Biżuteryjne miniatury

Podróże na Hawaje, do Tajlandii czy południe Francji zainspirowały mieszkającą w Berlinie malarkę Monikę Radzewicz do stworzenia kolejnej serii kolekcji biżuterii. Kosmonia to marka autorstwa szczecinianki, pod szyldem której kreuje bardzo oryginalne i urokliwe błyskotki.

Autor

Aneta Dolega

galeria

– Inspirować może wszystko: muszelka z Wysp Kanaryjskich lub z Hawajów, błyskotki, kulki z łożysk, figurki do modeli architektonicznych lub makiet kolejowych. Roślina lub po prostu farba – wymienia autorka. – Świadomie rezygnuję z zatapiania żywych (martwych) organizmów. Po pierwsze jest lub było tego bardzo dużo w latach siedemdziesiątych, a poza tym nie zgadza się to z moim wegańskim stylem życia. 

Kluczem do sukcesu jest żywica poliestrowa oraz niezwykłe elementy, których projektantka używa w swojej pracy. Ma na koncie serię bransoletek zrealizowanych na bazie zegarków. – Mam pomysł na stworzenie sztucznego bursztynu z zatopionym czymś współczesnym. Taki żart dla ludzi z poczuciem humoru – śmieje się Monika. – Kiedy demontuję mechanizmy z zegarków znajduję w nich równocześnie materiał do zatopienia w żywicy. Uwielbiam kółka zębate, filigranowe wskazówki i śrubki. Myślę, że bycie malarką bardzo ułatwia mi sprawę. Po prostu czasem mam ochotę zmienić medium i skalę, wtedy z dużego formatu przechodzę na biżuteryjne miniatury.

4( 103)
Kwiecień'17