Strucla i śliwka

Przed czterema laty na łamach Prestiżu opublikowaliśmy tekst o berlińskich jarmarkach świątecznych. Z naszej analizy rozmaitych internetowych statystyk wynika, że tekst jest wciąż czytany, a po wnikliwej lekturze okazało się, że nie stracił na aktualności. W tym roku idziemy krok dalej, omijamy Berlin i prezentujemy jarmark nad jarmarkami, prekursora tej pięknej tradycji – najstarszy na świecie Jarmark Struclowy w Dreźnie. W tym roku odbędzie po raz 853!

Autor

Daniel Źródlewski

Świąteczne kiermasze stały się już tradycją, także w Polsce, od niedawna wpisały się też w świąteczny krajobraz Szczecina. Zachęcamy do odwiedzin jarmarków w Zamku Książąt Pomorskich czy w Alei Kwiatowej. Jak co roku wielu szczecinian wybierze także świąteczny Berlin i blisko sto tamtejszych bożonarodzeniowych jarmarków (Weihnachtsmarkt). Jednak nawet te największe – na Spandlu, czy przy Alexanderplatz i Gendarmenmarkt nie mogą równać się ze Struclowym Jarmarkiem w stolicy Saksonii. Drezdeński Striezelmarkt, nazywany przez mieszkańców po prostu Striezel, to już swoista marka miasta, i jednocześnie jedna z jego głównych atrakcji, albo produktów turystycznych. Po raz pierwszy został zorganizowany w 1434 roku. Jego nazwa pochodzi od drożdżowej strucli, wypiekanego do dziś według pilnie strzeżonej receptury w ponad setce tutejszych piekarniach. Oryginalną, certyfikowana struclę można nabyć na wielu stoiskach, a 9 grudnia odbędzie się Struclowe Święto (Dresdner Stollenfest). W roli głównej olbrzymia strucla o wadze 3 ton, krojona później półtorametrowym nożem i sprzedawana dla celów charytatywnych. 

Od ponad ośmiuset lat jarmark odbywa się w sercu drezdeńskiej starówki – Altmarkt oraz Neumarkt w sąsiedztwie ikonicznego Frauenkirsche. Na środku Starego Rynku, co roku staje wpisana do Księgi Rekordów Guinessa kilkunastometrowa Adwentowa Piramida z figurami Trzech Króli i Świętych. Stoiska i stragany tworzą niekończące się świąteczne miasto – to plątanina rozświetlonych alejek o niebotycznych aromatach i zachwycającej feerii barw. Można tu kupić oryginalne rzemieślnicze produkty – ręcznie dziergane serwetki, drewniane ozdoby choinkowe i rudawską sztukę z drewna, pierniki z miasteczka Pulsnitz, gwiazdy morawskie, artykuły z ceramiki i szkła, suszone owoce i wiele innych świątecznych pamiątek. W powietrzu unosi się zapach prażonych migdałów i orzechów, aromaty świeżo pieczonych ciast i grzańca przygotowanego według niezmienionej od setek lat receptury. Obok stoisk skrzą się bajecznie oświetlone urządzenia wesołego miasteczka, jest także kilka scen z atrakcyjnym programem artystycznym, szczególnie w weekendy. Zresztą każda sobota i niedziela dedykowana jest kolejnym świątecznym zjawiskom – od pierników, przez grzane wino, po śliwkowe ciasteczka, które są tu traktowane jako talizman. Śliwka obok strucli jest drugim symbolem Jarmarku, ten owoc ma tu wielce symboliczne znaczenie. Istnieje nawet Pflaumentoffel, czyli ludzik wykonany właśnie z suszonych śliwek. 

Striezelmarkt nie jest jedynym jarmarkiem w Dreźnie, warto udać się także na deptak Pragerstrasse oraz dziedzińce Zamku Królewskiego. Obok świątecznych atrakcji należy także „skosztować” tego, z czego Drezno słynie – perły barokowej architektury. Szczecin od stolicy Saksonii dzieli jedynie 300 kilometrów, czyli niespełna 3 godziny jazdy samochodem wygodną autostradą. Jeśli namówiliśmy, informujemy, że Redakcja „Prestiżu” wprost przepada za Struclą, a za grzanym winem jeszcze bardziej… 

11( 110)
Grudzień'17