Jasna strona Anity

Autor

Aneta Dolega

Anita Lipnicka ładnie powróciła na scenę. Po rozstaniu z Johnem Porterem do Varius Manx muzycznie nawiązała tylko na chwilę. I dobrze, bo w końcu pokazała wyłącznie swoją stronę – mniej popową, bardziej folkową, znacznie optymistyczną. Artystka potrafi pięknie zaśpiewać w swym ojczystym języku, a do tego teksty wychodzące spod jej ręki są dobre. Chwytliwym refrenom nadane zostało szlachetne brzmienie zza oceanu, skoncentrowane na spogłosowanych gitarach, dźwięcznym banjo, tęsknym piano i orkiestrowych smyczkach. „Jeszcze nigdy tworzenie nie sprawiało mi tyle przyjemności. Energia, jaką udało nam się uchwycić na tym krążku, jest odzwierciedleniem różnorodnych stanów ducha i przepływu emocji między nami. Jest tu do czego się pośmiać, i do czego popłakać. Dawno nie nagrałam płyty tak zróżnicowanej dynamicznie, gdzie poczucie humoru i dystans przeplata się z pejzażami pełnymi  wewnętrznej zadumy czy uniesienia” – podkreśla Anita Lipnicka. Na żywo już wkrótce.

Filharmonia, 18 stycznia, godz.20
 

1( 111)
Styczeń'18
gajda