Autor

Dariusz Staniewski

W sobotę 23 września miał być koniec świata. Tak ogłosił pewien amerykański naukowiec. Wyliczył tę datę podobno na podstawie Biblii. I co? I nico! Znowu Amerykanie zawiedli. Inni naukowcy wyliczyli za to, że w ciągu ostatnich dwóch tysięcy lat odnotowano 148 niedoszłych końców świata! Daje to średnio jedną prognozę zagłady na 13 lat. Nie wspominamy nawet o tej najsławniejszej z 21 grudnia 2012 roku. Bo niektórzy jeszcze do dzisiaj jedzą konserwy i chińskie zupy w proszku jakie wtedy zgromadzili na wypadek sprawdzenia się przepowiedni Majów. W każdym razie amerykańska, wrześniowa, prognoza poległa na całej linii. Z jednej strony ulga, z drugiej rozczarowanie. Bo my w Polsce przecież tak wierzymy w USA. A ci Amerykanie są stanowczo przereklamowani. Te ich prognozy, symulacje, analizy, ekspertyzy, przewidywania są tyle warte, co sukcesy jamajskich skoczków narciarskich w Turnieju Czterech Skoczni. Chyba jedyne co Amerykanom wyszło, to króliczki Playboya, Myszka Miki i Kaczor Donald, Marylin Monroe i Charlie Chaplin, Coca-Cola oraz hamburgery.

Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny, jako pierwszy w Polsce otworzył kierunek  pt. winiarstwo. Zgłosiło się kilkanaście osób z całego kraju. Poznają oni tajniki uprawy winorośli i technologii produkcji winiarskiej, będą umieli samodzielnie prowadzić winnicę i winiarnię oraz zgłębią techniki handlu winem. Podobno w rektoracie ZUT urywają się telefony z pytaniami czy jest już pełna obsada kadrowa kierunku. Bo kilku wybitnych znawców win i winiarstwa, z wieloletnim doświadczeniem, praktyków – zarówno producentów jak i degustatorów, domorosłych (ale wykwalifikowanych i zdolnych) enologów ze Szczecina (parków, podwórek, murków itp.) i okolic, chciałoby przekazać swoją wiedzę następcom, zdradzić im swoje sekrety, powierzyć tajemnice niezwykłych receptur (czasami opracowywanych przez wiele pokoleń). Korytarze akademików wypełniły już ogłoszenia o korepetycjach z nowego kierunku oraz zajęciach praktycznych w terenie. Ale to nie wszystko. Podobno do rektoratu ZUT napływają także pytania, kiedy uczelnia ma zamiar otworzyć kierunki związane z innymi trunkami, zwłaszcza wódką (bimbrem), nalewkami oraz piwem. Nic dziwnego. Skoro się powiedziało A, to trzeba iść za ciosem… No to chlup za ZUT!

Blady strach padł na dziki w Zachodniopomorskiem. Okazało się, że sławny już minister środowiska (po masowej wycince drzew w Polsce zwany Siekierką) zarządził rzeź tych zwierząt w całym kraju. Ma to zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii Afrykańskiego Pomoru Świń.  W Drawieńskim Parku Narodowym ma być odstrzelonych 1500 dzików. W Wolińskim Parku – 200 a w całym kraju – siedem tysięcy. Oznacza to, że w wolińskim parku zostanie 55 dzików, a w drawieńskim 60. Świadkowie twierdzą, że nocami trwa masowa ucieczka tych zwierząt do Niemiec. Odra im nie straszna, bo potrafią świetnie pływać. W Niemczech chcą przeczekać jakiś czas, a potem  po cichu wrócić i się zemścić. Być może powstaną specjalne oddziały dzików kamikadze, które przenikną do Warszawy i tam z zaskoczenia zaatakują – wezmą „na szable” ministra środowiska np. pod Sejmem albo budynkiem Urzędu Rady Ministrów. Inna grupa ma zmasakrować jego posiadłość w zachodniopomorskim Tucznie. W każdym razie realnym stanie się przepowiednia jednej z lokalnych szeptunek – kulawej Jadźki z bagien: „Ślina pryska z dziczego pyska, przerąbane ma minister środowiska”.

W polu w Żelichowie pod Cedynią odnaleziono tajemnicze kręgi. Naukowcy twierdzą, że to pamiątka po cywilizacji sprzed siedmiu tysięcy lat. Teraz zajmują się nimi archeologowie. I mają kilka hipotez, co do funkcji jakie kręgi miały pełnić m.in. że było to miejsce kultu, religijnych rytuałów, albo że było to obserwatorium astronomiczne. Ale jest też teoria, że to było lądowisko dla UFO. Potwierdzają się więc nasze obserwacje – Obcy są wśród nas! Widać ich wyraźnie np. wśród polityków, artystów estradowych, tzw. celebrytów, czy też ludzi zajmujących się modą. Ale czy akurat prezentują wyższe formy rozwoju, cywilizacji i inteligencji? Niech każdy sam to oceni. Jeżeli więc kręgi pod Cedynią są lądowiskiem, to zostawmy je w spokoju. Może kiedyś „zieloni” przylecą i zabiorą tych swoich spośród nas. Ale jedna szybka prośba do UFO – po kilku przylećcie jeszcze w tym tygodniu! Litości!

9( 108)
Październik'17