Natura, obserwacja, prostota

Dla Mateusza Warzechy „piękno tkwi w prostocie”, a „diabeł tkwi w szczegółach”. Te stare jak świat maksymy wykorzystuje w projektach mebli, przedmiotów użytkowych oraz w tworzeniu wnętrz mieszkalnych.

Autor

Aneta Dolega

Nie ukrywam, że te najważniejsze źródła inspiracji to dla mnie przede wszystkim natura, obserwacja i powrót do prostoty – wyznaje projektant. – Poszukując czegoś, co mnie natchnie często wybieram się na spacery, lub jadę za miasto. Ponadto zawsze szukam najprostszych możliwych rozwiązań.

Mateusz ukończył w Szczecinie architekturę wnętrz, studiował również wzornictwo przemysłowe. Jeszcze na studiach, udział w konkursach architektonicznych, pozwolił mu projektować dla takich marek jak Siemens czy Porta KMI. Jednak najpoważniejsze szlify w zawodzie zdobywał pracując, najpierw na stażu a później jako główny projektant, dla IKEA Poznań. – Sporo się tam nauczyłem, szczególnie o stylu skandynawskim, który jest obecnie bardzo modny – stwierdza Mateusz. – Po zakończeniu przygody z IKEA rozpocząłem współpracę z jednym z niemieckich biur projektowych odpowiedzialnych za wnętrza komercyjne w całych Niemczech. Byłem tam odpowiedzialny chociażby za projekt sali konferencyjnej siedziby T-Mobile czy jednego z biur Google. 

Po ukończeniu studiów Mateusz założył własne biuro projektowe Yon Yonson Studio i zaczął działać na rodzimym rynku. – Szczeciński rynek uważam za bardzo chłonny i perspektywiczny, jeśli chodzi o rozwój wzornictwa. Jest u nas wielu ludzi chcących mieszkać elegancko, wygodnie, choć do końca nie wiedzą jak to zrobić lub nie mają na to czasu. Wówczas mogą zwrócić się do mnie o pomoc w stworzeniu przestrzeni, która sprosta ich wymaganiom – dodaje architekt.

2( 112)
luty'18