Matowe odcienie złotej Pragi

Praga jest uznawana za jedno z najpiękniejszych miast świata. Słusznie. Szkoda tylko, że nie można jej zobaczyć… „Zasłaniają” ją tłumy wszędobylskich turystów i wytwory turystycznego przemysłu na masową skalę. Zobaczy zatem to, co można zobaczyć! 

Autor

Daniel Źródlewski

Morze ludzi płynie niczym rwąca rzeka głównym szlakiem turystycznej Pragi: plac Wacława – Stare Miasto – Hradczany. Po drodze napotyka zwężenie w postaci Mostu Karola. Nie jest sztuką przespacerować się po nim, sztuką jest go zobaczyć! Zdobienia, posągi i malownicze widoki zasłania (tu bez cudzysłowu) wszędobylski tłum, uliczni artyści wszelkiej maści i natrętni sprzedawcy „wszystkiego”. Można zaryzykować zarwanie nocy i wybrać się tu w okolicach świtu, ale to wcale nie gwarantuje spokoju. Praska noc, niezależnie od aury i pory roku, należy do głośnych turystów na rauszu. Lepiej zobaczyć zabytkową przeprawę na pocztówkach i skupić się na czymś innym, ale… Podobnie jest na Rynku, przed ratuszem z Praskim Zegarem Astronomicznym, a także na królewskich Hradczanach i słynnej Złotej uliczce. Oczywiście namawiamy do zobaczenia „tej” Pragi, jednocześnie polecamy mały skok w bok, ale na początek… do góry. 

Balkony Pragi i rytm demokracji

Rzym leży tylko na siedmiu wzgórzach, Praga na co najmniej dziesięciu –  Letná, Vítkov, Opys, Větrov, Skalka, Emauzy, Vyšehrad, Karlov, Petřín i Hradčany. Większość z nich to atrakcyjne punkty widokowe, szczególnie to ostatnie, na którego szczycie stoi Zamek. Warto wspiąć się na kolejne – nagrodą będą zapierające dech w piersiach panoramy. Z Hradczan można udać się na Wzgórze Letná. Tylko stąd można zobaczyć w pełnej okazałości „paradę” praskich mostów, z tym najsłynniejszym na pierwszym planie. Jak na dłoni widać też zróżnicowaną zabudowę prawego brzegu Wełtawy. Letná to nie tylko tarasy, ale przede wszystkim rozległy park, którego symbolem jeszcze kilkadziesiąt lat temu był monumentalny pomnik Stalina. Dziś na jego miejscu stoi nieustępujący wielkości poprzednika monstrualny… metronom. Według prażan olbrzymia wskazówka wyznacza rytm czeskiej demokracji, urządzenie jednak często się psuje i wskazówka staje, co budzi wśród mieszkańców szydercze polityczne komentarze.  

Panoramy Vitkova i Petřína

Równie piękne widoki (i polityczne inklinacje) czekają odwiedzających Wzgórze Vitkov. Na szczycie stoi największy konny pomnik świata upamiętniający husyckiego wodza Jana Žižkę oraz zwieńczony tarasem Grób Nieznanego Żołnierza. Całość stanowi ważne dla Czechów miejsce narodowej pamięci. Z południowych tarasów rozpościerają się dachy kamienic Žižkova, od północy zakole Wełtawy, a patrząc na zachód zobaczymy najpiękniejszą wedutę Pragi z majestatycznymi zabudowaniami Hradczan na horyzoncie. Kolejnym ciekawym punktem widokowym, już bardziej obleganym przez turystów, jest wzgórze Petřín z kopią wieży Eiffla (Petřínská rozhledna) oraz ciekawymi ogrodami. Na wzgórze można wjechać kolejką linową, lub przejść sadami od strony Hradczan. To drugie to przyjemny spacer wśród owocowych drzew „zawieszonych” na zboczach wzgórz, ze zmieniającym się co krok krajobrazami. Schodzimy na dół…

Praga prażan

W Pradze mieszka ponad milion osób, a rocznie odwiedza ją cztery razy tyle. To miasto o pulsie porównywalnym z medycznymi wskaźnikami osoby cierpiącej na nadciśnienie tętnicze po przebiegnięciu nocnego półmaratonu. Turyści mylnie uznają za centrum plac Wacława z handlowym korso (Na příkopě) łączącym go z Placem Republiki czy pełną ekskluzywnych salonów ulicę Paryską. Właściwa „Praga dla prażan” jest jednak gdzieś indziej, choć zaskakująco blisko. To plątanina kilku ulic – Aleja Narodowa (Národní), Jungmannova, Vodičkova oraz oś trzech placów – Karola, Iwana Pawłowa oraz Pokoju. Tu panuje zupełnie inna atmosfera niż na starówce, nie ma wielojęzycznego tłumu, sklepów z pamiątkami i drogich restauracji. Są za to prawdziwi Czesi mówiący po czesku, zwykłe sklepy i wreszcie niezliczona liczba tradycyjnych knajpek. Bo kiedy prażanie chcą wyjść „na piwo” bynajmniej nie kierują się na Stare Miasto…

Zatopiona dzielnica  

Karlín najbardziej ucierpiał podczas wielkiej powodzi w 2002 roku. Woda sięgała dwóch metrów – runęło wówczas wiele domów, żywioł zniszczył infrastrukturę oraz piękne tereny zielone. Do dziś trwa kompleksowa renowacja, która całkowicie zmieniła oblicze dzielnicy. Zobaczymy tu bogato zdobione kamienice, oraz kompleksy starych fabryk przeobrażonych w pracownie artystyczne, galerie, sklepy koncepcyjne, designerskie hotele, restauracje i kawiarnie. W ostatnich latach w miejsce wyburzonych domów powstającą nowe o odważnych architektonicznie formach, w tym najnowszy zespół biurowy „Butterfly”, który zgodnie z nazwą przybrał kształt motyla i oryginalną roślinną elewację. Życie Karlína koncentruje się przy ulicach Sokolovská, Křižíkova, Thámova. Wieczorami warto „zgubić” się w bocznych niepozornych uliczkach, i odnaleźć typowe czeskie knajpki (polecamy Bar Hamburk) czy małe browary. 

Alternatywnie albo hipstersko 

Mariusz Szczygieł, najbardziej znany polski czechofil o Žižkovie mówi „Praga Pragi”. Wiele w tym prawdy, choć dzielnica szybko staje się „ofiarą” swojej popularności. Mimo to warto pospacerować ulicami odpowiednika paryskiego Montmartre, czy berlińskiego Kreuzbergu. To niekończące się pierzeje kolorowych kamienic, którym uroku dodaje górzyste ukształtowanie terenu. W parterach restauracje, piwiarnie, sklepiki, galerie, a wszystko okraszone specyficzną atmosferą, totalnie odmienną od klimatów „Złotej Pragi”. Tu jest proletariacko (!), a nie królewsko. Architektoniczną ikoną Žižkova jest ponad dwustumetrowa wieża telewizyjna, co noc iluminowana w narodowe barwy Czech. Niedaleko stąd, na południe, w dzielnicy Vršovice kryje się (dosłownie) kolejna alternatywna atrakcja Pragi – ulica Krymska. Niepozorna uliczka z mało atrakcyjną zabudową stała się mekką hipsterów oraz innych alternatywnych subkultur. Działa tu kilka modnych knajp, klubów, a także galerii, w weekendy odbywa się pchli targ. 

Gentryfikacja i czeski PKiN

Prażanie coraz częściej zaglądają także na doniedawne przemysłowe Holešovice, dziś szybko ulegające intensywnej gentryfikacji. Obok coraz szerszej oferty gastronomików trzeba odwiedzić słynne w świecie ośrodki sztuki – Veletržní Palác Galerii Narodowej oraz Centrum Sztuki Współczesnej DOX. Warto też zajrzeć do zabytkowego kompleksu handlowo-usługowego Pražská Tržnice, oraz odnowionego po powodzi parku Stromovka. Nieco dalej na wschód, w okolicy siedziby Akademii Sztuki, kolejny zwarty kompleks imponujących kamienic, który płynnie przechodzi w zatopioną w zieleni willową dzielnicę, z kilkunastoma ambasadami. Przedzierając się przez modernistyczne Dejvice, natrafimy na kolejną ciekawostkę – Praga, podobnie jak Warszawa, także otrzymała od ZSRR prezent – ponad sześćdziesięciometrowy Hotel International. O ile Pałac Kultury i Nauki stanął w samym sercu naszej stolicy, to jego praski bliźniak dzięki staraniom ówczesnych władz, został „ukryty”. Warto zajrzeć do środka i zobaczyć oryginalny wystrój wnętrz (!). 

Brylantowa perła złotej Pragi 

(Uwaga! Ta część tekstu jest ściśle tajna, proszę nikomu nie mówić o tym miejscu, tyko doświadczyć tego osobiście!) Skoro o tym mieście mówi się „Złota Praga”, o jej zabytkach – architektoniczne perły, albo brylanty, to ostatnią z tajemniczych atrakcji Pragi należy określić praskim brylantem, i to wielokaratowym. To najpiękniejsze miejsce czeskiej stolicy, a do tego ciche i zaskakująco spokojne, to wreszcie najprawdziwsza podróż w czasie, niezmącona współczesnością. Dziwne, że rzesze turystów jeszcze nie odkryły tego miejsca, ale dzięki temu wizytę tutaj, można uznać za największą przygodę podczas podróży. Nowy świat (Nový Svět) to około trzystumetrowa, wąska i kręta uliczka z zachowaną XVII i XVIII wieczną zabudową. To niewielkie domki, a każdy z nazwą zawierającą słowo „złoty” (nie mylić ze Złotą uliczką). Jest nawet jedyny w Pradze dom kryty strzechą (Dům U raka), w którym dziś mieści się jeden z dziesięciu najromantyczniejszych hoteli świata. Wszystko przypomina skansen albo scenografię filmowej baśni – kolorowe elewacje malutkich domków, przed nimi feeria roślin i kwiatów. Jednak tu wszystko jest prawdziwe. Na końcu uliczki warto wspiąć się schodami prowadzącymi do ulicy Jelení i zobaczyć kolejną mało znaną panoramę Pragi z wieżami Lorety. Wracając trzeba koniecznie zatrzymać się i zobaczyć przede wszystkim świątynie Lorety i… obowiązkowo odwiedzić jedną z najoryginalniejszych tradycyjnych czeskich knajp U Černého Vola (ulica Loretánská). 

Sposób na matową Pragę

Zaprezentowane miejsca to tylko promil matowych atrakcji Złotej Pragi. By poznać mniej turystyczne, ale równie ciekawe miejsca wystarczy zrobić jedną prostą rzecz: wyrzucić mapę i zgubić się gdziekolwiek. Kropka. 

1( 111)
Styczeń'18
liujo