Nie kupuj - adoptuj.Kiki i Kajko

Autor

prestiz

galeria

Pokaż im dom. Pokaż, że istnieje coś lepszego, niż te klika metrów w schroniskowym boksie. Pokaż im, że przed ludzką nie trzeba się uginać ze strachu, że może być czuła. Przekonaj ich, że człowiek może być dobry… Teraz pomyśl, ile rzeczy może się wydarzyć w ciągu 9 lat. Jak wiele miejsc można odwiedzić, ilu rzeczy się nauczyć, ilu ludzi poznać. Kiki i Kajko od 9 lat oglądają ten sam obrazek: schronisko widziane przez kraty wspólnego boksu. Można powiedzieć, że uczestniczyli w założeniu schroniska w Choszcznie, są w nim od samego początku, do dziś… Pomyślcie jak inaczej mogło się potoczyć ich życie, gdyby na ich drodze pojawił się inny człowiek. Mogli nauczyć się „siad”, „daj łapkę”, chodzenia na smyczy, mogli spotkać w swoim psim życiu wiele osób, które nie wzbudzałyby lęku. Czy 9 lat w bidulu to naprawdę uczciwy wyrok za zjedzony kapeć, czy skradzioną ze stołu kanpakę? Kiki i Kajko jeszcze do niedawna nie chodzili na spacery. Bali się opuścić boks. Korzystali jedynie z wybiegu, wypuszczani przez opiekunkę, którą znają. Marta (wolnitariuszka) poświęciła im więcej czasu. Siedziała przy boksie, podsuwała smakołyki, przyzwyczajała do swojej obecności, powoli zdobywała zaufanie. Warto było być cierpliwym. Teraz pozwalają się drapać za uszkiem i widać, jak bardzo jest im to potrzebne. Nigdy nie mieli na tyle odwagi, by sami o to poprosić. Nigdy im nie przyszło do głowy, że mogą o to poprosić. Możesz to zmienić. Możesz krok po kroku zdobywać ich zaufanie – fundamenty zostały już położone. Jeśli możesz dać dom choć jednemu z nich, daj proszę znać. Co zyskasz? Miłość i wiernego przyjaciela do końca życia. 

Kontakt z wolnotariuszem: Marta 507  516 562

 
2( 112)
luty'18
gajda