który nam pomoże, a za buteleczkę z uśmiechniętą babunią zapłacimy zdecydowanie więcej niż opakowanie witaminy C. Nie dajmy się zwieźć także pięknym paniom, wysportowanym panom i uśmiechniętym dzieciom, jako przykładom zdrowia i witalności. Nie warto klasyfikować się w żadnej z grup konsumenckich.

Są jednak kluczowe momenty, w których możemy lub powinniśmy pomóc sobie suplementami. Osobom, które spożywają mało ryb i mają niewiele światła słonecznego, kobietom po menopauzie i w czasie karmienia piersią zaleca się spożywanie więcej witaminy D3. Kobiety w ciąży powinny suplementować się kwasem foliowym, zażywać żelazo, a w II i III trymestrze także kwasy DHA i EPA. Przy zaburzeniach jelitowych warto pomóc sobie probiotykami. Do stosowania preparatów wapnia zachęca się osoby, które unikają mleka i produktów mlecznych, natomiast witaminę B12, dla osób dorosłych powyżej 50 roku życia, u których wchłanianie tej witaminy jest upośledzone. Przypominamy jednak, że za każdym razem warto skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.

Suplement to nie lek

Czym konkretnie jest suplement diety dokładnie określa „Ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia”. Według definicji jest to produkt złożony z substancji odżywczych, traktowany jako uzupełnienie normalnej żywności. Skoncentrowane źródło witamin, minerałów lub innych substancji, dawkowane w tabletkach, kapsułkach, proszku czy płynie. Witaminy i minerały łykamy na potęgę. Pijemy zioła, wierząc, że wzmocnią organizm i uzupełnią dietę zdrowymi składnikami. Okazuje się jednak, że wiara w ich ozdrowieńczą moc nie jest do końca uzasadniona.

– Pacjenci często nie zdają sobie sprawy, że suplement diety formalnie nie ma prawa wywierać działania leczniczego. Ma jedynie uzupełniać niedobory wynikające ze zbyt ubogiej w wartości odżywcze diety. Każdego dnia zdecydowana większa część pacjentów przychodzi po jakiś suplement diety, bądź dobiera go podczas realizacji recepty – mówi Danuta Krawiec, magister farmacji.

Wszystkich suplementów nie wolno traktować jednakowo i pakować do jednego worka. Różnią się one składem i potencjalnymi funkcjami. Należy do nich podchodzić z dużą ostrożnością, zdecydowanie większą niż obecnie stosowana przez konsumentów. Lekarze zgodnie alarmują, że Polacy nadużywają zarówno leków jak u suplementów,  przeceniając tym samym swoją wiedzę medyczną. Nie należy diagnozować stanu zdrowia na podstawie reklam i informacji zawartych w kolorowych gazetach i ulotkach. Suplementy diety nie są lekami. Nie leczą ani nie zapobiegają chorobom.

– Nadmiar suplementów diety może być szkodliwy, zwłaszcza jeśli zażywamy kilka preparatów, które w składzie posiadają te same witaminy lub minerały. Może to prowadzić do przedawkowania, mającego negatywny wpływ na zdrowie. Na przykład namiar witaminy D3 skutkuje podwyższeniem poziomu wapnia we krwi, co w efekcie powoduje nudności, wymioty, zaburzenia funkcjonowania układu nerwowego. Równie negatywny wpływ może wywołać przedawkowanie witaminy A, żelaza czy fluoru – informuje Karolina Siennicka-Spórna, lekarz.

Pojęcie „suplementy diety” brzmi fachowo, ale zgodnie z prawem są one zwykłą żywnością, tak jak nabiał czy warzywa. Każdy organizm jest inny, dlatego przyjmowanie suplementów powinno być skonsultowane z lekarzem, farmaceutą lub dietetykiem oraz poprzedzone właściwymi badaniami. Tylko wtedy będziemy mieli pewność, że kuracja jest właściwa. Fakt, że suplement diety nie zaszkodził koleżance, nie oznacza, że nie zaszkodzi nam. Każdy może inaczej zareagować na pewne substancje. Nie zaleca się kupowania żadnych preparatów na straganach lub w internecie, szczególnie jeśli nie znamy ich nazwy i składu. Jeśli mamy wątpliwości należy sprawdzić czy dany suplement jest przebadany i zarejestrowany na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Sanitarnego - www.rejestrzp.gis.gov.pl.

1( 7)
Marzec'18