Szczecin Music Fest Folkowa petarda

Poznali się na konkursie geograficznym. Nie przypuszczali, że dekadę później stworzą duet, który będzie porównywany do słynnej pary Paul Simon – Art Garfunkel. Mowa o Kings of Convenience – wystąpią 6 maja w Szczecińskiej Filharmonii.

Autor

Edyta Rauhut

Grają muzykę w stylu indie-folk pop. Mają na koncie takie płyty, jak Quiet is the New Loud, Versus, Riot on an Empty, czy Declaration of Dependence. Warto zaznaczyć, że przed polską publicznością występowali do tej pory tylko raz, a było to latem, 4 lipca 2010 roku w Gdyni na Open’er Festival. Warto dodać, że już w maju zagoszczą w Polsce po raz drugi. Wystąpią w Gdańsku, Warszawie i na szczęście dla szczecińskich fanów ich muzyki, nie ominą naszego miasta. W ramach Szczecin Music Fest muzycy zagrają przekrojowy materiał ze swojej twórczości. 

Rozstania i... powroty

Grupę Kings of Convenience tworzy dwóch chłopaków z Bergen w Norwegii. Pierwszy z nich, to gitarzysta i wokalista, Erik Glambek Boe oraz drugi gitarzysta, Erland Oye. Urodzili się w 1975 roku i są przyjaciółmi z dzieciństwa. Można powiedzieć, że ich znajomość zaczęła się niemal w piaskownicy – poznali się w wieku jedenastu lat podczas konkursu geograficznego. Chłopcy rozpoczęli karierę muzyczną już jako szesnastolatkowie, zakładając z dwójką innych przyjaciół grupę Skog, która nie przetrwała długo na rynku muzycznym, ale jak wiadomo początki bywają trudne. Rozpadła się po nagraniu debiutanckiej płyty. Ciekawskim mogę powiedzieć, że nazwa tego zespołu po przetłumaczeniu na język polski oznacza „Las”. Następnym krokiem w karierze muzycznej było założenie duetu Kings of Convenience. Już latem 1999 roku pojawili się na kilku europejskich festiwalach muzycznych, a potem wydali swój pierwszy, debiutancki album. Kolejny krążek Kings of Convenience ukazał się w 2001 roku i nosi tytuł Quiet is the New Loud. Został bardzo ciepło przyjęty. Od niego właśnie wzięli swoją nazwę muzycy. Swoją działalnością chcieli promować muzykę… optymistyczną. Jak pisał o płycie recenzent, Aleksander „Malkavian” Stępień na portalu Rock Magazyn.pl „Niewiele jest płyt niosących ze sobą tak potężny ładunek nieokreślonej radości, nienachalnego optymizmu, która wypełnia człowieka od stóp do głów, oddziałuje na wszystkie zmysły i pozwala uśmiechnąć się do świata.”

Dalsza trasa z przygodami

W tym samym roku, co album Quiet is The New Loud, ukazał się kolejny krążek – Versus, który zawierał remiksy między innymi autorstwa: Laudytron, Davida Whitakera i Four Teta. Postanowili zawiesić działalność zespołu na trzy lata.  W tym czasie Erlend Oye nagrał swoją solową płytę zatytułowaną Unrest, z kolei Erik Glambek Boe zajmował się studiowaniem psychologii. Spotkali się po raz kolejny, by nagrać razem znakomity album. W 2004 roku ukazuje się Riot on an Empty Street. Rozstali się ponownie tym razem, aż na pięć lat. Pracowali nad solowymi projektami. Powstały nawet spekulacje, że zespół się rozpadł. W latach 2007-2008 powrócili jednak z serią koncertów i potwierdzili, że pracują nad kolejnym albumem. Jesienią, w październiku 2009 roku ukazuje się album Declaration of Dependence. Sześć lat później, w 2015 roku grupa wraca z europejską trasą koncertową, która promuje nie tylko ich muzykę, ale również książkę Orjana Nillssona, z której czytelnicy mogą dowiedzieć się, jak powstawał album Quiet is the New Loud. Rok 2016 upłynął pod znakiem kameralnych koncertów pod nazwą The Urecorded Record Tour. Duet grał w tedy tylko nowe utwory z myślą o kolejnej płycie.  

5( 104)
Maj'17