Od naczelnej

Autor

Izabela Marecka

Mijają cztery lata odkąd zostałam wydawcą Prestiżu i dziesięć lat od jego powstania. Dzisiaj trzymacie w ręku 100 numer. Pod tymi cyferkami staram się ukryć ewidentne wzruszenie, które mnie ogarnia na myśl o – nie bójmy się powiedzieć – udanym funkcjonowaniu Prestiżu w naszym mieście. Udanym, bo każdego dnia, drodzy Czytelnicy – lubicie nas, ale i krytykujecie, polemizujecie i inspirujecie.

Prestiż powstał za sprawą dwóch świetnych dziennikarzy: Michała Stankiewicza i Tomasza Chacińskiego. Gdy do tego duetu dołączyła pierwsza redaktor naczelna, moja przyjaciółka Daria Prochenka było oczywiste, że to nasze dziecko – magazyn kreujący nową jakość – jest skazane na sukces.

Na czym polegała ta nowa jakość? Przede wszystkim na oryginalności. Konia z rzędem temu, kto dziesięć lat temu trafił na podobny magazyn. Szacunek dla tego, kto znajdzie ciekawsze, branżowe czasopismo, a warto dodać, że Prestiż wychodzi także w Koszalinie i Trójmieście pod rządami moich znakomitych kolegów Kuby Jakubowskiego i Andrzeja Mielcarka. Jesteśmy zarozumialcami? Nie, to raczej przemawia przez nas świadomość własnej wartości. Wiemy, że co miesiąc dostarczamy Wam dobry produkt – magazyn, w którym możecie poczytać o wszystkim tym, co trzyma wysoki poziom, co jest ambitne, pasjonujące, niebanalne i ciekawe. Fascynujący ludzie, ich pasje, ciekawe historie, motoryzacyjne premiery, nowości w kosmetyce i medycynie estetycznej, zjawiska w ambitnej rozrywce i kulturze – wszystko to leży w kręgu naszych zainteresowań.

Prestiż szybko ewoluował w magazyn, który nie tylko opisuje lokalną rzeczywistość, ale jest też opiniotwórczy, co ma dla mnie szczególną wartość. Kto wątpi, niech zajrzy do recenzji Rafała Podrazy i Daniela Źródlewskiego, felietonów Szymona Kaczmarka, Krzysztofa Bobali, czy twórców „Krzywego oka” Darka Staniewskiego i Michała Stankiewicza, którzy nie boją się przypiąć łatki politykom, urzędnikom, a nawet włodarzom naszego miasta.

Prestiż to festiwal pomysłów i żywy organizm, który tworzą fantastyczni, kreatywni ludzie. Na kolejnych stronach możecie wszystkich zobaczyć. Mogę tylko dodać, że bardzo im wszystkim dziękuję! Za to, że są, inspirują i czuwają nad jakością magazynu. Dziękuję również Wam – drodzy Czytelnicy. Za to, że nas lubicie i czytacie. Bo to przecież dla Was co miesiąc staramy się, żeby było ciekawie, niebanalnie i ładnie oczywiście. Postaramy się by przez kolejne 100 numerów było równie dobrze, albo i lepiej!

Miłej lektury!

Izabela Magiera

1( 100)
Styczeń'17