Nie kupuj - adoptuj. Matylda

Autor

prestiz

Ma ok. 2 lat i z początkowo nerwowej kotki stała się przemiłą istotą. Znajomych wita wylewnie, coraz częściej podbiega też do ogrodzenia wybiegu, aby przywitać się przywitać, jakby czuła, że musi zawalczyć o dom, pokazać się z najlepszej strony, nawołując miłym głosem – patrzcie na mnie, tu jestem… ale nikt nie patrzy. Dlaczego? Bo jest po prostu czarno-biała? Nie wyróżnia się? A właśnie, że się wyróżnia! Gdyby Ktoś zechciał ją bliżej poznać, zaskoczy Was. To kotka, która liże delikatnie znajome, dobre ręce, które głaszczą. Jest to u kota dowodem uwielbienia, jeszcze większym niż u psa, z reguły rzadko okazywanym. Matylda czeka na dom w towarzystwie coraz to nowych kotów – i jest to dla niej prawdziwą torturą,  porusza się pod ścianami, byle jak najdalej od innych kotów, a jeśli któryś się do niej zbliży, rozdzierająco krzyczy. Ten krzyk zapada nam w pamięci i duszy, brzmi jakby działa się jej wielka krzywda… Matylda powinna być jedynym zwierzakiem w domu. Swoje oddanie i miłość do dobrego opiekuna okaże w niezwykły sposób. My to wiemy i marzymy, żeby nowy Opiekun zechciał się o tym sam przekonać.

 
Kontakt w sprawie adopcji:
608 230 575, 507 516 562
1( 111)
Styczeń'18