Nie kupuj - adoptuj.

Autor

prestiz

galeria

Mija rok odkąd niechciana, wyrzucona z domu zajęła jeden z boksów w szczecińskim schronisku. Przez chwilę los się do niej uśmiechnął. Jest piękna, więc ktoś wypatrzył ją wśród innych psów i zabrał do domu. Przez okrągłe dwa tygodnie cieszyła się życiem bez schroniskowego numerka na szyi. Jednak kradzież jedzenia ze stołu i kilka innych drobnych psot, poskutkowały powrotem do bidula.

Łajzulka próbuje radzić sobie z samotnością i smutkiem jak tylko może. Miski i wyłożone w budzie kołdry służą jej jako zabawki, przez co czasem nie ma na czym spać, gdy wyciągnie posłanie z budy. Wiemy jednak, że w domu była bardzo grzeczna. Szybko pokazała, że bez problemu może zostać w domu sama. Zaufała swojemu panu, a on ją porzucił. Tak po prostu. 

Teraz szukamy jej prawdziwego opiekuna i nie na dwa tygodnie, ale na długie lata. Takiego, który uszanuje to, że pies, który zaznał schroniskowego życia, potrzebuje cierpliwości i serca. Takiego, który pomoże jej przejść krótki okres adaptacji. Takiego, który zasługuje na psią miłość ofiarowaną przez tą śliczną i mądrą sunię. 

Łajzulka ma siedem lat, jest bardzo ufna, oddana człowiekowi i… czeka na swoją szansę. Może czeka właśnie na Ciebie?

 

Kontakt Agnieszka, tel. 506 650 033

4( 114)
Kwiecień'18
gajda