Walka z systemem

Jak to się dzieje, że niektóre osoby osiągają cel, a inne zostają gdzieś w połowie drogi lub na samym jej początku? I nie chodzi tu o technologię czy czynniki niezależne od człowieka. Mariusz Włoch, właściciel szkoły Władca Języków, pisze dziś o tym, jakie znaczenie w uczeniu się ma otwartość, akceptacja zmiany i poddanie się zamiast walki z systemem.

Autor

Mariusz Włoch

W większości przypadków cały proces przebiega tak: ktoś chce się uczyć języka, więc zasięga informacji, dowiaduje się, czego może oczekiwać, zadaje pytania, zaspokaja swoją ciekawość, a jeśli wszystko mu odpowiada, rozpoczyna zajęcia. Następnie poznaje metodę od praktycznej strony i nabiera śmiałości oraz językowej swobody. Uczestnik korzysta z doświadczenia trenerów, z otrzymanych wskazówek, pracuje, przygotowuje się na kolejne treningi językowe, obserwuje postępy. Po pewnym czasie zaczyna posługiwać się nowym dla siebie językiem. System działa.

Jednak nie zawsze tak bywa. Wciąż spotykam się ze zjawiskiem, które nazywam „walką z systemem”. Niektórzy zakładają, że nauczą się nowego języka w ciągu miesiąca. Owszem, przez miesiąc można się bardzo wiele nauczyć, jednak w trakcie nauki często okazuje się, że roboty jest znacznie więcej, niż dana osoba zakładała. Wtedy pojawia się opór – zjawisko naturalne w przypadku konfrontacji własnych wyobrażeń z rzeczywistością. Opór uczestnika manifestuje się często pod postacią pretensji do prowadzących i metody, co w żaden sposób nie wpływa na lepszą znajomość języka. 

Inni od początku próbują wprowadzać swoje porządki, ale jeśli system nauczania ma przynosić efekty, to musi działać według pewnych wypracowanych ustaleń. Oczywiście, że trzeba wprowadzać zmiany i udogodnienia, reagować na rodzące się potrzeby, jednak kardiolog nie zmieni nagle sposobu docierania do serca pacjenta tylko dlatego, że pacjent – lub co gorsza jego rodzina – tak sobie zażyczył. Pewne schematy pozostają niezmienne. To prowadzi do zapasów i przepychanek, przy czym „reformator” obstaje przy swoim i powtarza, że wie lepiej. Reformatorzy z reguły podchodzą do nauki języka wielokrotnie i cały czas uzyskują ten sam rezultat. A przecież nie da się osiągnąć innego efektu stosując wciąż to samo podejście. 

Bywają też osoby, którym ciągle mało materiałów – bez względu na to, ile ich otrzymują, wciąż proszą o rzeczy dodatkowe, o nowe słówka, o listy wyrażeń itp., przy czym niewiele – jeśli w ogóle cokolwiek – z tym robią. Koncentrują się tak mocno na rzeczach pobocznych, że nie realizują tego, po co tak naprawdę przyszli, czyli po praktyczne posługiwanie się językiem w sytuacjach komunikacyjnych. 

Niektóre osoby potrzebują czasu, by się „dotrzeć”. To osoby, które nie są do końca przekonane, czasem nie wierzą w swoje możliwości, innym razem stawiają opór, póki nie odczują zadowalających efektów. Od tego momentu współpraca zaczyna się układać wręcz wzorowo. Miałem takich kursantów, którzy potrzebowali nawet 150 lekcji, by wreszcie się otworzyć, zaakceptować „system” i ruszyć z kopyta. 

Osoby z każdej grupy łączy jedno – wszystkie udzielają bezcennej informacji zwrotnej. Tak naprawdę metodę i zawartość podręczników – czyli system nauczania – kształtują uczestnicy zajęć, dzięki którym i dla których został stworzony. A już niebawem, po 6 latach dystrybucji wyłącznie w szkołach językowych, trafi do ogólnej sprzedaży zestaw podręczników Direktes Deutsch. To oferta głównie dla tych, którzy chcą skompletować zestaw 6 książek, oraz być może także tych, którzy dopiero zaczną przygodę z językiem niemieckim. Ale to tylko rozwiązanie tymczasowe. W przygotowaniu bowiem są zupełnie nowe podręczniki do nauki Metodą Bezpośredniej Komunikacji – to system, który daje zadowalające efekty, pod warunkiem, że zaakceptujesz jego założenia i pomożesz sobie te efekty osiągnąć.

Władca Języków - nauka języków obcych
Al. Wojska Polskiego 48/2
Szczecin
5( 104)
Maj'17