Maksimum pracy, maksimum pasji

Szczecin, początek lat 90-tych. Czterech kolegów z Politechniki Szczecińskiej prowadzi niewielki sklep przy ul. Piotra Skargi. Sprzedają w nim rewolucyjne na tamte czasy, komputery firmy Macintosh. Wkrótce pracodawca bankrutuje, ale panowie niezrażeni tym faktem postanawiają dalej prowadzić biznes, tylko na własnych warunkach. Zakładają spółkę i po kilku miesiącach zdobywają pierwszego dużego klienta- wyposażają redakcję Kuriera Szczecińskiego w 70 komputerów Macintosh LC. Firma Maqsimum zaczyna oficjalnie działać. I tak nieprzerwanie przez 25 lat. 

Autor

Aneta Dolega

galeria

Wtym roku firma Maqsimum przeniosła się do nowego, większego i bardziej reprezentacyjnego lokalu przy pl. Lotników. O tym, jak zmieniał się szczeciński rynek technologii, jak utrzymać spółkę przez ćwierć wieku oraz, dlaczego jedyny w Szczecinie autoryzowany serwis Apple nie chciał się przenieść do galerii handlowej, rozmawiamy z Piotrem Matusiewiczem, współwłaścicielem Maqsimum.

W tym roku mija 25 lat od powstania spółki. Działacie właściwie w niezmienionym składzie. Na początku wykruszył się jeden wspólnik, ale wasza trójka została. Jak to możliwe, że do tej pory się nie rozstaliście?

To kwestia odpowiedniego zbudowania relacji. Z Piotrem Wycichowskim znam się z jednej klasy liceum, potem razem studiowaliśmy. Wojtka Ruchlewicza poznaliśmy na Politechnice. Przez lata nauczyliśmy się ze sobą pracować, każdy z nas zajmuje się w firmie czymś innym, razem podejmujemy za to wszystkie kluczowe decyzje. Czasem się ścieramy, ale nigdy nie było takiej sytuacji, że zamierzaliśmy się rozstać. Lubimy ze sobą pracować i łączy nas to, że pieniądze nie są dla nas najważniejsze. Nie sprzedajemy rozwiązań Apple, bo są modne albo dlatego, że można na tym najlepiej zarobić. Robimy to, bo uważamy, że są najlepsze. 

W tym czasie przeprowadzaliście się kilka razy. 

Nasze przeprowadzki zawsze wiązały się z rozwojem. Kiedyś mieliśmy siedzibę przy ul. Madalińskiego, gdzie nikt nie mógł nas znaleźć. Nie było to problemem, bo wtedy skupialiśmy się głównie na klientach firmowych i większość spraw załatwialiśmy u kontrahentów. Potem zmienił się rynek i pojawiła się potrzeba wyjścia do klientów detalicznych. Przenieśliśmy się do budynku w al. Jana Pawła II. To był strzał w dziesiątkę. Robiliśmy tam dużo fajnych akcji. Np. gdy pojawiał się nowy system operacyjny, to przyjeżdżał do nas wieczorem, a my robiliśmy premierę o godz. 21. Ludzie przychodzili i kupowali. Ale z czasem zaczęło nam i tam brakować miejsca. Wtedy przenieśliśmy się w al. Wojska Polskiego i tam spędziliśmy ostatnie kilka lat. Przyszedł czas na kolejną zmianę. 

Dlaczego akurat teraz?

Przede wszystkim zaczęło nam brakować miejsca. Cały czas się rozwijamy i zależy nam na tym, żeby klienci dobrze się u nas czuli. Chcemy zapewnić im komfortową przestrzeń. Potrzebujemy więcej stanowisk, w których przyjmowany jest sprzęt do serwisu, wygodną poczekalnię, stanowiska obsługi klienta. Robiąc projekt nowego lokalu bardzo dokładnie to wszystko przemyśleliśmy. Drugim powodem był zbliżający się remont al. Wojska Polskiego. Chcemy zapewnić ludziom komfort dotarcia do nas, zaparkowania samochodów. Nie chcemy by nasi klienci musieli się przedzierać przez plac budowy.

Nie korciło was, by przenieść się do galerii handlowej? To idealne handlowo miejsce, które odwiedza najwięcej ludzi.

Nigdy nie chcieliśmy być w centrum handlowym. To jest kwestia naszej filozofii i podejścia do klienta. Po pierwsze salony w galeriach są skierowane głównie do klienta detalicznego – takiego, który przychodzi, żeby po prostu kupić telefon albo komputer. A my celujemy nie tylko w takich klientów, sprzedajemy również kompleksowe rozwiązania: programy dla architektów, systemy do zarządzania firmą, czy też nowoczesne pracownie szkolne. I jest dla nas bardzo ważne, by salon był miejscem, gdzie można usiąść z klientem, porozmawiać i przeszkolić go. W galerii handlowej nie ma na to miejsca.

Podkreślacie, że jesteście jedynym w Szczecinie autoryzowanym serwisem produktów Apple. Walczycie z lombardami i z nieuczciwą konkurencją?

To, że jesteśmy jedynym autoryzowanym serwisem oznacza, że nikt inny w tym mieście nie naprawia sprzętu Apple na miejscu, używając oryginalnych części i zapewniając klientowi zachowanie gwarancji na sprzęt. Zbity ekran w iPhone można wymienić właściwie w każdym lombardzie, dużo taniej niż u nas. Tylko on po prostu nie będzie działał tak, jak działać powinien. Kilka miesięcy temu dostaliśmy od Apple maszynę do kalibracji ekranów. Od tego czasu nie wysyłamy już telefonów za granicę by naprawiło je Centrum Serwisowe Apple, robimy to sami. Mamy to szczęście, że przez lata wypracowaliśmy sobie opinię fachowców, więc nie musimy przekonywać naszych klientów do korzystania z autoryzowanego serwisu.

Skupiacie się tylko na klientach ze Szczecina?

W zasadzie tak, ale mamy też na koncie np. wygrany przetarg w Trójmieście, gdzie wyposażyliśmy 100 szkół publicznych w iPady i komputery MacBook wraz z akcesoriami. Jesteśmy jedną z trzech firm w Polsce, autoryzowanych przez Apple do sprzedaży rozwiązań edukacyjnych. Oznacza to, że wyposażamy szkoły nie tylko w iPady, komputery, czy urządzenia sieciowe wraz z całą infrastrukturą. Sprzedajemy do tego programy, które pozwalają prowadzić interaktywne lekcje. Walczymy jeszcze z przekonaniem szkół, że sprzęt służy do nauki informatyki. Obecna technologia pozwala uczyć dzieciaki wszystkich przedmiotów w taki sposób, że mają z tego przyjemność. Są programy do robienia interaktywnych podręczników, gdzie znajdują się filmy, animacje, wykresy. Apple daje też oprogramowanie do zarządzania klasą, szkołą. Naszą flagową szkołą w Szczecinie jest Szkoła Piwoniego, którą wyposażyliśmy w tysiąc iPadów. Jest to jedyna w Polsce szkoła, która otrzymała prestiżowy tytuł Apple Distinguish School. Mamy do dyspozycji trenerów będącymi zawodowymi nauczycielami, którzy jeżdżą po województwie i szkolą innych, w jaki sposób wykorzystać technologię Apple w edukacji. Naszą misją jest wprowadzenie tej technologii do jak największej liczby szkół. Dzięki niej nauka na prawdę staje się przyjemnością. 

Dziękuję za rozmowę

Od 2 stycznia firma mieści się w al. Papieża Jana Pawła II przy pl. Lotników.

Maqsimum
al. Papieża Jana Pawła II 5
Szczecin

Maqsimum Autoryzowany Salon oraz serwis produktów Apple
tel: (+48) 91 48 25 999,
maqsimum@maqsimum.pl

1( 111)
Styczeń'18