Sztuka – przyjemność i wysoka stopa zwrotu

Około 50 mld dolarów – tyle jest aktualnie wart światowy rynek sztuki. Inwestowanie w sztukę stało się jedną z najatrakcyjniejszych form lokaty kapitału. W zestawieniach długookresowych przebija swoją opłacalnością inwestycje w złoto i 10-letnie obligacje USA. Według indeksu Mei Moses All Art Index, w przeciągu ostatnich 60 lat, średni zysk z 6-letnich inwestycji w sztukę to 112%.

Autor

Max Radke

galeria

Globalny kryzys ekonomiczny zweryfikował atrakcyjność wielu form inwestowania i zwrócił uwagę inwestorów ponownie na inwestycje ściśle powiązane z zakupem konkretnego materialnego obiektu, który dodatkowo ma szansę w czasie zyskiwać na wartości. Dzieła sztuki to inwestycje, które są odporne na kryzys gospodarczy, tym samym stanowią jeden z najlepszych nośników wartości materialnej.

Rynek z potencjałem

Również w Polsce dynamika wzrostu na rynku sztuki jest bardzo obiecująca. Szacuje się, że polski rynek sztuki jest około siedmiokrotnie niedoszacowany. Prognozy zakładają, że jego wartość do roku 2020 urośnie trzykrotnie i osiągnie 300 milionów złotych – takie dane podaje firma ArtBank, specjalizująca się w doradztwie inwestycyjnym na rynku sztuki oraz wyławianiem i promocją artystów z potencjałem. 

Ekonomiści, fani dywersyfikacji portfela, w sztuce dawnej upatrują bezpiecznej lokaty kapitału, z ryzykiem bliskim zeru. Inwestycja w dzieła współczesne to z kolei szansa na bardzo duże zyski, obarczona jednak sporym ryzykiem. Przyjmuje się, że minimalny czas inwestycji w sztukę to między 4 a 8 lat.

Jaki kapitał?

Ile trzeba mieć pieniędzy by inwestować w sztukę? Niekoniecznie majątek. Jak podaje portal aukcyjny Artprice, 80 procent transakcji zawieranych na rynku sztuki opiewa na kwotę mniejszą niż 500 dolarów. Choć wartość rynku sztuki stale rośnie, a dominuje na nim sztuka współczesna (ok. 70% wszystkich zawieranych transakcji), to najatrakcyjniejszą niszę stanowią dzieła tzw. Młodej Sztuki. Są to prace młodych artystów, u progu kariery, które można nabyć w atrakcyjnych kwotach, a które w perspektywie kilku lat mogą przynieść zwielokrotnione zyski. 

Klasyka i młoda sztuka

Takim przykładem obok znanego wszystkim Wilhelma Sasnala (wzrost notowań z 1,5 tys. złotych w 2000 roku do 400 000 dolarów w roku 2007) może być przedstawiciel młodszego pokolenia, Tomek Kowalski (rocznik ’84), którego ceny prac poszybowały z kilku tysięcy do kwot kilkunastu tysięcy euro w zaledwie kilka lat, a jednym z ich nabywców jest Francois Pinault, partner Salmy Hayek, biznesmen i inwestor, właściciel takich ekskluzywnych marek jak Gucci.

Patrząc jednak na realnie, najpewniejszą inwestycją są płótna naszych klasyków, które cieszą się największym zainteresowaniem. Na portalu Rynek i Sztuka czytamy, że Wyspiański, Kantor, Chełmoński, Siemiradzki, Makowski czy Zak to nazwiska, które sprzedawane są za stosunkowo wysokie kwoty. 

Ponadprzeciętne zyski

Od 2009 roku nieustannie rośnie zainteresowanie sztuką Młodej Polski. Ale warto też podkreślić, że bardzo wysoko ceni się także klasyków XX wieku. Przykładowo obrazy Wojciecha Fangora kupowane w latach 90. zyskały na wartości ponad 800%, a wartość obrazu Jana Lebensteina „Figura osiowa nr 77” w ciągu siedmiu lat wzrosła ośmiokrotnie. Obrazy takich artystów jak Kazimierz Mikulski, Adam Marczyński czy Wojciech Fangor zyskiwały na wartości ponad 40% rocznie. 

Jak inwestować w sztukę? Prace artystów możemy wyszukiwać na własną rękę w galeriach lub uczestnicząc w aukcjach organizowanych przez domy aukcyjne. Coraz popularniejsze staje się jednak korzystanie z usług Art Banking. Jakie są zalety takiego rozwiązania? Inwestor może liczyć na kompleksową obsługę. Począwszy od znalezienia atrakcyjnego dzieła, poprzez pomoc w jego zakupie, ubezpieczeniu, aż po bezpieczny transport we wskazane miejsce.

Dywersyfikacja portfela

Jak ograniczyć ryzyko inwestycyjne? Fachowcy i doświadczeni inwestorzy zalecają dywersyfikację portfela. Jeśli możemy sobie pozwolić, aby zainwestować większe pieniądze, to przeznaczmy je zarówno na dzieła uznanych artystów, ale nie zapominajmy uzupełnić kolekcji o młodą sztukę. 

Jedna z najważniejszych zasad inwestowania w sztukę mówi, że niezależnie od tego czy wybierasz sztukę dawną czy współczesną, obraz, rzeźbę czy fotografię, kieruj się własnym gustem. Nie inwestuj w dzieło, które ci się nie podoba. Może się okazać, że będziesz na nie patrzył przez kilka lub kilkanaście lat więc wybierz coś w twoim guście.

Inwestycje w sztukę, w przeciwieństwie do innych inwestycji finansowych, przynoszą korzyści w aspekcie estetycznym i wizerunkowym. Dzięki dziełom sztuki ozdabiamy nasze wnętrza, dajemy wyraz naszej osobowości i indywidualności. 

 

ZALETY INWESTOWANIA W SZTUKĘ

  • Inwestycje w sztukę w historycznej perspektywie przynosiły atrakcyjne zyski, w przeciwieństwie do papierów wartościowych i dochodów pasywnych (np. renty).
  • Inwestorzy, którzy w swoim portfolio posiadają dzieła sztuki, redukują ryzyko i w historycznej perspektywie uzyskują zdecydowanie lepsze wyniki w skali roku.
  • Inwestycje w sztukę stanowią solidne zabezpieczenie przed inflacją i zapewniają zyski znacząco przekraczające wzrosty globalnych indeksów cen konsumenckich.
  • Sztuka stanowi rzeczywistą klasę aktywów i rosnący rynek inwestycyjny.
  • Rynek sztuki jest nieprzejrzysty i w dużej mierze nieuregulowany, dzięki czemu dostarcza osobom z ponadprzeciętną wiedzą na temat sposobu jego funkcjonowania dostęp do wielu możliwości inwestycyjnych oraz okazji transakcji arbitrażowych.
  • Inwestycje w dzieła sztuki mają niską korelację do tradycyjnych rynków inwestycyjnych, takich jak akcje czy renty, tym samym zapewniając istotną możliwość dywersyfikacji portfela inwestycyjnego.

 

2( 112)
luty'18