Autor

Dariusz Staniewski

Nasz region potrafi zadziwić resztę kraju, Europy i świata. Przykład? W Świnoujściu pojawiła się nowa moda. Mieszkańcy miasta robią sobie zdjęcia…z dzikami, które wyjątkowo sobie upodobały tę miejscowość i swobodnie spacerują po ulicach. Przechodnie, pełni miłości do zwierząt i ogarnięci troską, dokarmiają je na całego. A w zamian „strzelają” sobie z nimi selfie. Podobno na razie są to tylko fotki „sam na sam” z dzikiem, ewentualnie rodzinne – z lochą i grupą małych. Jak pokazuje życie kwestią czasu są selfie z dzikami: ze ślubów, chrztów, pierwszych komunii, urodzin ciotki, kawalerskiego, z klubu go go, wspólnej biesiady na działce przy grillu i zimnym piwku, z placu zabaw, urzędów, gromadnego oglądania meczów polskiej reprezentacji np. w piłce nożnej albo ręcznej, z kina, teatru, opery i baletu, rejsu promem, no i może w końcu wspólnego, niedzielnego, rodzinnego wyjścia do hipermarketu albo galerii handlowej.

 

Jest szansa, że do amerykańskich stacji telewizyjnych trafi serial nagrywany na Pomorzu Zachodnim. Na razie jest pilot. Serial ma być kręcony w regionie i go promować. Naszym zdaniem powinny to być lokalne wersje znanych produkcji np. „Na dobre i na złe” – o połączeniu szpitali na Arkońskiej i w Zdunowie, „Klan” – o pracownikach lokalnego oddziału pewnej instytucji państwowej, „Blondynka” – o pewnej radnej miejskiej,  czy też „M jak miłość” - o relacjach w lokalnej polityce.

 

Stargardzcy policjanci zatrzymali złodziejkę... szczoteczek do zębów. 19-latnia dziewczyna „rąbnęła” ze sklepu szczoteczki różnych marek o wartości prawie tysiąca złotych! Grozi jej za to kara do 5 lat pozbawienia wolności. Podobno karą dodatkową ma być codzienne wizyta u stomatologa. I to nie na pogadanki o myciu zębów. Borowanie, resekcje, plombowanie i wreszcie ulubione przez wszystkich kanałówki. Ale być może dziewczyna przejęła się stanem uzębienia ludności w Stargardzie albo i w całym województwie? I z tego wszystkiego chciała spełnić dobry uczynek? A że w stylu Janosika lub Robin Hooda? A może właśnie swoją akcją chciała zwrócić uwagę polskiego społeczeństwa na to, że nie tylko chętnie unika mydła oraz wody, ale i nie dba o zęby?

Szczeciński Urząd Miejski na polecenie ministra kultury opracowuje bardzo tajny plan – rozpiskę, które szczecińskie zabytki i w jaki sposób chronić na wypadek wojny. Chodzi m.in. o przygotowania specjalnego oznaczenia pewnych obiektów, aby przeciwnik atakując oraz bombardując Szczecin łaskawie zwrócił na nie uwagę, przemyślał swoje postępowanie, poczuł wyrzuty sumienia, uronił łzę i przywalił pociskami np. w ogródki działkowe na peryferiach miasta albo w Odrę. Jak pokazuje historia Szczecina, atakujący zawsze mieli na uwadze dziedzictwo grodu. Dlatego dzięki ich staraniom mamy tak dużo obiektów zabytkowych do ochrony oraz pokazywania turystom, jak np. niewidzialna Starówka.

 

Rzecz to niesłychana – w jednej ze szczecińskich placówek kultury, a ściślej mówiąc w Muzeum Narodowym, doszło do praktykowania religii wudu. Bo muzeum otworzyło swoją nową ekspozycję pt. „Sztuka królestwa Dahomeju”, a jej częścią były przedmioty kultu wudu, m.in. figurki chroniące przed złem. I przy okazji postanowiło urządzić happening pt. odczarowujemy wudu. I dziwna sprawa. Nie było żadnych manifestacji wyznawców innych religii ani kapłanów nawołujących do zbojkotowania wystawy, ani proroków wieszczących rychły koniec świata albo nadejście Antychrysta, ani polityków, którzy przy okazji chcieliby błysnąć jakąś kolejną głupią wypowiedzią, ani stada dewotek, które wszędzie widzą zło, zgorszenie i zboczeńców pornograficznych, ani osobników, którzy wszędzie i zawsze widzą tylko Żydów i cyklistów. Nie przyszli. Może reklama tego wudu była za słaba?

 

Szczecińska Opera na Zamku obchodzi 60-lecie istnienia. Z tej okazji odbył się uroczysty koncert (bilety w cenie 60 groszy) oraz można było zwiedzać jej siedzibę. Sporo ludzi szukało legendarnego Upiora w Operze. Ale znaleźli tylko kartkę z informacją: „Ale dzikie tłumy. A opera nie jest z gumy. Dlatego wyjeżdżam i cześć! Pocałujcie mnie gdzieś! Będę na Riwierze. Wasz Upiór w Operze.”

2( 101)
luty'17