Karnawałowy debiut

W karnawale nic się nie zmienia od lat, nadal nosimy to, co jest błyszczące, eleganckie, dobrze widziana jest czerń, złoto i srebro. W naszej karnawałowej sesji, ważna jak same stroje, jest modelka. Marysia Pender stawia pierwsze kroki w modelingu, ale niedługo będzie o niej głośno.

Autor

Aneta Dolega

galeria

Pochodzi ze Szczecina, ale ostatnio czas dzieli między Paryżem a za chwilę wylatuje do Azji. Na co dzień związana jest z warszawską agencją New Age. – Do agencji trafiłam przez szczeciniankę Joannę Bąk, która podesłała moje zdjęcia szefowi agencji. Sama nigdy o tym nie myślałam i nigdzie nie rozsyłam swoich polaroidów – wyznaje Marysia. – Pracowałam z wieloma klientami, tymi mniej i bardziej znanymi, m.in., z Agness b, z Bouchra Jarrar, byłą dyrektor paryskiego domu mody Lanvin, pracowałam również dla Violi Piekut a także dla największych marek bieliźnianych, ślubnych i casualowych w Tokio i Chinach. Miałam publikacje w kilku magazynach, m.in. kilka razy w Harper’s Bazaar. Ze szczecińską fotograf Joanną Jaroszek miała się spotkać już kilkakrotnie, ale zawsze coś obu paniom stawało na przeszkodzie, aż do momentu, kiedy udało im się razem zrobić sesję karnawałową i charytatywną dla KMX Fashion.  – Z miejsca polubiłam Asię – mówi Maria. – To bardzo ciepła osoba. Ponadto wie, czego chce, a to ważne. Bardzo dobrze mi się z nią pracowało. Juz teraz próbujemy się umówić na mój kolejny przyjazd do Szczecina.

1( 111)
Styczeń'18
gajda