Ekspert radzi

Autor

Piotr Zawodny

Jestem rok po urodzeniu dziecka. Praktycznie wróciłam do wagi sprzed ciąży. Niestety mój brzuch nie powrócił w pełni do dawnego wyglądu. Mam wrażenie, że jest na nim cienka warstwa tkanki tłuszczowej, której nie mogę pozbyć się ćwiczeniami oraz dietą. Skóra  zaś sprawia wrażenie „nieprzyklejonej” do mięśni. Niestety powrót do pracy zawodowej oraz opieka nad dzieckiem znacznie ograniczają moje możliwości czasowe. Nie mogę pozwolić sobie na systematyczne chodzenie na zabiegi. Czy istnieje dla mnie jakieś rozwiązanie.

 W okresie ciąży naturalnym procesem jest rozciągnięcie tkanek powłok brzusznych. Po porodzie powiększone struktury naturalnie ulegają obkurczeniu. Niestety często naturalne procesy są niewystarczające i aby powrócić do stanu przed ciążą wymaga to specjalnych działań.  Najczęściej stosujemy terapie na kilku poziomach tkankowych i łączymy różne technologie i mechanizmy działania. Oczywiście istnieją zabiegi, które dają efekty redukcji tkanki tłuszczowej oraz poprawy jakości skóry już po jednym zabiegu. Są to intensywne źródła energii emitowanej do tkanki o bardzo silnym działaniu.  Przełomem technologicznym jest energia HIFU np. Ultraformer i Scizer. Jest to zogniskowania fala ultradźwiękowa o wysokiej energii. Zaletą zabiegów z wykorzystaniem  tej energii jest możliwość precyzyjnego dostosowania głębokości wnikania do tkanki. Dzięki temu możemy działać zarówno na poziomie tkanki tłuszczowej i skóry, ale także na przestrzeni, gdzie zlokalizowana jest powięź (błona pokrywająca mięsień). Z Pani opisu przypuszczam, iż ciąża osłabiła także strukturę, funkcję powięzi oraz włókien łącznotkankowych łączących ją ze skórą. Stąd wrażenie oddzielenia się skóry od reszty tkanek.  Dlatego proponuję wykonanie zabiegów z zastosowaniem HIFU  na różnych głębokościach. Jednorazowo można wykonać zabieg na głębokości 13 mm, co zredukuje objętość tkanki tłuszczowej oraz 9 mm lub 6 mm w celu selektywnego podgrzania skóry oraz powięzi, w wyniku, którego dochodzi do obkurczania się tkanki i tworzenia mikrouszkodzeń stymulujących wytwarzanie nowego kolagenu.  Zabieg jest jednorazowy oraz nie wymaga rekonwalescencji. Efekty  zabiegu narastają w ciągu trzech miesięcy. Także jest okazja zdążyć jeszcze przed latem.

Dzień dobry, mam 30 lat i coraz więcej moich koleżanek korzysta z zabiegów medycyny estetycznej. Niestety większość z nich wygląda bardzo nienaturalnie, upodabniają się one do celebrytek. Osobiście nie chciałabym wyglądać jak „ z jednej fabryki” zmieniając przy tym swoje rysy twarzy. Cenię sobie naturalny wygląd , jednak mam świadomość, że moja skóra ulega naturalnym procesom starzenia i chciałabym spowolnić te zmiany pozostając dalej sobą.

Pani Kasiu, zgodzę się z Pani spostrzeżeniami dotyczącymi kobiet XXI wieku. Medycyna estetyczna powinna spowalniać procesy starzenia, jednocześnie zachowując niepowtarzalną urodę każdej z pacjentek. Rozpoczynając działania proponuję konsultację aby określić potrzeby, problem i dobrać odpowiednią spersonalizowaną terapię. Profilaktycznie sugerujemy zaplanowanie serii zabiegów nawet bezinwazyjnych, kóre mają na celu stymulację skóry. Pobudzenie włókien kolagenowych odpowiedzialnych za sprężystość i jędrność skóry można uzyskać na wiele sposobów. Zabiegi z zakresu medycyny estetycznej oraz kosmetologii wykorzystują działanie różnych energii (lasery,  podczerwień, fale radiowe, ultradźwięki, HIFU, pole magnetyczne). To one powodują, że włókna kolagenowe ulegają skróceniu oraz wzrasta aktywność komórek odpowiedzialnych za ich produkcję . W momencie obkurczenia starych włókien kolagenowych widocznym efektem jest napięcie skóry oraz spłycenie drobnych linii zmarszczek. Tego typu działania zachowują naturalny wygląd twarzy bez efektu maski oraz przerysowania. Warto pamiętać o dbaniu o wygląd naszej twarzy odpowiednio reagując na pierwsze oznaki starzenia.

5( 104)
Maj'17