Trzeźwe spojrzenie

W Nowym Roku wiele osób obiecało sobie i innym, że wezmą się za zrobienie czegoś, co do tej pory odwlekali. Czy to także dobry czas na
rozpoczęcie nauki języka? Mariusz Włoch, właściciel szkoły Władca Języków, podpowiada, kiedy najlepiej zabrać się za poszerzanie zakresu
językowych umiejętności.

Autor

prestiz

galeria

W Nowym Roku wiele osób obiecało sobie i innym, że wezmą się za zrobienie czegoś, co do tej pory odwlekali. Czy to także dobry czas na rozpoczęcie nauki języka? Mariusz Włoch, właściciel szkoły Władca Języków, podpowiada, kiedy najlepiej zabrać się za poszerzanie zakresu językowych umiejętności.
 
Echa uroczystych noworocznych obietnic pewnie jeszcze rozbrzmiewają, przywodząc na myśl szampańską zabawę, jednak czas płynie szybko i należałoby coś z tymi obietnicami zrobić. Najlepiej przekuć je w czyn, wziąć się do działania i osiągnąć zamierzone rezultaty. Tak brzmi uproszczona receptura. Receptura bardziej zaawansowana wcale mocno się od niej nie różni, może poza tym, że trzeba skoncentrować się na szczegółach i… wziąć się do działania.
 
Czy zatem nowy rok to dobra pora na rozpoczęcie nauki języka (lub powrót do niej po przerwie)? Nie ma złych pór na naukę, każdy czas jest dobry, nigdy nie jest za późno itd. Takich banałów mógłbym wypisać jeszcze sporo. Jednak tu chodzi o coś innego, mianowicie o nasz naturalny cykl roczny.
 
Oczywiście, że warto wziąć się za naukę języka – i rozwój własny - w styczniu i wiele osób faktycznie tak robi. I osiąga wspaniałe rezultaty. Z reguły nauka trwa wtedy do końca czerwca, mniej więcej tak długo, jak rok szkolny. I tu właśnie dochodzimy do najważniejszej sprawy. Wydaje mi się, że każdy z nas działa na swoistym oprogramowaniu ze szkolnych lat, zgodnie z którym nauka zaczyna się we wrześniu, a kończy w czerwcu. Naturalny rytm wyznaczają w pewnym sensie wakacje – po wakacjach czujemy się znów trochę jak dzieci, które wracają „do szkoły”. Zatem dzieci idą do szkoły, dorośli mają nieco więcej czasu dla siebie, dlatego też mogą wznowić przygodę z językiem. A potem gorączkowo wyczekujemy wakacji.
 
 
Niektóre osoby, które zaczynają w styczniu i uczą się do czerwca, często osiągają tyle, co uczestnicy zajęć od września do czerwca. Nie zawsze jednak tak bywa, wszystko jest kwestią priorytetów, energii, pasji i determinacji. Jeśli podchodzisz do czegoś z radością, robienie tego sprawi ci przyjemność – czyż nie mamy tak na co dzień? Takie podejście także może stać się twoim oprogramowaniem.
 
Zatem za naukę języka – i wszystkiego, czego tylko chcesz się nauczyć – możesz zabrać się właściwie w każdym momencie. Jednak zanim zaczniesz, warto zbadać, jaki jest twój naturalny rytm – czy nauka w określonym okresie czasu ma wpływ na osiągane przez ciebie efekty. I czy w ogóle masz na nią ochotę. Warto więc trzeźwo – zwłaszcza po Sylwestrze - spojrzeć na własne możliwości, chęci i kompetencje, to z pewnością pomoże. A co z tego wyniknie, to już zależy od ciebie. Zdaję sobie
sprawę, że to banalne stwierdzenia, jednak z reguły tego typu banały najlepiej oddają rzeczywistość i sens ludzkiego życia.
 
 
Mariusz Włoch – absolwent lingwistyki stosowanej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, lingwista, trener biznesu i kompetencji komunikacyjnych, twórca Metody Bezpośredniej Komunikacji w nauczaniu języków, autor podręczników do nauki angielskiego, niemieckiego, norweskiego, szwedzkiego i duńskiego oraz poradnika „Władca Języków, czyli prawie wszystko o tym, jak zostać poliglotą”, właściciel szkoły Władca Języków.
Władca Języków - nauka języków obcych
Al. Wojska Polskiego 48/2
Szczecin
1( 100)
Styczeń'17