Wodny Szczecin

Zachwycamy się Szczecinem z lądu. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nasze miasto równie piękne jest z wody. Odra czy Jezioro Dąbie dają nam ogromne możliwości i wiele osób nie wie, jakie kryją tajemnice. Nie trzeba mieć patentu żeglarskiego by się o tym przekonać. Nie trzeba również dysponować gigantyczną gotówką. W niektórych przypadkach wystarczy… 14 złotych i można zwiedzić na pokładzie niewielkiej łódki przepiękne zakamarki Szczecina. 

Autor

Andrzej Kus

galeria

Klaudynka, Tereńka, Małgorzatka i Romka

W Szczecinie możemy wypożyczyć jedną z czterech niewielkich motorówek. Dostępne są dla każdego pełnoletniego mieszkańca. Ponieważ mają niewielkie gabaryty i zaledwie 9,8 KM, a co za tym idzie nie osiągają zawrotnych prędkości, nie trzeba mieć patentu żeglarskiego by z nich skorzystać. Wystarczy też 70 złotych, by na godzinę wypożyczyć jedną z nich. Na pokładzie zmieści się pięć osób. Każda kolejna godzina to kwota 60 złotych. Wypożyczenie na cały dzień, w godzinach 10-19 to kwota 400 złotych. Wypożyczalnia działa siedem dni w tygodniu. Klaudynka, Tereńka, Małgorzata i Romka cumują przy bosmanacie na Bulwarze Gdyńskim. Warto wcześniej dokonać telefonicznej rezerwacji. Pełnoletni mieszkańcy i turyści przed wypłynięciem zawsze przechodzą krótkie ale obowiązkowe szkolenie z zakresu manewrowania i bezpieczeństwa. 

Telimeną w 12 osób

Jeśli mamy większą grupę przyjaciół i chcielibyśmy z nimi spędzić czas na wodzie – warto zainteresować się ofertą Żeglugi Szczecińskiej – wynajęciem katamaranu Telimena, który został zbudowany przed laty na aluminiowym kadłubie w USA. Jest to zdecydowanie mocniejsza jednostka w porównaniu z wspomnianymi wcześniej motorówkami, wyposażona w silnik spalinowy o mocy 50KM. Rozpędza się maksymalnie do 25km/h. Na pokładzie katamaranu znajdziemy wygodne kanapy, stolik, umywalkę oraz liczne schowki. Przed deszczem i słońcem pasażerów chroni baldachim. Organizowane są tam niewielkie imprezy okolicznościowe. – Cena czarteru katamaranu ze sternikiem to 300 złotych za godzinę. Każda kolejna to kwota 250 złotych. Katamaran cumuje przy Nabrzeżu Pasażerskim, w sąsiedztwie Dworca Morskiego, przy ul. Jana z Kolna. Rejsy, niezależnie od rodzaju, poprzedzić musi rezerwacja. Złożenie jej możliwe jest telefonicznie: 728 942 732 – informują przedstawiciele Żeglugi Szczecińskiej. 

Można popłynąć z mistrzem!

Każdy, kto choć trochę interesuje się żeglarstwem wie, kim jest Radek Kowalczyk: trzecim Polakiem, który ukończył jeden z najtrudniejszych oceanicznych regat na świecie – Mini Transat. Śmiałkowie bez zdobyczy techniki, na niewielkich jachtach ścigają się samotnie przez Atlantyk. Ich łodzie mają zaledwie 6,5 metra długości. W trakcie wyścigu nie ma mowy o wyspaniu się czy odpoczynku. Liczy się tylko walka o jak najlepszy wynik. 

Radek, wraz z przyjacielem Pawłem Kaczmarczukiem, kolejny sezon oferują niecodzienną przygodę: rejsy na zabytkowym, blisko 120-letnim kutrze rybackim, odnowionym i dostosowanym do imprez okolicznościowych. Na pokład, podobnie jak Telimena, zaprasza 12 osób. Cena natomiast jest niższa, bo godzinny rejs to kwota 250 złotych. – Cumujemy przy Bulwarze Piastowskim, przy Alei Żeglarzy znajdującej się pod Mostem Długim. Jeśli nie pływamy, serwujemy tradycyjną kuchnię szczecińską bądź kuchnię morską. Również w trakcie rejsów: firmowych, okazjonalnych czy turystycznych serwujemy przekąski bądź zamawiamy catering z wybranej restauracji – opowiada żeglarz. – Zachęcam do rejsów z nami, bo to również okazja do tego, by spróbować swoich sił, jako kapitan jednostki. Pod naszym nadzorem można stanąć za sterem, chętnie również opowiemy o historii naszej łodzi, która kiedyś była holownikiem – zachęca Radek.

Aby skorzystać z oferty można skontaktować się mailowo pod adresem kuter@kuter.szczecin.pl, telefonicznie pod numerem 508 513 667 bądź osobiście. 

Na Urtice wybraną trasą

Centrum Żeglarskie oferuje rejsy po jeziorze Dąbie lub po Zalewie Szczecińskim. Mogą być jednodniowe albo znacznie dłuższe, bo spędzimy na wodzie nawet pięć dni. Termin jest uzgadniany z każdym indywidualnie. Ceny również nie są stałe – wahają się od 108 złotych za osobę przy rejsie jednodniowym do 795 złotych za rejs pięciodniowy. Warunkiem jest fakt, że na pokładzie musi być komplet – czyli sześć osób. W tej cenie nie można jednak liczyć na wyżywienie. Ubezpieczenie obejmuje tylko zdarzenia na pokładzie. 

Więcej informacji uzyskamy pod adresem rejsy@centrumzeglarskie.pl.

Rejsy Odrą Queen i Peene Queen

Siedem dni w tygodniu można skorzystać z usług dwóch jednostek Odra Queen i Peene Queen, które oferują regularne rejsy w godzinach: 12, 13, 15 i 17. Rejs taki trwa godzinę. Bilety dostępne są tuż przed wypłynięciem. 23 złote kosztuje bilet normalny, ulgowy 17 a rodzinny, uprawniający do wejścia na pokład dwie osoby dorosłe i dwójkę dzieci do 18 roku życia 54 złote. – Pracujemy w dni powszednie, w weekendy, również w święta. Jednostki przeznaczone są także do obsługi rejsów biznesowych, można je rezerwować. Nie dopuszczamy do sytuacji, że w tym samym czasie są niedostępne. Zawsze jedna płynie w rejs regularny. Rejs trwa godzinę. Płyniemy z Wałów Chrobrego, do Doku nr 5 i wieży Bismarcka – mówią przedstawiciele z firmy Polsteam Żegluga Szczecińska. Dostępne są w trakcie rejsu dwa pokłady: zamknięty na dole, gdzie można również zamówić jedzenie i picie oraz taras górny, z którego podziwiamy widoki.

Wodoaktywni z mocą atrakcji

Oni kochają wodę i zarażają swoją pasją wszystkich dookoła. Wodoaktywni – szczeciński organizator imprez na wodzie oferuje mnóstwo atrakcji: począwszy od wypraw i szaleństw na skuterach wodnych, poprzez turystyczne rejsy na jachtach żaglowych, aż do flyboard, wakeboard czy nawet loty ze spadochronem przy użyciu specjalnej łodzi motorowej – parasailing. – Na skuterach pływa się pod naszą opieką, nie ma konieczności posiadania uprawnień. Można szaleć na naszych akwenach w mieście, można wybrać się na Zalew Szczeciński, nawet na Bałtyk – opowiada Maciej Cylupa z Wodoaktywnych. – Koszt nie jest wysoki. Wynajęcie skutera na godzinę kosztuje 300 złotych. Ręczę, że spędzenie na nim 10-15 minut to intensywny wysiłek. Można dlatego zrzucić się ze znajomymi i porządnie zmęczyć się zmieniając za kierownicą. Pływamy z każdego miejsca. Wystarczy zadzwonić i ustalić skąd chcemy. Jeśli jest to możliwe, podpłyniemy. Nie musi to być zorganizowana grupa, może być nawet jedna osoba – dodaje.

Z Wodoaktywnymi można również wybrać się na rejs jachtem żaglowym po dowolnym akwenie: czy jeziorze Dąbie, czy Zalewie Szczecińskim. Można popłynąć do Świnoujścia, Kamienia Pomorskiego, do Niemiec i w wiele innych miejsc. – Oferujemy rejsy: kilkugodzinne i kilkudniowe. Mamy sześć jachtów ale spokojnie można dostawić kolejne. Przy rezerwacji podajemy ilość osób, czas rejsu, preferencje miejsca. Tras jest bardzo dużo. Na pokład, w zależności od jachtu, wchodzi od 4 do 12 osób. Przykładowo: 4-5 godzinny rejs na betonowiec i powrót to kwota ok 1000 złotych – opowiada Cylupa. – Jest także możliwość skorzystania z motorówek. Akwen w tym przypadku jest także kwestią wyboru. Na pokład wejdzie od 2 do 8 osób, znowu w zależności od wielkości jednostki. Można popłynąć np. do Gryfina na obiad. Taka trzygodzinna wyprawa, gdzie na pokład wejdą cztery ozdoby kosztuje około 1000 złotych. W tym wliczone jest paliwo. 

Rezerwacja na każdą z atrakcji odbywa się pod numerem telefonu 783 00 83 83 lub adresem aktywuj@wodoaktywni.com.

Jachtem żaglowym w centrum miasta

Szczeciński żeglarz kpt. Krzysztof Krygier oferuje wyprawy ponad siedmiometrowym jachtem żaglowym. Cumuje w okolicach Mostu Długiego, przy Bulwarze Piastowskim. Poza skipperem na pokład mogą wejść cztery osoby. – To propozycja dla tych mieszkańców i turystów, którzy chcą podziwiać Szczecin z wody, niekoniecznie przy ryku silnika i wdychając spaliny – mówi. – Koszt godzinnej wycieczki to 100 złotych. Można jednak wypłynąć nawet na dobę. Wtedy, niezależnie od ilości osób, trzeba zapłacić 450 złotych i można popłynąć gdzieś dalej. To doskonała okazja, by poznać z innej strony Wały Chrobrego, możemy popłynąć w kierunku Zalewu Szczecińskiego i zobaczyć np. tzw. „gocławskie slumsy”. Można popłynąć do Lubczyny i w wiele innych miejsc– zachęca żeglarz. Na pokładzie znajdziemy toaletę, jest też kuchenka. Przygotowany został kokpit z poduszkami, są także cztery koje. – Szykujemy też ofertę, która będzie obowiązywała podczas finału regat TTSR. Będą wówczas dwa jachty, a rejsy zarówno jedno- jak i kilkudniowe. Dajemy także możliwość czarteru. Preferuję rezerwacje dlatego bardzo bym prosił o kontakt pod adresem bluefin@interia.pl lub numerem telefonu 601 233 434 – podsumowuje kapitan. 

Pierwszy sezon Kapitana Cooka 

Po naszych wodach pływa już ponad 18 lat. Oferuje rejsy turystyczne i firmowe. Mowa o Dziewannie, która cumuje przy Nabrzeżu Pasażerskim koło Dworca Morskiego przy ulicy Jana z Kolna 7. – Staramy się pływać codziennie. Uzależnione jest to od ilości osób, które są zainteresowane rejsem – opowiada kapitan Janusz Just. – Rejsy regularne są w godzinach 12:30, 14, 16 i jeśli jest taka potrzeba w lecie 17:30. Koszt to 23 złoty bilet normalny godzinny i 46 dwugodzinny. Dzieci płacą złotych 12, podobnie jeśli są z rodzicami i mają nawet powyżej 10 lat. Tak naprawdę koszt biletu jest ceną do ustalenia na miejscu, szczególnie w przypadku dzieci i gdy jest dużo osób na pokładzie– dodaje. Na Dziewannie organizowane są jednak przede wszystkim rejsy firmowe oraz imprezy okolicznościowe. Ludzie decydują się na komunie, urodziny, imieniny. – Ostatnio dopytywał się nawet o rejsy producent firmowy. Generalnie turystyka wodna w naszym mieście cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Dlatego też zdecydowałem się na udostępnienie od tego sezonu drugiej łodzi Kapitana Cooka. Przygotowuję też barkę, do której będzie cumowała Dziewanna. Na barce będzie bar, toalety, pokłady, w tym jeden zadaszony. To pływająca przystań bez silnika, gdzie w każdej chwili będzie można ją przestawić w inne miejsce– mówi pan Janusz.  

Koszt wynajęcia Dziewanny na dwie godziny i rejsu w wybrane miejsce to kwota 2100 złotych. Koszt Kapitana Cooka to 2400 złotych. Rezerwacji można dokonać pod numerem telefonu 600 22 11 00 lub adresem rejsy@statek.info.

Dom na wodzie

Nie trzeba być milionerem żeby wypożyczyć łódź motorową, a warto się do tego przymierzyć, bo Pojezierze Meklemburskie w Niemczech jest piękne. Na turystów czekają świetnie wyposażone mariny, kilometry kanałów i setki zatok nadających się do kotwiczenia. Można spędzić długi weekend z przyjaciółmi  na komfortowym houseboacie wyczarterowanym z Marina’ Club. W bazie odbywa się krótkie przeszkolenie. Obsługa dostarcza informacji dotyczących lokalizacji szlaków żeglownych oraz obsługi łodzi. Przekazuje także dokumenty potrzebne do nawigacji. Wypożyczenie barki mieszkalnej nie wymaga żadnych uprawnień. Po dokonaniu rezerwacji będziecie poinformowani na temat oferowanych tras żeglugowych, obowiązujących przepisów. Rezerwacja czarterów i wycieczek +48 604 939 018.

Dlaczego warto popływać?

Z roku na rok Szczecin coraz bardziej przybliża się do morza. Remontowane są bulwary, które już teraz, w sezonie, są najbardziej obleganym miejscem w naszym mieście. Otwierają się na nich kolejne restauracje. One także nie narzekają na brak klientów. Dopełnieniem bulwarów jest Aleja Żeglarzy, która powstała w rejonie Mostu Długiego. Sukcesywnie dostawiane są na niej nowe eksponaty. Jest rzeźba kapitana Kazimierza Haski, jest także figura kapitana Ludomira Mączki. Zobaczymy urządzenie znane dzisiaj jedynie żeglarzom: sekstant służący do mierzenia ciał niebieskich nad horyzontem, a także astrolabium – przyrząd astronomiczny używany w nawigacji do początku XVIII wieku. Na wodach Odry i jeziora Dąbia pojawia się coraz więcej jednostek. Nie tylko mieszkańcy Szczecina inwestują w jachty ale również przypływają do nas zagraniczni turyści. Widać to doskonale w Dąbiu, gdzie niemal każda przystań w sezonie wypełniona jest mniejszymi bądź większymi jachtami. Widać to także w centrum Szczecina – przy marinie na Wyspie Grodzkiej, która nastawia się przede wszystkim na żeglarstwo turystyczne. Mimo, że również oferuje miejsca dla rezydentów z jej usług korzystają także Niemcy czy Szwedzi.

Dlaczego stajemy się tak atrakcyjnym kąskiem do żeglarzy? Wiele osób twierdzi, że mamy obecnie znacznie lepszą ofertę turystyczną niż mazurskie jeziora. – Każdy rejs to okazja do tego, by zobaczyć Szczecin z wody. Jest naprawdę imponujący. Można podpłynąć do stoczni, zwiedzić zielone wyspy Szczecina, gdzie nie dostaniemy się oczywiście w inny sposób. Sama ulica Kolumba nie napawa optymizmem, natomiast od strony Odry wygląda imponująco, mimo tego, że zabytkowe zabudowania straszą zniszczeniami. Nie bez powodu nazywamy to miejsce „Szczecińską Wenecją” – mówi żeglarz Radek Kowalczyk. – Podpływamy też do gigantycznego betonowca, którego kadłub znajduje się na jeziorze Dąbie, w okolicy Inoujścia– dodaje.                                                                                                                                         

 Ogromne znaczenie ma również konsekwentna budowa Zachodniopomorskiego Szlaku Żeglarskiego. Jest to sieć nowych i zmodernizowanych portów oraz przystani jachtowych na Pomorzu Zachodnim, zlokalizowanych nad Odrą, nad jeziorem Dąbie, w otoczeniu Zalewu Szczecińskiego oraz na wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Na liście są już ponad 32 wyremontowane mariny. Odległość od każdego portu nie przekracza 20-30 mil morskich, co daje ogromne możliwości zwiedzania. Porty i przystanie mają przyjazną, nowoczesną, świeżo zmodernizowaną infrastrukturę z bogatym zapleczem usługowym. Są zlokalizowane w miejscowościach o dużych walorach turystycznych oferujących bogate możliwości ciekawego spędzenia czasu. Zachodniopomorski Szlak Żeglarski to najkrótsza droga wodna z Berlina do Skandynawii. Skomunikowana jest z drogami wodnymi Wielkopolski i prowadzi aż do Gdańska.

Przepiękne zielone zakątki Szczecina

Nie można nie wspomnieć o zielonych zakątkach Szczecina. Trzy z nich zostały zlokalizowane na rzece Święta: Zakątek Kwadrat, Zakątek Głębia, Zakątek Orły (przy ujściu rzeki do jeziora Dąbie); natomiast jeden na kanale Wydrnik: Zakątek Wydrnik.

Warto wyjaśnić czym są zakątki wodne. Są to miejsca rekreacyjne przygotowane dla małych jednostek pływających. Na każdym ustawiona jest wiata, są kosze na śmieci, ławki, jest przenośna toaleta. Dostępne są dla każdego: żeglarzy, kajakarzy, turystów, ornitologów. Można do nich dopłynąć zarówno niewielkimi motorówkami dostępnym bez patentu, można wybrać się rejsem zorganizowanym. – Po drodze czeka nas jeszcze jedna ogromna atrakcja. Jest ona nieodłącznym punktem niemal każdego rejsu: rezerwat przyrody. Podziwiamy wówczas orły bieliki, bobry, wydry czy czaple. Możemy zaobserwować rzadkie gatunki roślin. Każdy rejs po Odrze, Zalewie Szczecińskim czy Jeziorze Dąbie to okazja nie tylko do podziwiania panoramy naszego miasta ale również szeroki wachlarz innych niespodzianek. Naprawdę warto wybrać się w taką podróż. Nikt tego nie pożałuje – mówi żeglarz Radek Kowalczyk. 

6( 105)
Czerwiec'17