Wiatr we włosach, czyli pozwól sobie na więcej

Można przejść przez życie na niskich bądź średnich obrotach, można również pozwolić sobie na więcej i szybciej osiągnąć cel. Mariusz Włoch, właściciel szkoły Władca Języków, pisze dziś o tym, że dobre kursy językowe mogą wyjść poza ramy i wciąż mają wiele do zaoferowania.

Autor

Mariusz Włoch

Wrzesień i październik to miesiące, kiedy sporo osób ponownie odczuwa potrzebę powrotu do przerwanych przed wakacjami działań: kursu szydełkowania, na prawo jazdy czy kursu językowego. Ze zrozumiałych względów skupię się tutaj na tym ostatnim przypadku – w stosunku do dwóch pierwszych nie dysponuję bowiem odpowiednimi kompetencjami, aby móc się rzeczowo wypowiadać. Zatem wiele osób po raz kolejny zaczyna poszukiwać kursu językowego, który będzie tym „właściwym” i zapewni wszystko, czego sobie dana osoba życzy. Pozostaje tylko pytanie, czy wiesz, czego chcesz i czy zdajesz sobie sprawę, że sam fakt twojego uczestnictwa w kursie nie stanowi gwarancji sukcesu. Znacznie ważniejsza jest tutaj twoja rzeczywista chęć i poparcie jej aktywnymi działaniami.

Nie wiem, jak elastyczna jest twoja wyobraźnia i jak bardzo jesteś otwarty, ale z pewnością wiesz, że w temacie nauki języków możesz pozwolić sobie na więcej. Ci, którzy pragną wyjść poza sztywne ramy tradycyjnych kursów, mogą skorzystać z zajęć językowo-motywacyjnych, które wielu osobom pomogły szybciej przyswajać materiał, pokazały, jak skuteczniej stosować zdobyte umiejętności, a także zwiększyły samoświadomość, dzięki której łatwiej radzisz sobie ze spadkiem motywacji czy zwykłymi wymówkami. Możesz przyswajać sobie język na wiele sposobów, możesz korzystać z moich autorskich podręczników (na zdjęciu podręczniki do nauki niemieckiego Direktes Deutsch w nowej szacie graficznej), możesz korzystać ze zdobyczy techniki, jednak co do jednej rzeczy musisz być zgodny – twój wkład i zaangażowanie są najważniejsze. 

Na kursach językowo-motywacyjnych kładę duży nacisk na uświadomienie faktu, że o jakości rozmowy w znacznej mierze decyduje twój rozmówca i twoja reakcja na wszystko, co robi. Co za tym idzie, twoja zdolność obserwacji i wynikająca z niej twoja postawa może tę komunikację ułatwić, utrudnić czy całkowicie uniemożliwić. Ludzie są różni, jednak kiedy o tym wiemy, łatwiej się porozumieć. Problem polega na tym, że niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę i mierzy innych swoją – wedle własnego uznania oczywiście najlepszą – miarą. Jak pokazuje życie i historia, narzucanie innym jedynie słusznej koncepcji nie prowadzi do kwitnącego rozwoju, raczej do uwiądu wywołanego rosnącą frustracją.

Dlatego w tym miejscu zadam takie pytanie: Jak bardzo lubisz to, co robisz? To ważne, żeby uczestnicy zajęć lubili np. język, którego się uczą. Kiedy polubisz ten proces i aktywnie się w niego zaangażujesz, nauka przyjdzie ci łatwiej i stanie się przyjemnością. A najlepiej, kiedy rozwiniesz w sobie pasję do języków. Mam wrażenie, że sam ten stan osiągnąłem – nadal odczuwam językowy głód i tworzę podręczniki. A kiedy ktoś korzysta z mojej wiedzy, umiejętności i książek, wtedy mogę chyba mówić o satysfakcji. Pasja do języków sprawia, że lubię pozwalać sobie na więcej, by poczuć przysłowiowy wiatr we włosach. A jeśli nawet włosów brak, to wiatr i tak jest wyczuwalny.

Na koniec oczywista oczywistość – na zajęciach ty jesteś najważniejszy. Dostajesz ode mnie wiele podanych na różne sposoby wskazówek oraz sensowne wsparcie – nie wspieram cię tam, gdzie doskonale sam sobie radzisz. Gdybym to robił, mówilibyśmy o wyręczaniu. Kto wie, może zajęcia językowo motywacyjne to coś właśnie dla ciebie? Nadeszła jesień, ulubiona pora roku wszelkiej maści narzekaczy, więc możemy wszyscy popłynąć z prądem ogólnego biadolenia, czemu nie? Z drugiej strony każdy z nas może popłynąć pod prąd i pozwolić sobie na więcej – najlepiej teraz, kiedy wieje jeszcze dość ciepły wiatr. 

Władca Języków - nauka języków obcych
Al. Wojska Polskiego 48/2
Szczecin
9( 108)
Październik'17