Dawno temu u naszych przodków

Wyobrażacie sobie jak setki lat temu żyli nasi przodkowie? Można to zobaczyć na własne oczy. Wystarczy udać się 80 kilometrów w stronę Świnoujścia i przekroczyć tuż przy Wolinie bramy skansenu Słowian i Wikingów. Czekają tam na nas dziesiątki niesamowitych atrakcji. 

Autor

Andrzej Kus

Jeśli marzyliście kiedyś o tym, by za pomocą wehikułu czasu przenieść się w zupełnie inną epokę – macie wreszcie ku temu okazję. Co prawda za wehikuł będzie musiał posłużyć samochód, ale z pewnością  ten, kto postawi już pierwszy krok na niewielkiej  wysepce Ostrów będzie w stu procentach usatysfakcjonowany. Znajduje się tutaj rewelacyjny skansen Słowian i Wikingów – miejsce, które każdego roku, od kwietnia do października, odwiedza ponad 80 tysięcy gości nie tylko z Polski, ale z różnych zakątków Europy. 

Skansen powstał w 2008 roku. Przed 10. laty mało kto się spodziewał, że atrakcyjnością przebije gród w Biskupinie. Przedstawia i odwzorowuje życie średniowiecznej osady. Wszystko, co w nim się znajduje, powstało w oparciu o wiedzę, jaką dostarczyły badania archeologiczne na wyspie Wolin. Przechodzimy przez bramę grodu i…

– Znajduje się już tutaj 27 rekonstrukcji chat średniowiecznych – opowiada Agnieszka Kłosowska ze skansenu. – Są również wiaty rzemieślnicze, wały z palisadą oraz nabrzeże, przy którym cumuje zrekonstruowana łódź wikingów. 

W skansenie każdego dnia można spotkać miłośników odwzorowujących historię. Mieszkają w domkach, które wyposażone są tak, jak średniowieczne. Pracują i bawią się na oczach turystów. Używają glinianych naczyń, które sami wytwarzają. Odżywiają się tym, co sami wyprodukują: łapią i przyrządzają ryby, zajadają się wypieczonym przez siebie chlebem ze smalcem, popijają wszystko herbatą ziołową… i nie tylko. Również turyści mogą skosztować różnych smakołyków. Mają okazję nauczyć się także pisać gęsimi piórami, postrzelać z łuku, czy przymierzyć zbroje i powalczyć mieczami, które powstały oczywiście w skansenie. Każdą chatę można zwiedzić: chatę jubilera z naszyjnikami, czy kolczykami, zielarza, myśliwego, skórnika, szklarza i wielu innych. 

Jeśli ktoś liczy, że w godzinę lub dwie zwiedzi skansen i będzie mógł pojechać dalej – będzie zawiedziony. Musi tutaj spędzić znacznie więcej czasu. Jest bowiem dużo więcej atrakcji. 

Stowarzyszenie prowadzące to miejsce nie spoczywa na laurach i już prowadzi kolejne inwestycje, które jeszcze bardziej wzbogacą ofertę średniowiecznej wioski. Pochłoną ponad 3 miliony złotych. Dzięki tym funduszom skansen wyjdzie poza dotychczasowy swój teren. Na placu przed bramą grodu powstanie 10 mniejszych chat warsztatowych – oczywiście nawiązujących swoją architekturą do budynków już z późniejszych lat niż pozostałe: XIII i XIV wiecznych. 

– Będzie też duży budynek o charakterze warsztatowo-szkoleniowo-gastronomicznym. Wyglądem z zewnątrz będzie nawiązywał do czasów średniowiecznych. Wnętrze już będzie współczesne. Znajdą się w nim sale, gdzie będą prowadzone szkolenia czy warsztaty. Przygotowane zostaną także pokoje sypialne – opowiadają przedstawiciele skansenu i zapewniają, że budowa musi zakończyć się jeszcze w tym roku. Zobligowani są bowiem do tego umową na dofinansowanie. – No i myślimy już o poszerzeniu oferty edukacyjno-kulturalnej o miesiące zimowe. Będzie to możliwe dzięki powstającym obiektom – podsumowują.

3( 9)
Sierpień'18
gajda