Wodolotem do Świnoujścia

To bez wątpienia dobra informacja nie tylko dla mieszkańców Szczecina, ale również i turystów. Już niebawem wszyscy będziemy mogli popłynąć do Świnoujścia wodolotem. W najbliższych dniach zacumuje przy Dworcu Morskim, a na przełomie marca i kwietnia weźmie na pokład pierwszych pasażerów. 

Autor

Andrzej Kus

galeria

Można powiedzieć, że historia zatoczyła koło i Szczecin znowu będzie mógł pochwalić się taką formą transportu. Wodolot będzie odpływał z tego samego miejsca co przed laty: z Dworca Morskiego – mówi Michał Łakomski, przedsiębiorca z województwa Kujawsko-Pomorskiego. – Przygotowaliśmy miejsce dla 56 osób: 53 pasażerów oraz 3 członków załogi. To, jak często będzie kursowała jednostka zależy oczywiście od zainteresowania jej usługami. Planujemy, że nasz sezon potrwa do końca październik – dodaje. 

Wodolot „Jadwiga” wyprodukowany został w 1991 roku w Gomelskiej Stoczni Produkcyjno-Remontowej na Białorusi na potrzeby żeglugi gdańskiej. Pływał w Gdańsku, a później… w Szczecinie. 

– Rzeczywiście można go było tutaj spotkać. Miał wówczas nazwę „Gryf”. Poprzedniemu armatorowi nie udało się jednak nadać mu regularnych kursów i sprzedał jednostkę Szwedom. Ostatecznie odkupiłem od poprzedniego właściciela i sprowadziłem ponownie do kraju – opowiada nowy armator. 

Jednostka u nas przeszła całkowitą metamorfozę. Kapitalny remont objął nawet montaż nowego silnika oraz nowej instalacji elektrycznej. Jednostka napędowa produkcji rosyjskiej, jest według Łakomskiego, jedną z najlepszych na rynku. 

– Wodolot może „polecieć” z prędkością do 70-80 kilometrów na godzinę. Ma bardzo oszczędny silnik. Szacujemy, że podróż do Świnoujścia, przy dobrej pogodzie, nie powinna zająć dłużej niż 75 minut. Specjalnie z myślą o pasażerach zamontowaliśmy monitory, na których wyświetlane będą być może filmy, czy reklamy. Zamontowaliśmy klimatyzację, jest także ogrzewanie. „Jadwiga” ma również nową toaletę. Chcieliśmy podnieść standard wodolotu, dostosować go do potrzeb pasażerów. Mogą z niego korzystać także osoby niepełnosprawne, znajdują się bowiem miejsca dla osób na wózkach inwalidzkich – opowiada Michał Łakomski. Przyznaje jednocześnie, że to, jak wygląda obecnie wodolot jest zasługą wielu osób. 

– Bardzo wszystkim dziękuję, bo wykonali kawał dobrej roboty. Nieoceniona jest także pomoc mechanika, bez którego wodolot nie byłby w stanie popłynąć. 

Armator zapowiada, że już niebawem ruszy strona internetowa, na której poznamy wszystkie szczegóły dotyczące podróży „Jadwigą”. Bilety mają kosztować 50 złotych normalny i 30 złotych ulgowy. Honorowana ma być także karta dużej rodziny. 

4( 114)
Kwiecień'18
gajda