Zuzanna Łapicka Dodaj do znajomych Wydawnictwo: Agora, 2018

Autor

Rafał Podraza

W ostatnim czasie bardzo rzadko po przeczytaniu książki nie mam żadnych uwag, zawsze się coś znajdzie, tutaj… nic. Zuzanna Łapicka, córka wybitnego aktora, eks-żona Daniela Olbrychskiego na kolejnych stronach swoich wspomnień wyczarowuje nam cudowny obraz. Ten istny kolaż wybitnych nazwisk, dziesiątek anegdot i zdarzeń powoduje, że czyta się jej dziennik z przyjemnością. Nie mam żadnego minusa, dosłownie wszystko mi się podoba. Zdziwieni? Sam się dziwię, że są jeszcze w naszym kochanym kraju autorzy, którzy mimo iż całe życie robili coś innego, niż pisanie, potrafią swoim piórem tak znakomicie przedstawić nam świat, którego niestety już nie ma, a za którym – mam takie wrażenie – coraz bardziej tęsknimy. Oj, niejeden poczytny autor mógłby się uczyć. Zuzanna Łapicka, to znakomity obserwator, wygrzebujący z zakamarków pamięci swojskie obrazy, ale i wielki świat: Lelouch, Paul Anka, królowa Elżbieta II, księżna Monaco – Grace, Żuławski, Kieślowski, Rubinstein, Śląska, Wajda, Axel, Czyżewska, to naprawdę tylko maleńka garść nazwisk, które autorka miała okazję poznać i o których z lekkością, czasem ze szczyptą inteligentnej złośliwości (Boże, jakie to dzisiaj rzadkie), pisze. Prawdziwa klasa, tyle mogę powiedzieć o książce córki Andrzeja Łapickiego. 

Mimo że pani Zuzanna miała szansę zobaczyć to, o czym wielu mogło w okresie Polski Ludowej tylko pomarzyć w jej wspomnieniach nie ma wywyższania się lub strojenia w piórka, jest rasowy dziennikarz z ogromnym dystansem do siebie, potrafiący znakomicie gawędzić. Mam nadzieję, że nie jest to ostatnia książka pani Zuzanny. Powinna pisać i tym samym ocalać świat, którego nie ma już. 

Książkę polecam z całego serca!

7( 117)
Lipiec'18