Premiera książki Moniki Marin

Autor

Andrzej Kus

Za nami premiera ostatniej części trylogii książki Moniki Marin „Kroniki Saltamontes”. Spotkanie autorskie z Moniką planowane jest na jesień. Autorka już teraz zdradziła nam, czy „Nowym życiem” zakończyła swoją przygodę z pisaniem, czy może szykuje jakąś niespodziankę?

– Książka jest inna niż poprzednie części trylogii, choć w podobnym tonie – opowiada Monika Marin. – Główni bohaterowie z poprzednich części są już mądrymi dorosłymi ludźmi. Jest przenoszenie się w czasie, mnóstwo złotych myśli, wątki zmuszające do myślenia. Jest również Ferrari Testa Rossa z 1957 roku, wynalazki, wątki historyczne oraz wątek przyjaźni nastolatków, która zamienia się w miłość. Autorka przyznaje, że myślą przewodnią części „Nowe życie” jest pytanie, kim będziemy dla ludzi z przyszłości? Czy będą z nas dumni, czy może będą się nas wstydzić? Tego wszystkiego można dowiedzieć się z 480 stron powieści, która dodatkowo opatrzona jest pięknymi malarskimi ilustracjami. Trylogia to zakończenie niezwykle ciekawej historii, która powstawała od 2013 roku. Tytuł doczekał się rzeszy fanów w Polsce i za granicą. Spotkanie autorskie z pisarką zaplanowane jest na jesień. – To najlepszy czas. Czytelnicy do tego czasu zapoznają się z powieścią i będziemy mogli o niej podyskutować – mówi Monika Marin i zapowiada, że już niebawem zaprezentuje kolejny tytuł. – Teraz chwila oddechu i książka dla dorosłych, która jest już częściowo napisana – podsumowuje. Przypomnijmy, że pierwsza część trylogii „Kroniki Saltamontes-Ucieczka z mroku” z 2013 to pełna przygód i wzruszeń podróż chłopców z sierocińca w Szczecinie do wymarzonegso domu we Włoszech. Druga część „Kroniki Saltamontes – Tajemnicze bractwo” – to opowieść o tajemniczym stowarzyszeniu, które jest w rękach złoczyńcy, o wciąż żyjącej duszy pewnego znanego pirata oraz o pięknej miłości pomiędzy dwojgiem nastolatków. O czym jest trzecia? Zachęcamy do lektury.  

5( 115)
Kwiecień'18
gajda