Kontrakt z mistrzem

David Lucas to bardzo utalentowany kucharz z ogromnym doświadczeniem. Otwierał znane i popularne restauracje hinduskie w Nowym Jorku, Omanie. Pracował dla największych sieci hotelowych, prowadził nawet swój show kulinarny w dwóch stacjach telewizyjnych.
Pięć lat temu gotował dla Mariusza Łuszczewskiego, szefa Exotic Restaurants, który zakochał się w jego daniach. Od tego czasu panowie utrzymywali ze sobą kontakt. W tym roku Davidowi kończy się kontrakt. Namówiony, zgodził się przylecieć na pięć lat do Polski i gotować dla klientów szczecińskiej restauracji Bollywood, która należy do sieci Exotic Restaurants. 

Autor

Aneta Dolega

galeria

Jak się Panu współpracuje z Mariuszem Łuszczewskim?

David Lucas: Dopiero co podpisałem pięcioletni kontrakt z Exotic Restaurants i jestem bardzo podekscytowany pracą dla pana 

Mariusza oraz pań Rati i Anity Agnihotri.

Jak się poznaliście?

Jakieś pięć lat temu firma, dla której pracowałem została wybrana, aby gotować dla sześciu aktorów na planie filmowym w Bombaju, wśród nich była Rati Agnihotri. Pewnego dnia zostałem poproszony o przygotowanie club sandwicza w wersji hinduskiej, tzn. z kurczakiem z pieca tandoor, a drugiego dnia pani poori – dania z południa Indii. Te oraz wiele innych prostych ale smakowitych dań wylądowało w pokoju pani Rati. Pewnego dnia w kuchni pojawił się pan Mariusz z zapytaniem, który z kucharzy przygotował te dania. Odpowiedziałem, że ja. Pan Mariusz był ciekaw całej mojej historii związanej z gotowaniem i tak się poznaliśmy.  Od tamtego czasu, za każdym razem gdziekolwiek gotowałem, odwiedzał mnie i przychodził na swoje ulubione dania. Żartobliwie powiedział mi, że przyjdzie taki dzień, że będzie mi mógł zaproponować pozycję w swojej firmie. I taki dzień właśnie nadszedł.

Ma Pan za sobą doświadczenie zawodowe w Nowym Jorku i Omanie. Jak się Panu pracowało w tych miastach?

Praca w Nowym Jorku była bardzo ciekawa, ponieważ pracowałem w bardzo modnej restauracji o nazwie „Dabbawalla”. Nowy Jork to dla mnie kulinarna stolica świata, więc oprócz serca musiałem włożyć wiele finezji, aby utrzymać popularność restauracji. Jeśli chodzi o gotowanie w Omanie to wszystko musi być według receptury i na absolutnie najwyższym poziomie, ponieważ gotowanie dla szejków to bardzo trudne zadanie, ale z drugiej strony dla szefa kuchni jest to ciekawe wyzwanie.

Ma Pan pomysł na kuchnię w Bollywood? 

Gotowałem właśnie dla pani Rati, Anity i pana Mariusza na Goa. Spędziliśmy razem dużo czasu. A jaki mam plan na Bollywood? To będzie absolutna niespodzianka, ale gwarantuję, że wam się spodoba!

Dziękuję za rozmowę

2( 101)
luty'17