Sto lat dla YKP Szczecin!

To była piękna uroczystość. W Marinie Club przy ulicy Przestrzennej zainaugurowany został sezon żeglarski. Towarzyszył temu imponujący jubileusz: 70-lecie powstania Yacht Klubu Polski Szczecin oraz 25-lecie jego istnienia po reaktywacji. 

Autor

Andrzej Kus

galeria

W uroczystościach wzięło udział blisko 100 osób. Byli członkowie Yacht Klubu Polski Szczecin, który liczy 60 osób, były także delegacje z innych, bratnich klubów. Na całym świecie jest ich 20. Przyjechali oficjalni goście, rodziny oraz przyjaciele. Marcin Raubo, Komandor YKP przyznaje, że organizacja ma dla niego szczególne znaczenie. 

– Ciężko mi ocenić ten klub, i trochę też nie wypada, bo mu szefuję. Fakt, że zdecydowałem się zaangażować w jego działalność powinien wskazywać, że widzę w tym coś ważnego i wartościowego. YKP to organizacja pozarządowa, wszyscy działamy w niej społecznie. Łączy nas miłość do żeglarstwa, jego najlepszych tradycji i obyczajów – opowiada. – Nasz poprzedni komandor Stanisław Żyła zwykł żartobliwie mawiać, że „kto do niczego nie przynależy ten chamieje”. I chyba tak jest. Łączy nas idea aktywnego uczestnictwa w żeglarskiej braci. Organizacja regat, wypraw dalekomorskich, szkolenia na stopnie czy kronika tego co się w naszym regionie dzieje, daje możliwość spełnienia się na wszystkich tych płaszczyznach. W dzisiejszych czasach jest trochę tak, że stadionowi bandyci zawłaszczyli patriotyzm. Nie mundur czy tradycja, a kominiarka i szalik są sposobem na ekspresję miłości do ojczyzny. Zdecydowanie się temu sprzeciwiamy! – dodaje Komandor. 

Warunki YKP są wyśmienite. Bez wątpienia mogą ich pozazdrościć inne kluby. W Marina Club żeglarze mają do dyspozycji wszystko to, czego potrzeba do normalnego funkcjonowania – a nawet więcej. Jest klub, sala komandorska, sala spotkań oraz wykładowa. Pełno tutaj pamiątek, zdjęć, pucharów, medali czy tablic pamiątkowych. 

– Zorganizowaliśmy także pokaźną bibliotekę marynistyczną. Wstawione są do niej pozycje po moim dziadku: żeglarzu i społeczniku. W marinie mamy także nasze miejsce spotkań świątecznych, w tym wigilijnych. Zbieramy się tutaj również podczas regat – mówi komandor Marcin Raubo, właściciel tego miejsca. Jednocześnie zapowiada, że wciąż chce rozwijać organizację i zamierza także inwestować w młodzież. 

– Chcemy zbudować z prawdziwego zdarzenia sekcje dla dzieci i młodzieży, chcemy aktywizować ludzi wokół nas, szczególnie młodych. To sprawia największą trudność wszystkim klubom. I taki jest cel: wciągać do klubu wspaniałych, godnych, pracowitych ludzi, którzy patrzą na świat w pewien podobny sposób. Tutaj status nie ma znaczenia, stopa materialna i zawodowa nie była i nie będzie kryterium. 

Mariusz Zaruski

Mariusz Zaruski - pionier polskiego żeglarstwa i wychowania morskiego, zorganizował Yacht Klub Polski, był też pierwszym komandorem YKP. 

5( 115)
Maj'18