Hotel z historią

Na terenie dawnej Stoczni Szczecińskiej powstał  nowy hotel. Zbudował go Zakład Usług Inżynieryjno-Budowlanych J. Rosiek & D. Sobczyński. Trzy piętra, 110 pokoi dla 200 gości, restauracja dla 120 osób, pięć nowoczesnych sal konferencyjnych (największa mieści sto osób). Ten trzygwiazdkowy hotel to Vulcan. Nazwa, jak mówią właściciele firmy, nie jest przypadkowa. Ma przypominać przedwojenną historię tego miejsca. O hotelu, jego historii i wyjątkowości rozmawiamy z Dominiką Dulat, dyrektorem hotelu.

Autor

Aneta Dolega

galeria

Za Vulcanem stoi bardzo ciekawa historia. Jego położenie nie jest przypadkowe.

Hotel powstał na terenach po dawnej stoczni Vulcan. Tutaj przed drugą wojną światową znajdowała się niemiecka stocznia produkująca transatlantyki, które kilkukrotnie zdobyły Błękitną Wstęgę Atlantyku, czyli przepłynęły ocean najszybciej. Dodatkowo hotel został wybudowany na bunkrze. Vulcan nie należy do żadnej sieci, jest własnością ludzi ze Szczecina i powstał z myślą o tym mieście. Druga rzecz charakterystyczna to teren, na którym się znajduje. Mamy tutaj wiele dobrze rozwijających się firm, ponadto jest to miejsce, do którego jest bardzo dobry dojazd, zarówno z centrum miasta jak i z jego prawego brzegu. Miasto jest nastawione na rewitalizację terenów po stoczniowych.

Co wyjątkowego w nim znajdziemy?

Mamy największy hotelowy parking w mieście. Industrialny teren i widok z okien na ogromną suwnicę dodają tylko klimatu temu miejscu. Chcemy stworzyć sztuczną plażę, z piaskiem i leżakami, z której będzie się rozciągał widok na statki, Odrę i rozlewisko Jeziora Dąbie. W naszej sali restauracyjnej są bardzo dobre warunki, by organizować wernisaże w tym wernisaże 3D. Przyległy do budynku plener  jest idealny pod bankiety, a wspomniana suwnica wieczorem jest pięknie podświetlona co dodaje temu terenowi dodatkowego smaczku. Wbrew pozorom lokalizacja naszego hotelu jest bardzo atrakcyjna.

Jakiego klienta szukacie?

Jak się buduje hotel w Warszawie, Londynie albo Nowym Jorku to się szuka niszy, inwestycja jest skierowana do konkretnej grupy klientów. Natomiast rynek szczeciński jest ubogi jeśli chodzi o hotele. W samym centrum jest ich tylko dziewięć. Klient, który odwiedza hotele czy to w Warszawie czy w Paryżu jest klientem biznesowym. Szczecin nie ma również takiej turystyki jak chociażby Kraków. Dlatego też nie nastawiamy się na gości stricte turystycznych. Nie patrzymy na żadną z nisz klientów. Podchodzimy do każdego indywidualnie. I w związku z tym mamy już na przykład wyprzedane miejsca na Mistrzostwa Europy Siatkarzy czy Tall Ship Races.

Vulcan ma swój klimat. Czym różni się od innych tego typu miejsc?

Taki hotel jak nasz różni się tym od sieciówek, że nie tylko nie podlega jednemu zarządowi i schematowi kierowania, ale ma zwyczajnie duszę. Przykładowo, gdziekolwiek będziemy na świecie w którymś z hoteli Hilton to praktycznie otrzymamy to samo, łącznie z wyglądem pokoi. Do tego dochodzi jeszcze nowa tendencja w hotelarstwie związana z maksymalnym upraszczaniem usług. Jednak zawsze będzie zapotrzebowanie na to, żeby ktoś nas przywitał w recepcji, żeby ktoś otworzył nam drzwi i chwilę z nami porozmawiał, pojechał z nami windą, żeby można zjeść normalne śniadanie, a nie zapakowaną sterylnie kanapkę… Vulcan jest hotelem dla tych osób, które szukają specjalnego miejsca, a dodatkowo jego położenie i historyczne podłoże dodają mu oryginalności. Jest szansa, że pobyt w takim miejscu pozostanie w pamięci na dłużej. 

Dziękuję za rozmowę.

Hotel Vulcan
ks. F.K. Druckiego-Lubeckiego 6A
ks. F.K. Druckiego-Lubeckiego 6A
1( 100)
Styczeń'17