Autor

Krzysztof Bobala

Dziwny jest ten futbol. Z jednej strony narzekamy na poziom, z drugiej strony przyznajemy, że to jednak chyba najpopularniejsza dyscyplina naszego globu. Co w niej jest takiego specjalnego? Czy to, że grać w nią może właściwie każdy, na różnym poziomie, ale może? Czy może to, że jednocześnie gra aż 22 zawodników? A może prostota tej gry? Myślę, że jednak najważniejsze jest to, że kiedyś spodobała się jakimś mediom. Wykreowali właśnie piłkę nożną, a nie ręczną. Tenis, a nie badminton. Skoki narciarskie, a nie saneczkarstwo. To jednak od redaktorów, naczelnych, wydawców czy właścicieli, zależy co obejrzymy i których sportowców będziemy wielbić i śledzić ich sukcesy. I zdaje się, że w tym gronie, zwolenników futbolu jest naprawdę najwięcej. Biorę pierwszą lepszą poniedziałkową gazetę, zaglądam na strony sportowe i co widzę? Wyniki ekstraklasy, pierwszej drugiej, trzeciej ligi, ale w tej samej gazecie wyczytać mogę także, że Światowid Łobez wygrał z Rolpolem Chlebowo, a Dąb Dębice rozgromił Zorzę Tychowo. To wszystko okręgówka i pewnie cieszą się mieszkańcy Dębic, że piszą o nich w mediach, cieszą się w innych miastach i dumni są ze swoich piłkarzy. To wszystko byłoby ok, gdyby nie jeden, niezwykle ważny fakt. Zarówno w lokalnych, jak i centralnych mediach pisząc czy opowiadając o piłce nożnej dziennikarze sięgają do poziomu okręgówki czy rozgrywek juniorskich. Inne sporty mogą tylko o tym pomarzyć. W czym jest gorsza siatkówka, lekkoatletyka czy kolarstwo. Nikt nie podaje, że MKS Olimp Łobez wygrał 3:2 z Wikingiem Rymań w siatkarskiej trzeciej lidze, a Julia Barda z KMKL Sztorm Kołobrzeg wygrała konkurs rzutu dyskiem kobiet na mityngu w Białogardzie. Czy Julia trenuje mniej niż piłkarze z okręgówki, czy trzecioligowi koszykarze grają z mniejszym zaangażowaniem niż ich koledzy piłkarze. Pewnie nie, ale czekać muszą jak na kierowniczych stanowiskach w mediach pojawią się zwolennicy ich dyscyplin. A na razie kibicujmy piłkarzom. Przed tymi najlepszymi z najlepszych, ważne mecze w eliminacjach mistrzostw świata. Mimo wszystko będziemy trzymać kciuki. Nawet jeżeli nie jesteśmy kibicami futbolu, to przecież jesteśmy kibicami sportu.

 
6( 105)
Czerwiec'17