Nawarzyli niezłego piwa

Szczecin powoli staje się piwnym rajem. Koneserzy dobrych trunków mają coraz większy wybór miejsc, które oferują im piwo własnej produkcji. – Ludzie wolą zapłacić parę groszy więcej i napić się czegoś dobrego. Nie patrzą już tak na cenę, jak kiedyś – przyznaje piwowar Andrzej Mile.

Autor

prestiz

Restauratorzy niechętnie mówią o tym, ile litrów piwa sprzedają dziennie, miesięcznie czy rocznie.  Nic dziwnego, konkurencja nie śpi. Wszyscy natomiast zgodnie przyznają, że nie traktują kolegów z branży jak rywali. Wzajemnie się lubią, spotykają ze sobą. Każdy ma inny target i oferuje inne smaki. Powoli do lamusa odchodzą piwa dominujących koncernów, które na co dzień spotykamy w większości lokali czy w zwykłych sklepach. Restauracje decydują się coraz częściej na to, by samemu przygotowywać nowe, często bardzo wymyślne smaki. Piwa warzą na oczach klientów, którzy mają pewność, że złocisty trunek przygotowany został z absolutnym zaangażowaniem i dokładnością. 

Nagrodzeni w Portugalii

Jednym z takich miejsc jest Browar Wyszak. Znajduje się w piwnicach Ratusza Staromiejskiego. Prowadzi go rodzeństwo – Joanna Różycka i Michał Jagła. Już jako dzieci wymyślili sobie, że w przyszłości otworzą swoją własną restaurację. Ciężką pracą, również fizyczną, zarobili na spełnienie marzeń i dzisiaj są z tej decyzji niezwykle szczęśliwi. 

– Wystartowaliśmy 8 marca 2015 roku. Nie spodziewaliśmy się wówczas aż tak fajnego przyjęcia przez mieszkańców oraz turystów – przyznaje właścicielka. – Początkowo zakładaliśmy sobie, że do zrealizowania naszego planu wystarczy nam osiem tanków na piwo. Teraz się okazuje, że zapotrzebowanie jest znacznie większe. Czekamy więc na trzy kolejne. W każdym mieści się tysiąc litrów płynu. 

Joanna zdradza, że receptą na sukces jest to, że do przygotowywania piwa używają wyłącznie produktów z wyższej półki. Od samego początku istnienia browaru pracują w tym samym zespole. Każdy jego członek jest zakochany w tym, co robi. Wszyscy bez przerwy doszkalają się i poznają kolejne tajniki piwowarstwa. 

– Jestem dumna z zespołu, że dzięki naszej pracy udaje się trafiać w gusta klientów, a nasze smaki co rusz zdobywają nagrody w konkursach polskich i międzynarodowych. W ubiegłym roku zdobyliśmy cztery wyróżnienia, tylko w tym roku już dwa kolejne. Mamy nawet trzy nagrody zdobyte w Portugalii, gdzie konkurowały z nami alkohole m.in. z Anglii, Niemiec czy Belgii. To ogromne browary, które latami pracują na to, by wyrobić sobie markę. Nam to zajęło zaledwie trzy lata – opowiada. 

W Browarze Wyszak „na kranie” zawsze znajdują się trzy bądź cztery gatunki piwa. Nie znikają pils i piwo pszeniczne – czyli najbardziej utytułowane. Przygotowywane są też trunki sezonowe. 

– Latem oferujemy lżejsze piwa, które pozwalają się bardzie nasycić. Zimą już mamy np. koźlaka wędzonego czy portera bałtyckiego. Oba dłużej leżakują. W lutym i marcu z okazji Walentynek przygotowaliśmy piwo z dodatkiem owoców miłości – granatów. Smaki wymyślamy sami. Nie robimy niczego przypadkowo. Wszystko jest zawsze dokładnie przemyślane.

Piwo na wynos

Sześć lat temu przy placu Batorego powstał Browar Stara Komenda. W zabytkowym, wyremontowanym budynku właściciele postawili na nietypowe menu, muzykę na żywo oraz piwo własnego wyrobu. 

– Można powiedzieć, że byliśmy pierwsi w Szczecinie – przyznaje Damian Kunach. – Lokal cieszy się dużą popularnością. Wśród mieszkańców wzrasta zainteresowanie piwem i sposobem jego przygotowywania. Szukają smaków, których na co dzień nie spotykamy. Mają większą świadomość i przykładają większą uwagę do tego, co piją.  W Starej Komendzie zawsze znajdziemy na barze cztery gatunki piw, z czego trzy z nich oferowane są przez cały rok – pszeniczne, bursztynowe, czy jasne. Czwarte natomiast jest zmienne. 

– W marcu przykładowo mamy m.in. Brown Ale. Przed paroma dniami mieliśmy premierę Portera Komendowego 308 leżakowanego w dębowych beczkach po czerwonym winie. – opowiada właściciel. Na miejscu można zażyczyć sobie również piwa na wynos. Oferowane są w małych butelkach 0,33l oraz większych – litrowych. Pojedyncze sztuki dostępne są od „od ręki”. Większe ilości nalewane są na życzenie klienta. –  Łącznie mamy 10 tanków, a warzenie przeprowadzamy 3 razy w tygodniu – podsumowuje Kunach. 

Zamierzają się rozbudowywać

Niedaleko Browaru Stara Komenda, a dokładniej przy ulicy Partyzantów, znajdziemy Nowy Browar. Rafał Kaczmarek, współwłaściciel miejsca przyznaje, że do jego stworzenia przygotowywali się od ponad 10 lat. – Jedyne rozeznanie w sprawie tego, czy pijalnia piwa się przyjmie, robiliśmy wśród znajomych – przyznaje. – Najpierw kupiliśmy kamienicę, później trzeba było pozyskać środki na jej remont, dofinansowania, i dopiero mógł rozpocząć się proces budowlany. Tego wszystkiego nie da się zrobić w 2 czy 3 miesiące. Trwa latami. Teraz pracujemy nad rozbudową browaru. Zainwestujemy w nowe tanki leżakowe. Kupiliśmy budynek obok – pogłębimy w nim piwnice i przygotujemy tam całą technologię. Za 2 lata chcemy mieć większą warzelnię, większe zbiorniki. Póki co miejsce i tak cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W bogatym menu, oprócz wielu potraw, znajdziemy też piwa, których nie spotkamy nigdzie indziej. Są to oczywiście trunki przede wszystkim własnej produkcji. 

– Nastawiliśmy się na piwa dolnej fermentacji. Mamy lagery, jasne i ciemne. Jest pils i piwo pszeniczne – mówi Kaczmarek. – Nie znajdziemy u nas piw komercyjnych, ewentualnie gościnnie są, przygotowywane w małych browarach. Przykładem jest Browar Rockmill, dla którego piwa „tworzy” szczecinianin Andrzej Miller. Chcemy też w niedalekiej przyszłości wprowadzić browar na wynos. Tak, by każdy mógł do nas przyjść i zabrać go ze sobą do domu. Ludzie wolą produkty naturalne, przygotowywane w tradycyjny sposób. Stąd też pewność, że piwo na wynos cieszyło się będzie dużą popularnością. 

Policjant – specjalista od piwa

Co ma wspólnego policja z przepysznym piwem? Otóż, instytucja może pochwalić się w swoich szeregach doskonałym piwowarem. Wspomniany Andrzej Miler produkcją piwa w domowych warunkach zajmuje się od 9 lat. Przez ten czas zdobył w różnych konkursach około 60 nagród. Przyznaje, że „scena piwna” w Szczecinie bardzo mocno się rozbudowuje. Powstają nowe niewielkie browary i inne piwne miejsca.  Andrzej swoje receptury udostępnia m.in. Browarowi Rockmill, który został uznany za najlepszy w Polsce. Zdecydowali tak na portalu ratebeer.com internauci. Głosując oceniają w ten sposób piwa, recenzują je, polecają lub odradzają. 

Piwa Andrzeja można znaleźć także w kilku sklepach w Szczecinie. Najbardziej znane to Juicy Delight czy Juicy Melody. – Ludzie są w stanie zapłacić parę groszy więcej i napić się czegoś dobrego. Nie patrzą już tak na cenę, jak kiedyś. Częściej też decydują się na unikalne miejsca. W takich wolą spędzać wieczory – przyznaje. – Rzeczywiście mam dwie pasje w życiu. Jedną jest praca w policji, drugą warzenie piwa. Staram się w miesiącu przygotować jedną – dwie warki 25-litrowe. Jestem szczęśliwym człowiekiem. Nie wykluczam jednak, że w przyszłości w całości poświęcę się tej pasji. Czas pokaże….

 
3( 113)
Marzec'18