Ekspert radzi

Autor

Piotr Zawodny

Moim ogromnym problemem są różne zmiany pochodzenia naczyniowego. Na ramieniu od urodzenia mam naczyniaka wielkości piłeczki tenisowej. Stan naczyń moich nóg też pozostawia wiele do życzenia. Jest to problem czysto estetyczny, moje uda pokrywają liczne drobne, popękane naczynia. Czy jest szansa na poprawę wyglądu moich nóg oraz zmniejszenie widoczności naczyniaka na ramieniu? Kilka lat temu byłam na konsultacji, lecz usłyszałam, że z naczyniakiem nic nie można zrobić, a na pajączki na nogach można zastosować skleroterapię. Ale nie jestem przekonana do tego zabiegu. Technika w medycynie estetycznej poszła znacznie do przodu czy może Doktor zaproponować mi jakąś alternatywną metodę leczenia? 

Rzeczywiście rozwój technologii laserowych na przestrzeni ostatnich kilku lat pozwala nam dziś  na skuteczną i bezpieczną walkę  z różnymi zmianami pochodzenia naczyniowego. Niewątpliwe krokiem milowym jest możliwość skutecznego leczenia naczyniaków, które do niedawna stanowiły barierę nie do pokonania w dziedzinie estetycznej. W laseroterapii naczyniaków i plam naczyniowych ważna jest selektywność długości fali w połączeniu z bardzo krótkim impulsem. W przypadku teleangiektazji na nogach  również selektywny ale odpowiednio długi impuls.  Aktualnie używam kilku laserów naczyniowych ale niewątpliwie przełomem technologicznym jest CUTERA EXCEL V. Zaletą stosowanego urządzenia jest  duża plamka optyczna, umożliwiająca   pracę na rozległych powierzchniach takich jak naczyniaki. Zastosowany w głowicy emitującej system chłodzenia w postaci szkła szafirowego,  powoduje odbieranie nadmiaru ciepła z tkanki, co zmniejsza  ryzyko poparzeń, skraca czas gojenia oraz zwiększa komfort pacjenta podczas zabiegu. Zabieg wykonuje się w serii. Po każdym zabiegu zmiana naczyniowa ulega rozjaśnieniu, staje się mniej widoczna i zmniejsza swoją powierzchnię. Każdy Pacjent wymaga uprzedniej konsultacji lekarskiej i odpowiedniego zaplanowania zabiegów. 

Panie Doktorze, potrzebuje zabiegu, który odświeży moją skórę. Po lecie zauważyłam brak jędrności, szorstkość oraz nierówny koloryt. Chciałabym coś, co nie wymaga długiego czasu rekonwalescencji, mogę pozwolić sobie na weekendowe gojenie.

Zmiany na skórze w postaci przebarwień, blizn potrądzikowych oraz drobnych zmarszczek postarzają wygląd skóry. W celu regeneracji należy pobudzić jej naturalne czynniki naprawcze, które wpłyną  na gęstość, napięcie oraz ukrwienie. Osiągnięcie takich efektów z relatywnie krótkim gojeniem możliwe jest np. dzięki kontrolowanemu, frakcyjnemu uszkodzeniu skóry przez laser Er:YAG. W naturalnym procesie gojenia uszkodzone komórki zastępowane są przez nową tkankę. Dochodzi do przebudowy skóry, staje się ona odświeżona oraz wygląda młodziej. Innym zabiegiem o równie krótkim, weekendowym gojeniu jest mezoterapia mikroigłowa. Technologia pulsujących 12 mikroigieł oraz funkcja automatycznego nakłuwania precyzyjnie dobranej głębokości iniekcji pozwala na pełną kontrolę wykonywanego zabiegu. Dermapen pozwala na wprowadzenie substancji czynnych w głąb skóry, w związku z czym osiągamy dwa efekty. Pierwszy to stymulacja i zagęszczenie skóry. Drugi efekt to nawilżenie i odżywienie skóry poprzez zastosowanie odpowiednich substancji odżywczych. Wykonanie obu tych zabiegów zalecane jest po lecie w celu odświeżenia zmęczonej słońcem skóry. 

9( 108)
Październik'17