Elektryczne miasto przyszłości

Przyszłość rynku motoryzacyjnego tworzy się na naszych oczach. To, co parę lat temu wydawało się fantastyką, dziś jest faktem. Mowa o pojazdach elektrycznych. O ich fenomenie rozmawiamy z Konradem Kijakiem, dyrektorem handlowo-administracyjnym Grupy Polmotor.

Autor

Aneta Dolega

Czym różni się elektryczny samochód od tradycyjnego? Jakie są jego zalety?

Gaz ziemny czy ropa naftowa w końcu się wyczerpią, a wtedy wszyscy powinniśmy być gotowi na zmiany zwłaszcza biorąc pod uwagę komunikację. Z roku na rok wzrasta również świadomość społeczeństwa w kwestii dbania o środowisko naturalne. Samochód elektryczny jest zdecydowanie tańszy w użytkowaniu od samochodu tradycyjnego. Zwrócę uwagę przede wszystkim na ceny paliwa. Naładowanie silnika elektrycznego w porównaniu do tradycyjnego paliwa okazuje się tańsze. Istotne jest również to, że koszty energii elektrycznej są mniej uzależnione od międzynarodowego rynku paliwowego. Modele z silnikami elektrycznymi są także stosunkowo mniejsze i idealnie nadają się do codziennego użytku.

Czy opłaca się jeździć elektrycznym pojazdem? Jak to wygląda pod względem ekonomicznym?

Samochody elektryczne nie wymagają regularnej wymiany olejów silnikowych tak jak w przypadku pojazdów spalinowych. Silniki elektryczne posiadają również mniej części, które często wymagają wymiany, takich jak świece czy przewody zapłonowe. Ich prosta konstrukcja zapobiega również awariom. Dodatkowo, samochody elektryczne odzyskują część zużytej energii podczas hamowania, zwiększając swój zasięg szczególnie w miastach. Biorąc pod uwagę wszelkie koszty serwisu, to na pewno nasz portfel na tym zyska.  

Czy łatwo jest przygotować miasto do obsługi takich aut i czy jest to kosztowna akcja?

O ile stacje benzynowe znajdują się w każdym zakątku kraju przy praktycznie większości głównych dróg, o tyle punktów doładowań jest znacznie mniej. Co prawda liczba parkingów wyposażonych w systemy ładowarek w ostatnim czasie mocno rośnie, jednak na stworzenie efektywnej sieci nadal trzeba będzie poczekać. Wlanie paliwa do baku to kwestia kilku minut, jednak naładowanie baterii elektrycznej trwa o wiele dłużej. Podróż samochodem elektrycznym trzeba planować nieco dokładniej niż w przypadku standardowych aut, planując dokładnie trasę, na której znajdują się punkty do ładowania.

Jak sytuacja wygląda w Szczecinie?

Szczecin to miasto otwarte na alternatywne rozwiązania. W ostatnim czasie Urząd Miasta organizuje przetargi na samochody elektryczne, w których również nasza firma bierze udział. To szansa na oszczędności i nowoczesność, która w dobrze rozwiniętych miastach mocno nabiera tempa. Wierzę, że za kilka lat Szczecin stworzy sieć ładowarek podobną do tej we Wrocławiu, gdzie zakupiono w ostatnim czasie 200 samochodów elektrycznych Nissan Leaf. Samochody te przeznaczone są dla mieszkańców, które działają podobnie do miejskich rowerów. Z jednego punktu miasta możemy dostać się w inne miejsce dzięki dostępnemu pojazdowi elektrycznemu w wielu strefach miasta. To przyszłość, której nie unikniemy.

6( 105)
Czerwiec'17