Zegarki inwestycyjne

Nietypowe, limitowane zegarki najsilniejszych marek stanowią przedmioty o charakterze inwestycyjnym, których wartość rośnie. Co jakiś czas media obiegają informacje o zegarkach sprzedanych na aukcjach za rekordowe kwoty lub rankingi najdroższych zegarków, oferowanych zazwyczaj przez szwajcarskich producentów. Co powoduje, że zegarki są tak drogie i za co właściwie się płaci?

Autor

Marcin Lewandowski

Ostatnio w Monako padł kolejny rekord. W ramach inicjatywy „Only Watch”, gdzie producenci oferują na charytatywną licytację zegarki istniejące jedynie w jednym egzemplarzu, zegarek marki Patek Philippe został sprzedany za 7,3 mln franków szwajcarskich. To niemal dwukrotnie więcej niż najwyższa osiągnięta dotychczas cena dla zegarka naręcznego. 

Rynek rośnie

Jednocześnie statystyki rynkowe pokazują, że rynek luksusowych zegarków rośnie, co oznacza, że cena nie odstrasza klientów. Rynek zegarków luksusowych to jednocześnie rynek zegarków mechanicznych, a nie kwarcowych. Najwyżej cenione przez klientów są czasomierze pochodzące z tzw. manufaktur, co w tym przypadku oznacza, że producenci wytwarzają zarówno zegarki jak i własne, autorskie i niepowtarzalne mechanizmy do nich, których nie stosuje nikt inny.

Luksusowe, a więc mechaniczne zegarki nie służą do pokazywania czasu, a przynajmniej przestała to być ich główna funkcja. Obecnie są one przede wszystkim przedmiotem zbytku, wykonanym niejednokrotnie z metali szlachetnych i wyznacznikiem prestiżu i statusu materialnego. Co również ważne, przynajmniej męskie zegarki, są jednym z niewielu dopuszczalnych rodzajów męskiej biżuterii stanowiąc istotny element stroju i wizerunku.

Historia i tradycja

Na wysoką cenę zegarków wpływa wiele czynników, które jednak najbardziej syntetycznie można określić jako unikatowość. Niezwykle ważna jest marka – jej historia (im dłuższa i barwniejsza tym lepiej), osoba założyciela (innowacje i charyzma mile widziane), osiągnięcia techniczne, najlepiej wynalazki z przeszłości lub obecne sukcesy. 

Jedną z takich marek jest z pewnością marka Patek Philippe, której współtwórcą był Polak, Antoni Patek. Z drugiej strony nic nie jest dane raz na zawsze i producenci starają się aktywnie budować siłę marki poprzez promocję, PR i użytkowników – ambasadorów marki, historycznych lub obecnych. Istotne są także wykorzystywane materiały – na cenę wpływają metale szlachetne (złoto, platyna, pallad), ale także szlachetne kamienie, lubiane przez klientów na Bliskim i Dalekim Wschodzie.

Liczy się wyjątkowość

Producenci zegarków starają się nadać swoim zegarkom jak najbardziej nietypowe cechy, takie jak stal pochodząca z Titanica (Romain Jerome), włos Napoleona Bonaparte (De Witt) czy trawa z Old Trafford (Hublot). Współczesny luksusowy zegarek mechaniczny jest również pokazem możliwości w zakresie technologii i mikromechaniki. Umieszczenie w zegarku wielu komplikacji pogarsza czytelność wskazań czasu, ale stanowi istotny czynnik cenotwórczy, zwłaszcza jeśli dotyczy tzw. wielkich komplikacji takich jak tourbillon, wieczny kalendarz czy repetycja minutowa.

Modele sprzed lat

Wśród zegarków marek Rolex, Omega i Patek, kapitał można ulokować przede wszystkim w unikatowe, starsze modele z lat 40, 50, czy 60. Takie, które obecnie są trudno dostępne i trzeba na nie „polować” na rynku aukcyjnym. Wśród nich nie trudno znaleźć przykłady udanych inwestycji. 

Wymienić można chociażby zegarek Omega 1968 Seamaster 300, który jeszcze w 2007 r. na aukcjach w domu Bonhams można było nabyć za 1,1 tys. funtów, a  podczas ostatniej aukcji został natomiast sprzedany za 69,7 tys. funtów. 1949 Rolex Oyster Perpetual w podobnym czasie zdrożał z kolei z 83,2 tys. dolarów (aukcja w Christie’s w 2005 r.) do 1,2 mln dolarów (Christie’s, 2015 r.).

Limitowana edycja

Przykładem z trochę innego segmentu rynku może być zegarek The End of Days pochodzący z manufaktury Audemars Piguet. Manufaktura została założona przez Audemarsa Pigueta w 1878 r. i przez lata produkowała na bardzo małą skalę. Zaczynała od kilkuset egzemplarzy w skali roku, a obecnie tworzy kilkanaście tysięcy zegarków rocznie. Znana jest również z wprowadzenia wielu technicznych nowości w swoich zegarkach, które obecnie wykorzystywane są przez całą branżę.

W 1999 r. w związku z premierą nowego filmu z Arnoldem Schwarzeneggerem „End of Days”, manufaktura postanowiła przygotować specjalną edycję zegarków liczącą 500 sztuk. Edycja powstała w ramach już uznanej i charakterystycznej dla manufaktury serii Royal Oak Offshore. Początkowa cena jednej sztuki End of Days wynosiła ok. 13,6 dolarów. Obecnie za ten zegarek trzeba zapłacić ok. 30-50 tys. dolarów.

Zyskowna inwestycja

Innym przykładem może być platynowy zegarek z tourbillonem od niemieckiej firmy A. Lange & Söhne. Zegarki z linii Pour le Méritetourbillon kosztowały w momencie wejścia na rynek w 1996 r. ok. 75 tys. euro. Obecnie ciężko będzie zdobyć jeden z 200 wyprodukowanych wtedy egzemplarzy za mniej niż 200 tys. dolarów. Najwyższa zarejestrowana kwota to z kolei 330 tys. euro za wersję platynową na aukcji w 2012 r. i 353 tys. euro za wersję w kopercie z białego złota w 2014 r.

Oczywiście to tylko pojedyncze transakcje, ale jeśli spojrzeć na cały rynek, to ten również prezentuje się ciekawie. Według danych firmy Knight Frank publikowanych w corocznym opracowaniu The Wealth Report (2015), luksusowe zegarki dały zarobić swoim właścicielom 49 proc. w ciągu ostatnich 5 lat. Po zapoznaniu się z takimi informacjami, ekskluzywne zegarki można już przestać traktować jako kosztowny wydatek, ale jako ciekawą lokatę kapitału.

 
10( 109)
Listopad'17