Limuzyna jak ze snu

Mercedes może pochwalić się nową przepiękną limuzyną, modelem CLS. Samochód zachwyca pod każdym względem. – Daje mnóstwo frajdy z jazdy – mówi Mariusz Łuszczewski, szczeciński restaurator. Przez kilka dni, w ramach testów, sprawdzał najnowszą wersję modelu CLS.

Autor

prestiz

Nowy CLS emanuje pewnością siebie i sportowym stylem: to samochód budzący fascynację, imponujący komfortem na dalekich trasach i wyciszeniem oraz niezrównanym zaawansowaniem technicznym. Pod maską kryje silnik o mocy 340 koni mechanicznych, a jednocześnie jest niezwykle oszczędny. Jego średnie zużycie paliwa to zaledwie 5,6l/100km. Czy spełni oczekiwania biznesmenów? Sprawdził Mariusz Łuszczewski, szczeciński restaurator oraz prezes Zachodniopomorskiej Indyjskiej Izby Gospodarczej, który jako jeden z pierwszych miał okazję go przetestować. Nie krył zadowolenia. Przyznał, że do niemieckiej marki ma duży sentyment. 

– Moim pierwszym samochodem był Mercedes E Coupe. Co prawda był starszy ode mnie, jednak do dzisiaj wzbudza we mnie wspaniałe wspomnienia. Tym bardziej ucieszyła mnie możliwość przetestowania nowego CLS – przyznaje. – Wygląda jak rasowy sportowy samochód. Wnętrze tego auta jest bardzo wygodne. To prawdziwa, nowoczesna limuzyna. Na dodatek auto ma wspaniałe wyposażenie i naszpikowane jest mnóstwem systemów zwiększających bezpieczeństwo. 

Pod maską Mercedesa testowanego przez pana Mariusza znalazł się silny trzylitrowy silnik diesla. Auto wyposażone jest w automatyczną, dziewięciostopniową skrzynię biegów. 

– Daje dużo frajdy z jazdy. Jest mocny, szybko się zbiera, a jednocześnie jest bardzo cichy – przyznaje i zwraca uwagę na jeszcze jedną, istotną rzecz. – Cieszę się, że inżynierowie Mercedesa, nie zdecydowali się 

na zrezygnowania ze wszystkich fizycznych przycisków na rzecz sterowania dotykowego.

W tym momencie warto wspomnieć o wyposażeniu. 

W pełni cyfrowy kokpit pozwala kierowcy dowolnie konfigurować zakres prezentowanych informacji, zależnie od potrzeb i sytuacji na drodze. Do wyboru są trzy różne style wyświetlaczy: klasyczny i sportowy opiera się na układzie dwóch okrągłych zegarów, a progresywny – na jednym centralnym wskaźniku. Nastrojowe oświetlenie korzysta z 64 odcieni i obejmuje również iluminację otworów wentylacyjnych. Zmiana temperatury wentylacji powoduje krótką zmianę koloru ich podświetlenia – na czerwony, gdy temperatura została podniesiona, lub na niebieski, gdy ją zmniejszono. Sportowe wrażenie podkreślają siedzenia, wykończeniem nawiązujące do ręcznego rzemiosła. Dostępny jest też panoramiczny kokpit z dwoma ekranami 12,3 cala umieszczonymi pod wspólną, szklaną taflą.

Nowy CLS otrzymał także specjalnie zaprojektowane fotele, które zależnie od rodzaju wykończenia wyróżniają się wysokiej jakości lamówką lub poprzecznymi przeszyciami. Choć CLS po raz pierwszy jest 5-osobowy, zewnętrzne tylne siedzenia wyglądają tak samo jak przednie, tworząc sportowe wrażenie osobnych miejsc.  

– Jestem przekonany, że ten samochód wzbudzi mnóstwo pozytywnych emocji zarówno wśród użytkowników, jak i kierowców – podsumowuje biznesmen. – Z czystym sumieniem mogę polecić go każdemu, kto zastanawia się nad wyborem odpowiedniego dla siebie auta. 

5( 115)
Kwiecień'18
gajda