Ekspert radzi

Autor

Piotr Zawodny

Witam, chciałbym wykonać przeszczep włosów, gdyż z upływem czasu ten problem zaczął mi przeszkadzać i nie mogę pogodzić się z przerzedzoną fryzurą. Jednak w związku z wykonywaną pracą, nie mogę pozwolić sobie na długotrwałą rekonwalescencję. Która metoda przeszczepu włosów pozwoli mi na najszybszy powrót do pracy ale też da dobry efekt?

W odpowiedzi na Pana pytanie przedstawię krótką charakterystykę najpopularniejszych  metod przeszczepu włosów. Pierwsza technika to metoda STRIP, która polega  na pobraniu paska skóry owłosionej z okolicy potylicznej. Wycięty pasek ma długość ok. 15 cm i szerokość ok. 1 cm, następnie izolowane są z niego pojedyńcze grafty. Niestety pozostawia widoczną bliznę. Następna metoda to FUE (Follicular Unit Extraction), jest nowszą techniką przeszczepu włosów niż STRIP i wyeliminowała największą wadę tej drugiej – bliznę pooperacyjną. Zostawia powierzchnię skóry naruszaną w niewielkim stopniu, nie pozostawia widocznych blizn. Niestety wadą zabiegu jest jego czas oraz to, że w trakcie pobierania można uszkodzić znaczną część materiału do przeszczepu. Ostatnią omawianą metodą jest S.A.F.E.R. opracowana na początku XXI wieku przez francuską firmę Medicamat. Metodą tą minimalizujemy wady poprzednich, takie jak uszkodzenie graftów czy długi czas rekonwalescencji – z naszego kilkuletniego już doświadczenia gojenie trwa najczęściej ok 7 dni. Pełna automatyzacja zabiegu pozwala skupić się na estetyce efektu końcowego przeszczepu. Bez względu na wybór metody, w pierwszej kolejności zalecam skonsultować się z doświadczonym lekarzem, wykonującym tego typu zabiegi w celu oceny wskazań, przeciwwskazań i ewentualnego planu postępowania.

Doktorze dużo się mówi ostatnio w mediach o wampirzym liftingu. Jednak zdjęcia znanych aktorów z krwią na twarzy nie wzbudzają zaufania. Na czym polega zabieg? Czy płyną z niego korzyści, które są nieporównywalne z innymi zabiegami?

Tak zwany wampirzy lifting twarzy to zabieg wykorzystujący osocze bogatopłytkowe. Wyodrębnia się je z pobranej od pacjenta krwi, które później podawane jest np. techniką mezoterapii w skórę twarzy, szyi, dekoltu, dłoni oraz innych okolic ciała. Zabieg różni się od klasycznych mezoterapii preparatami syntetycznymi tym, że podawany jest autologiczny materiał w postaci płytek krwi skoncentrowanych w osoczu zawierających liczne czynniki wzrostowe. Nieporównywalną korzyścią tego zabiegu jest biokompatybilność. W związku z czym zabieg w szczególności dedykowany jest osobom ceniącym sobie produkty pochodzenia naturalnego jak również cierpiących na różnego rodzaju alergie. Prócz korzyści płynących z autologii preparatu, wspomnieć należy o jego właściwościach regeneracyjnych. Pobudzenie autologicznej odnowy komórkowej nadaje skórze młodzieńczej witalności. W efekcie staje się ona gładsza, bardziej elastyczna i wyraźnie młodsza. Należy jednak pamiętać, iż pojedynczy zabieg nie jest wystarczającą terapią i trzeba wykonać odpowiednio zaplanowaną serię. Wiele znanych osób zaufało tej metodzie regeneracji i zagęszczenia skóry, jednak zdjęcia publikowane w Internecie często są mylnym obrazem rzeczywistości. Zabieg nie musi być tak „krwawy” jak jest przedstawiany.  

11( 110)
Grudzień'17