Piękno wyciśnięte z natury

Półki sklepowe uginają się pod naporem kosmetyków. Z reklam uśmiechają się do nas gładkie twarze zachęcające do stosowania produktów znanych firm. A gdyby tak sięgnąć głębiej do natury? Spróbować czegoś nowego, ale coraz bardziej popularnego? Nadszedł czas na kosmetyki wegańskie.

Autor

Hanna Promień

galeria

Kosmetyki wegańskie powstają z naturalnych ekstraktów: wyciągów z kwiatów, owoców, ziół i olejków eterycznych, aloesu czy alg. Nie zawierają żadnych składników pochodzenia zwierzęcego – produktów, półproduktów, zanieczyszczeń lub pochodnych z mięsa, drobiu, ryb lub owoców morza. Są to kremy, masła, peelingi, ale także wszystko, co wiąże się z makijażem i pielęgnacją włosów. Producenci tego rodzaju kosmetyków przekonują, że jest to natura wyciśnięta do ostatniej kropli. 

Mniej znaczy więcej

Nie trzeba być jednak weganinem ani wegetarianinem, żeby stosować naturalne składniki. To tylko kwestia czasu, gdy poczujemy ich wyjątkowy wpływ na nasze ciało. Taką formą pielęgnacji powinny zainteresować się także osoby ze skórą wrażliwą, kobiety w ciąży, karmiące piersią, chore i po chemioterapii. Jest to także doskonała propozycja dla mężczyzn, którzy będą mogli wybrać zapach lub znaleźć coś, co zapachu nie ma wcale. Wiele osób mówi, że po wprowadzeniu w swoim domu kosmetyków wegańskich na półkach i w szafkach łazienkowych zrobiło się trochę luźniej. Zniknęły niepotrzebne rzeczy popularnych koncernów z bardzo długą listą składników. W zamian za to pojawiły się bardziej świadome wybory. Blogerka Veganama potrzebowała czasu, żeby dojść do pewnych decyzji.

– Do tych zmian dojrzewałam powoli. Nie wyrzuciłam od razu swoich wcześniej zakupionych kosmetyków, które nie zachwycały składami, bądź były niewegańskie. Eliminowałam je krok po kroku. Jeżeli skończyła mi się pomadka, szukałam już takiej bez wosku pszczelego lub od razu ze znaczkiem Vegan. To samo tyczy się pielęgnacji twarzy, kosmetyków do ciała. Dokonywałam bardziej świadomych wyborów, wcześniej wyszukując dane produkty w internecie, na blogach, grupach wegańskich na facebooku – mówi Marta Mytych.

Kosmetyki wegańskie można kupić w internecie, znajdziemy je także w sklepach stacjonarnych. Popularne sieci drogeryjne proponują produkty w cenach od kilkunastu do kilkuset nawet złotych, w zależności od tego, czego potrzebujemy. Oczywiście musimy dokładnie czytać etykiety, żeby odnaleźć się w gąszczu propozycji na sklepowych półkach, ale nasza podróż w poszukiwaniach nie musi wcale trwać długo. Przykładem na to są kosmetyki szczecińskiej marki Clochee, której podstawową misją jest życie zgodnie z naturą. Firma, będąca jednocześnie sklepem i producentem, proponuje produkty zgodne z normami europejskimi, składające się wyłącznie z wyselekcjonowanych składników naturalnych oraz z certyfikowanych surowców organicznych. Przygotowuje ekologiczne kosmetyki, które mają przybliżyć konsumentki do natury, dając jej cząstkę tego, co oferuje otaczająca nas przyroda.

W Szczecinie są miejsca, w których można oddać się zabiegom, podczas których wykorzystywane są produkty wegańskie robione na bieżąco z tego, czym natura obdarza świat w danym okresie. Część zabiegów jest typowo sezonowych, w cenach zbliżonych do tych proponowanych u kosmetyczek używających popularnych kosmetyków. 

– Każdy powinien mieć chwilę dla siebie z naturą i nie są to bardzo niedostępne i drogie zabiegi. Pielęgnację twarzy można wykonać za 100 zł, mając pewność, że to, co jest wtarte w skórę, jest przygotowane na miejscu, z najlepszych składników, które daje nam ziemia – mówi Zuzanna Ksielewska z Pracowni Kosmetyki Naturalnej.

Zrób to sama!

Wystarczy sięgnąć do naszych warzywniaków, ogródków i poszperać w internecie. Zbawienne działanie białej fasoli czy marchewki jest znane od wielu lat. Wystarczy zmiksować odpowiednie elementy, dodać kilka kropel naturalnego oleju i mamy doskonały kosmetyk własnej roboty. Na przykład aloes, który wiele osób hoduje w domu, zwęża pory, oczyszcza i detoksykuje. Maska aloesowa, która jest mieszanką miąższu tego kwiatu oraz oliwy z oliwek może być stosowana na twarz, włosy i ciało. Pomysłów na pielęgnację może być zdecydowanie więcej.

– Każda z nas może zrobić sobie w domu zabieg i kosmetyki naturalne. Takim przykładem jest chociażby peeling kawowy: oliwa z oliwek, fusy kawowe i ewentualnie kilka kropel naturalnego mydła w płynie. Masło do ciała z masła shea i olejów kuchennych takich jak oliwa z oliwek, olej słonecznikowy czy olej ryżowy. To wszystko, czym obdarza nas natura. Ja staram się korzystać z produktów sezonowych, ale aby móc czerpać z nich dłużej, latem robię na przykład susze – podpowiada Zuzanna Ksielewska.

Niestety zdarza się, że nawet zwykłe masła kakaowe, które są wyciągiem z kakaowca, zawierają domieszki zwierzęce. Wynika to z tego, że nie wszyscy producenci dokładnie czyszczą swoje maszyny, a co za tym idzie do produktów kosmetycznych dostają się na przykład białka mleka krowiego. Niezależnie od tego czy jesteś weganinem z przekonania, czy po prostu szukasz naturalnych składników czytaj etykiety i oznaczenia. Wtedy będziesz mieć pewność, że kupione produkty są tym, czego szukasz.

5( 104)
Maj'17