Natura w ampułce

Medycyna estetyczna odchodzi od sztucznego i przesadzonego wyglądu naszych twarzy. Powrót do naturalności nie oznacza wcale z rezygnacji z dobrodziejstw, jakie dają zabiegi. Jak dobrze wiemy kremy działają wyłącznie na powierzchni skóry. Wszystko co najlepsze dla nas, działa od wewnątrz. Odpowiednia dieta, sport i sen to nie wszystko. Upływający czas potrzebuje jeszcze zastrzyku młodości.

Autor

Aneta Dolega

O powrocie do natury, zaletach kwasu hialuronowego i dlaczego wielkie usta nie są atrakcyjne, rozmawiamy z dr. Stoyanem Dobrevem, lekarzem specjalistą medycyny estetycznej.

Pracuje pan od wielu lat w Berlinie, ma tam pan swój gabinet. Teraz przyszła pora na Szczecin i Studio Ernesta Kawy. Skąd pomysł by dbać o urodę i zdrowie również mieszkańców Szczecina?

Przyjaźnię się z Ernestem od lat, pracujemy też razem w Berlinie. Namówił mnie bym zaczął pracować w jego nowym studiu w Szczecinie. Polubiłem to miasto, ludzi tu mieszkających. Pochodzę z Bułgarii wiec słowiański temperament jest mi bliski (śmiech). Poza tym nie jestem związany z żadną kliniką, ten rodzaj praktyki lekarskiej pozwala na pewną wolność i swobodne przemieszczanie się. Bliskość Berlina i Szczecina to ułatwia, mogę pracować w obu miastach.

Spotkaliśmy się jednak żeby porozmawiać o zabiegach. Medycyna estetyczna w Polsce przeżywa rozkwit. Coraz chętniej po nią sięgamy. Brakuje nam czasem tylko umiaru…

Chyba wiem, co ma pani na myśli mówiąc o umiarze. Zadaniem medycyny estetycznej jest poprawa naszego wyglądu, a nie zmienianie go. Zbyt napompowane policzki i wielkie usta to już przeszłość. Domyślam się, że wiele z pań chciałaby mieć usta jak Angelina Jolie. Z tym, że w jej przypadku tak zadziałała natura, a jej skopiowanie nie każdemu pasuje. W modelowaniu ust trzeba zachować zdecydowanie umiar, gdyż zbyt duże usta mogą nas oszpecić albo zupełnie zmienić rysy twarzy. Tutaj panuje żelazna zasad 1:2. Górna warga zawsze jest mniejsza od dolnej. Takie są proporcje i żeby nie nadać ustom karykaturalnego wyglądu należy się tego trzymać.

W pana gabinecie można skorzystać z szeregu zabiegów, ale jest pan szczególnym orędownikiem kwasu hialuronowego. To chyba jeden z lepszych wynalazków medycyny estetycznej.

Tak. Jego fenomen polega na jego składzie, który jest organiczny i zbliżony do naszego, ludzkiego. Świetnie się wchłania i można go stosować właściwie w pielęgnacji każdej części twarzy w dodatku nigdy nie uczula. Wszystko zależy oczywiście od stanu skóry, ale jest to dobra broń w walce z upływającym czasem. Po jego użyciu nasza twarz wygląda młodziej, na wypoczętą. W zależności od natężenia znikają zmarszczki mimiczne, bruzdy, kurze łapki, linie marionetkowe, mamy wygładzone skronie, okolice wokół ust. Można go stosować na szyję i dekolt oraz w modelowaniu ust. Pracuję na kwasie Teyosal RH. Ma on bardzo nowoczesną formułę i występuje w trzech proporcjach. Od stężenia, które radzi sobie z pierwszymi oznakami starzenia się skóry, po naprawdę głębokie zmarszczki. Wystarczy jedna aplikacji by odzyskać kilka lat. Utrzymuje się też długo i co ważne nie tworzy na twarzy maski. Mówiąc prościej – gdy się uśmiechamy, kwas „uśmiecha się” razem z nami, gdy marszczymy czoło – wypełniacz również się „marszczy”. 

Czy jest jakaś granica wiekowa, od kiedy należy rozpocząć przygodę z medycyną estetyczną?

Nie ma, wszystko zależy od stanu naszej skóry. Dobrze jest zawsze przed skonsultować się z lekarzem, który powie co trzeba zrobić i czy w ogóle jest taka potrzeba.

Dziękuję za rozmowę

Ernest Kawa Hairdesigner
ul. Jagiellońska 95
Szczecin
4( 114)
Kwiecień'18