Kawa nie dla sportowca?

Kofeina postrzegana jest jako stymulant, zwiększający wytrzymałość i siłę mięśni, dlatego niekiedy przyjmowana jest przez sportowców tuż przed zawodami. Okazuje się jednak, że poprawiające wyniki działanie kofeiny jest znacznie obniżone, gdy zawodnik jest zapalonym kawoszem.

Większość z nas sięga po kofeinę, żeby podnieść ilość energii z rana lub by móc efektywniej pracować przez dłuższy czas. Sportowcy często zażywają kofeinę by polepszyć swoje osiągi. Regularne zażywanie kofeiny może jednak spowodować, że zawodnik osiągnie gorsze wyniki, jeśli w zawodach konieczne będą powtórzenia, np. biegów. I to nawet w sytuacji, gdy tuż przed zawodami zażyje kofeinę. 

Mała czarna

Odkryta przez Freidricha Rungego w 1819 roku kofeina jest najbardziej popularną na świecie substancją psychoaktywną. Pod względem chemicznym jest alkaloidem purynowym, który rośliny wykorzystują jako naturalny pestycyd. Ludzie spożywali kofeinę pod różnymi postaciami od czasów epoki kamiennej, początkowo żując liście, nasiona czy korę roślin, a później przygotowując z nich napary. Dziś najbardziej znanym źródłem kofeiny jest kawa, choć alkaloid zawarty jest również w herbacie czy yerba mate. Kofeina przyczyniła się do otrzymania przez Hermanna Fischera Nagrody Nobla w 1902 roku. Choć pierwszy raz względnie czystą kofeinę uzyskał Runge, to dopiero Fischer określił jej strukturę chemiczną i zaproponował jej całkowicie chemiczną syntezę. Między innymi za to osiągnięcie Fischer został uhonorowany Nagrodą Nobla. 

Kofeina jest wchłaniana w żołądku i jelicie cienki po około 45 minutach od spożycia. Jej czas półtrwania, a więc czas, po którym połowa ilości kofeiny zostaje zmetabolizowana, wynosi średnio u dorosłego człowieka między 4 a 5 godzin. Na czas półtrwania kofeiny ma jednak wpływ palenie papierosów (skraca go) oraz hormony: u kobiet przyjmujących antykoncepcję hormonalną czas półtrwania kofeiny wydłuża się do 5-9 godzin, zaś u kobiet ciężarnych wynosi on 9-11 godzin. Kofeina stymuluje centralny układ nerwowy, redukując zmęczenie, zmniejszając senność, zwiększając zdolność do skupienia uwagi i wpływając korzystnie na proces zapamiętywania. Udowodniono również, że kofeina zwiększa wytrzymałość i siłę mięśni, co wykorzystywane jest przez sportowców, którzy tuż przed zawodami sportowymi często sięgają po suplementy zawierające kofeinę.

Kawa? Nie, dziękuję

Irlandzcy naukowcy udowodnili jednak, że regularne sięganie po kawę przez sportowców może spowodować spadek ich formy. W badaniu wzięło udział 18 mężczyzn, będących członkami drużyny sportowej. Dostali oni za zadanie wykonanie dziesięciu 40-metrowych sprintów. Przed każdym z biegów sportowiec dostawał do żucia gumę. Niektórzy dostawali gumę z dawką kofeiny, odpowiadającą dwóm filiżankom mocnej kawy, pozostali zaś żuli gumę bezkofeinową. Sprawdzano też dzienne spożycie kofeiny przez uczestników badania i to, w jaki sposób codziennie przyjmowana dawka kofeiny wpłynie na wyniki w czasie biegów (ze stymulacją i bez). 

Udowodniono, że organizm zawodnika codziennie sięgającego po ekwiwalent co najmniej 3 filiżanek kawy dziennie nabierał tolerancji na kofeinę, a kofeinowa guma miała niewielki wpływ na czas sprintu. Zauważono również, że sportowcy, spożywający duże ilości kofeiny codziennie, osiągali gorsze wyniki w kolejnych biegach – i to nawet wtedy, gdy jako stymulant zażywali kofeinową gumę. Z kolei u zawodników, którzy nie sięgali na co dzień po kofeinę lub zażywali jej niewielkie ilości, stymulujący efekt kofeinowej gumy był obserwowany – i to we wszystkich dziesięciu sprintach.  

Wyniki badania pokazują, że regularne sięganie po napoje kofeinowe może obniżać osiągi sportowców. Naukowcy zalecają więc odstawienie kofeiny na kilka dni przed zawodami, bo dopiero wtedy kofeinowy „doping” może przynieść spodziewane efekty.  

6( 116)
Czerwiec'18
gajda