Nowa jakość życia

Zwyrodnienie stawu biodrowego wywołuje nieustanny ból, ogranicza sprawność, a często prowadzi do inwalidztwa. Ratunkiem jest endoproteza, czyli sztuczny staw biodrowy, który pozwala odzyskać pełną swobodę ruchów. O najnowszych osiągnięciach w tej
dziedzinie opowiedział lek. med. Piotr Wieczorek z Art Medical Center. 

Autor

Aneta Dolega

Choroba zwyrodnieniowa stawów, to coraz częstszy problem, z którym borykają się nie tylko starsi ­– mówi Piotr Wieczorek.  – Według badań naukowych jedna na siedem kobiet i jeden na dwunastu mężczyzn będzie miał wymieniony staw biodrowy. 

Główne czynniki predysponujące do występowania zmian zwyrodnieniowych to: uraz stawu, złamania, ciężka fizycznie praca; sporty wyczynowe, starszy wiek oraz płeć (występuje częściej u kobiet) oraz choroby wrodzone stawu biodrowego jak na przykład dysplazja. Czynniki mogą być także genetyczne ­ – znanych jest wiele genów potencjalnie związanych z chorobą zwyrodnieniową, choć na razie są one przedmiotem intensywnych badań. 

Dla człowieka jedną z najważniejszych rzeczy jest zdolność samodzielnego poruszania się. – W dzisiejszych czasach coraz bardziej stanowi to podstawę samodzielności, zdolności do samoobsługi. Chcemy żyć aktywnie, uprawiać sporty – mówi Piotr Wieczorek. – Te wymagania doprowadziły do rozwoju nowoczesnych implantów i technik wymiany stawu biodrowego umożliwiających coraz szybszy i pełniejszy powrót do zdrowia.

Przy znacznie zaawansowanym zwyrodnieniu stawu biodrowego jedynym skutecznym sposobem na przywrócenie jego sprawności jest właśnie endoproteza. To sztuczny staw, który składa się z panewki i trzpienia zakończonego główką. Najnowsze osiągnięcie w zakresie implantów do endoprotezoplastyki stawu biodrowego, to zabieg z zastosowaniem tzw. „krótkiego” trzpienia protezy. Natomiast najnowsza innowacja w zakresie techniki wykonania zabiegu, to mało inwazyjna operacja z tzw. przedniego cięcia. Obie techniki można połączyć i wykonać w Art Medical Center. Czym się różni od standardowego zabiegu?  

­ – To na pewno przełom w leczeniu – uważa nasz ekspert. – Połączenie tak wielu zalet pozwala nam osiągnąć maksymalne wyniki leczenia. Zabieg jest minimalnie inwazyjny, ponieważ stosowane cięcie w przeciwieństwie do tradycyjnego zabiegu omija przyczepy wszystkich mięśni. Dzięki zachowaniu mięśni w całości pacjenci znacznie szybciej odzyskują pełną siłę stawu biodrowego, zwłaszcza we wczesnym okresie po operacji. Silne mięśnie skutkują mniejszym ryzykiem zwichnięcia protezy (nawet do 2/3 mniej wg niektórych badań). Przy pomocy mniejszego i smuklejszego profilu trzpienia protezy oszczędza się tkankę kostną pacjenta, a także pozwala odtworzyć fizjologiczne obciążenia. Warto dodać, że obecnie zewnętrzną powierzchnię endoprotezy – panewkę i trzpień – pokrywa się hydroksyapatytem (naturalnym mineralnym składnikiem kości). Staje się ona szorstka, ma dużą powierzchnię i po pewnym czasie w jej pory wrasta kość. To zapewnia protezie stabilność i minimalizuje ryzyko obluzowania.

Łącząc powyższe innowacje uzyskujemy ogromne korzyści: lepszy zakres ruchu stawu biodrowego, lepszą kontrolę wyrównania kończyn, szybszy powrót do zdrowia i skuteczniejszą rehabilitację.

Jak wygląda standardowy powrót do zdrowia?

Pacjent może w pełni obciążać operowane biodro już w pierwszej dobie po operacji – mówi Piotr Wieczorek. – Chodzenie po schodach rozpoczynamy już po 2-4 dniach. Jazda samochodem jest możliwa między 1 a 3 tygodniem po zabiegu, a powrót do pracy siedzącej między 2 a 4 tygodniem. Przy tradycyjnej operacji powrót do tego rodzaju pracy jest możliwy dopiero między 6 a 8 tygodniem.

 

Ten nowatorski zabieg ma także zalety długofalowe. Pozostawianie jak największej ilości tkanki kostnej ma bardzo istotne znaczenie z uwagi na ewentualne przyszłe zabiegi. Nowoczesne endoprotezy umożliwiają rekordowo szybki powrót do pełnej sprawności ruchowej wliczając w to także aktywność sportową jak golf, jazda na rowerze, tenis, narciarstwo. Podsumowując – pacjent może odzyskać jakość życia i zachować ją na długie lata. 

7( 106)
Lipiec'17