Autor

Kacper Bobala

Początek Nowego Roku to doskonały moment na wybór największej gwiazdy polskiego sportu 2017. Dla mnie, ten wybór jest zawsze niezwykle trudny, bo co uznać za wyznacznik, który zadecyduje o wyborze? Zacznę od Łukasza Kubota, w zasadzie wystarczyłoby powiedzieć, że wygrał Wimbledon. Nie jakiś tam turniej Wielkiego Szlema tylko WIMBLEDON! Sam mam w szafie 3 koszulki z logo turnieju i gdyby nie fakt, że nie wypada w tym wieku, pewnie miał bym też plakaty na ścianach. W momencie, kiedy do CV trafia zwycięstwo w takim turnieju wszystkie gorsze okresy w karierze schodzą głęboko w zapomnienie. Łukasz Kubot to również świetny facet, tytan pracy i urodzona gwiazda doskonale reprezentująca mój ukochany sport, jakim jest tenis. Robert Lewandowski to murowany kandydat do najwyższego miejsca w moim podsumowaniu, a pozostałych opisuję jedynie żeby wypełnić miejsce na tej stronie (czy tak jest okaże się na końcu tego felietonu). Absolutna, globalna gwiazda piłki nożnej. Bezdyskusyjnie, wzór dla młodych piłkarzy, nie tylko na boisku, ale i poza nim. Większość gwiazd piłki nożnej mogłaby się uczyć od kapitana naszej reprezentacji stylu i klasy. Ale przede wszystkim, to kolejny rok z rzędu, kiedy Robert jest na szczycie rankingów. Na koniec może trochę zaskakująco, Joanna Jędrzejczyk. Sprawa jest prosta, kobieta w jednej z najcięższych dyscyplin na świecie, każda walka oglądana przez miliony ludzi na całym globie. Świetna ambasadorka Polski, i co raz mocniejsza marka na sportowym rynku. W końcu do UFC nikt nie trafia przez przypadek. And the winner is… Robert Lewandowski. A tak na poważnie, to chociaż nie jestem fanem piłki nożnej, Lewy jest gwiazdą absolutną, doskonale kieruje swoją karierą na boisku, jak i poza nim. Na mnie największe wrażenie wywiera stabilność jego osiągnięć i konsekwencja w działaniu. Obiecuję jednak, że jak Łukasz Kubot wygra w przyszłym roku Wimbledon to na pewno będzie na pierwszym miejscu. Tymczasem życzę wszystkim Sportowego Nowego Roku!

1( 111)
Styczeń'18