Słowo od naczelnej

Autor

Izabela Marecka

Dziesięć, dziewięć, osiem, siedem … I mamy Nowy Rok. Znowu posypią się noworoczne postanowienia i solenne obietnice. Tymczasem mądrzy ludzie mówią, że z realizacją takich obietnic wcale łatwo nie jest. Psychologowie zwracają uwagę, że najczęściej, jeśli robimy sobie jakieś postanowienia, to chcielibyśmy odmienić swoje życie, ale bez ponoszenia kosztów i wysiłku związanego z tym procesem. „Tymczasem droga do sukcesu jest trudna do pokonania i wymaga wyjścia ze strefy komfortu” – czytam w jakiejś szalenie mądrej rozprawie naukowej. Ach ta teoria…

Tak sobie myślę, że w życiu trzeba po prostu wiedzieć czego się chce i mieć jasno wytyczony cel. Wtedy zazwyczaj przy większym, bądź mniejszym nakładzie pracy się go osiąga. Ostatnio wpadło mi w ręce wypracowanie mojego męża z klasy podstawowej – „III a”. Napisał w nim tak: „W przyszłości zostanę adwokatem. Jak postanowiłem, tak zrobię.” No i proszę faktycznie jest adwokatem. Miał jasno i wyraziście określony cel i to w wieku… 10 lat. Pozazdrościć! Odnośnie wyjścia ze „strefy komfortu”, terminu, którym tak chętnie posługują się różnej maści trenerzy biznesu, to życie ma to do siebie, że co pewien czas nas z tejże strefy, mówiąc kolokwialnie, „wykopuje”. A my, chcąc nie chcąc, musimy się otrzepać i iść dalej. Zazwyczaj okazuje się, że zmiany wychodzą nam na dobre.

Problemu z wyznaczeniem życiowego celu nie mieli z pewnością nasi super chłopcy z okładki – szczeciński zespół Chorzy. Co za osobowości! Jaki look! Przyznacie, że na zdjęciach wyszli rewelacyjnie. W tym miejscu chciałam podziękować niezrównanemu duetowi Adam Fedorowicz (foto) – Maja Holcman- Lasota (produkcja sesji) za wyczarowanie fantastycznej sesji. Chorzy (dla przypomnienia kiedyś – Chorzy na Odrę) zawsze wiedzieli, że są chorzy… na muzykę. To bez wątpienia zespół grający mądrego rocka – tu każde słowo i każdy dźwięk jest „po coś”. Właśnie wydali płytę koncertową, a na naszych łamach zapowiadają trzecią, studyjną.  

Styczniowemu wydaniu ton nadają silne, męskie osobowości. Muzyk, raper Michał Sobolewski – Sobota w bardzo emocjonalnym wywiadzie opowiada o swoim debiucie aktorskim w produkcji Patryka Vegi „Kobiety Mafii”, a także o fali hejtu, jaka wylała się na niego w naszym kraju, po tym jak związał się z czarnoskórą partnerką. Opowiada nam również o tym, dlaczego nigdy nie wystąpi z Dodą i dlaczego nie chce już mieszkać w Szczecinie. Mocny, skłaniający do refleksji wywiad.

Na koniec zachęcam wszystkich serialomaniaków do zapoznania się ze świetnym tekstem Anety Dolegi. Aneta była na przymusowym urlopie z powodu złamanej nogi. Spędziła ponad miesiąc na kanapie, którą dzieliła z grupą opiekujących się nią przyjaciół i platformą internetową Netflix i po prostu wsiąkła. Ach te seriale. Przyznać się, kto nie zarwał przez nie choć jednej nocy? Kto nie wpadł w lekką depresję, po zakończeniu kolejnej serii? O serialach się dyskutuje, uwielbia i broni zażarcie. To nas dziś kręci. Pytanie – dlaczego? Na to próbujemy odpowiedzieć w Prestiżu. 

Miłej lektury!

Izabela Marecka 

 
1( 111)
Styczeń'18