Wino z potencjałem inwestycyjnym

Wino to wyjątkowy napój, który towarzyszy człowiekowi od starożytności. Jego walory przez wieki opiewali poeci, lekarze i wielcy tego świata. Wśród jego kolekcjonerów znajdowali się Thomas Jefferson, czy Napoleon, a dziś w ich ślady idą Alex Ferguson, Andrew Lloyd Webber oraz Bill Gates. Kolekcje starannie wybranych win jakościowych mogą obecnie dostarczać radości pasjonatom tego trunku, ale również stanowić element zabezpieczający finansową przyszłość.

Autor

Max Radke

galeria

Głównym czynnikiem wpływającym na rozwój rynku win inwestycyjnych było powstanie w 1999 roku londyńskiej giełdy wina – Liv-ex. Wcześniej handel winem odbywał się na pojedynczych aukcjach i był zajęciem głównie dla kolekcjonerów, obecnie dzięki Liv-ex możliwe jest nie tylko przeprowadzanie transakcji, ale także wycena portfela, śledzenie ruchów cen poszczególnych trunków i notowań indeksów wina. 

Polacy inwestują w wino

Inwestowanie w wino jest coraz popularniejsze również w Polsce. Według informacji ze stron Wealth Solutions, w wina z Bordeaux zainwestowało ponad 1500 Polaków, a łączna wartość inwestycji to około 60 milionów zł. Wina charakteryzujące się potencjałem inwestycyjnym to przede wszystkim wina z Bordeaux oraz wybrane wina burgundzkie. 

Najbardziej znanym na świecie regionem winnym jest Bordeaux. Region ten dysponuje najstarszą oficjalną klasyfikacją win, a trunki w niej ujęte stanowią trzon niemal każdej kolekcji czy portfela inwestycyjnego. Hierarchizującą wina bordoskie klasyfikację wprowadzono w 1855 r. zgodnie z sugestią Napoleona III i pozostawiono niezmienioną przez przeszło 150 lat. Znajdujące się w niej wina to gwiazdy tego rynku, cieszące się ogólnoświatową rozpoznawalnością.

Jak inwestować?

Inwestycje w wino to inwestycje długoterminowe, charakteryzujące się stosunkowo wysokimi stopami zwrotu oraz niskim ryzykiem. Pożądaną cechą jest ich niska korelacja z rynkami finansowymi, dzięki czemu nadają się do dywersyfikacji portfela składającego się z tradycyjnych instrumentów finansowych. 

Należy jednak zwrócić uwagę na wysokie koszty transakcyjne, koszty przechowywania oraz koszty związane z ubezpieczeniem zakupionego wina. Pierwszym sposobem inwestycji w wino jest zakup zabutelkowanego wina. Wino, aby nie straciło na wartości przechowywane jest w certyfikowanych piwnicach, które zapewniają odpowiednie warunki.

Beczki lub fundusze

Kolejny sposób to inwestycja en primeur, nazywana także wine futures. Polega ona na zakupie dojrzewającego w beczkach wina, jeszcze przed zabutelkowaniem. Na podstawie wstępnych ocen trunku oraz informacji o pogodzie można ocenić potencjał inwestycyjny wina. Inwestycja en primeur cechuje się zwykle wyższą stopą zwrotu oraz wyższym ryzykiem, niż zakup zabutelkowanego wina.

Inną metodą inwestycji są fundusze inwestycyjne. Na rozwiniętym rynku zachodnim istnieją fundusze, których portfel składa się z wina, a jedyny taki fundusz działający w Polsce to IPOPEMA Fine Wine. Ostatni sposób to zakup winnicy bądź udziałów w niej. Taka inwestycja charakteryzuje się jednak zupełnie innymi czynnikami ryzyka niż fizyczny zakup wina.

Legenda bordeaux

Inwestowanie w wino dotyczy niemal wyłącznie win ze znanego regionu Bordeaux i obejmuje w pierwszym rzędzie egzemplarze z roku 1855. Szczególnie ważne w tej klasyfikacji są produkty z First Growths, czyli pięciu najważniejszych winnic, których uprawy i produkcja są limitowane. Butelki wina są udostępniane w ściśle określonej liczbie. W każdym roku pojawia się ich na rynku nie więcej niż 90 000 skrzynek. 

Za tak niewielką liczbą podąża także wysoka cena win First Growths, których roczna produkcja jest warta około 500 milionów GBP. Wino można nabyć, jednak nie jest to proste, ponieważ mała liczba butelek oraz spora ilość chętnych sprawia, że z każdym dniem i każdą chwilą ilość wina dostępna w sprzedaży spada… a cena rośnie.

Zabezpieczenie i ubezpieczenie

Żeby wino uznać za inwestycyjne musi spełniać ono co najmniej dwa warunki. Po pierwsze utrzymywać stałą wysoką jakość kolejnych produkowanych roczników mierzoną na  przestrzeni dziesiątek lat. Po drugie konieczna musi być możliwość przechowywania wina oraz jego dalszego rozwoju. Należy zadbać o profesjonalne warunki przechowywania, by wino nie straciło wartości lub nawet stało się niezbywalne. 

Każda skrzynka musi być oznakowana i odpowiednio zabezpieczona. Dodatkowo szlachetne trunki się ubezpiecza, by w razie niespodziewanych wypadków odzyskać zainwestowane w nie środki. Ubezpieczenie do bieżącej wartości rynkowej daje poczucie bezpieczeństwa i gwarancji zwrotu poniesionych kosztów.

Brak spekulacji

Inwestycja w wina jest doskonałym sposobem na dywersyfikację ryzyka. Z punktu widzenia osiągnięto przez lata satysfakcjonujące stopy zwrotu oraz niską korelację z innymi aktywami, zwłaszcza krajowymi. Co ważne, jest to rynek czysty w swoim wymiarze. Jest pozbawiony spekulacji, a rządzą nim tylko dwie reguły: podaży i popytu. Biorąc pod uwagę, że stopniowo wina są pite, podaż jest wręcz malejąca, co jest fenomenem na przestrzeni ogólnego rynku produktów zbywalnych. 

Rynek wina jest chroniony przez wystąpienie bańki spekulacyjnej. Przykładowo na rynku złota szacuje się, że inwestorzy spekulacyjni mogą odpowiadać za około 80% popytu. To dlatego, że złoto można ciągle przetwarzać, natomiast wino po wypiciu znika z rynku. Pozostawia chwilę przyjemności i to wszystko. Szacuje się, że z 100% puli 25% dotyczy inwestorów, którzy nie są zainteresowani konsumpcją wina, ale odsprzedażą go z zyskiem. To nadal dość niewielka grupa osób. 

Jakie są koszty inwestowania w wina? Jeśli decydujemy się inwestować razem z wybraną firmą, musimy ponieść koszt opłaty wstępnej oraz koszty przechowywania wina. Jeśli natomiast mamy warunki do przechowywania trunku i znamy się na temacie, właściwie koszty są zerowe. Dlatego warto rozważyć tę możliwość. Tym bardziej, że inwestowanie w wina to przyjemny i niemal pewny sposób na pomnożenie wniesionego kapitału.

 
9( 108)
Październik'17