Kulinarna podróż po Europie

Podróż do Portugalii i wizyta w nadmorskiej miejscowości prowadzonej przez mówiącą pięcioma językami, nieco zwariowaną Włoszkę, zainspirowała dwie przyjaciółki ze Szczecina do otwarcia w swoim rodzinnym mieście kawiarni. Wesołe zdjęcie  przedstawiające dwie starsze panie zajadające lody, przypieczętowało tę decyzję i tak narodziło się Quattro Caffe.

Autor

Aneta Dolega

galeria

To dla nas wyjątkowe miejsce – uśmiecha się Izabela Alvarez, współwłaścicielka Quattro Caffe. – Powstało z pasji smaku i poszukiwania czegoś wyjątkowego. Restauracja, na którą natrafiłyśmy przypadkiem w Portugalii i ta fotografia dały nam do myślenia. Pragnęłyśmy odtworzyć ten niezwykły klimat u nas. Jest nas troje, a połączyło nas wspólne marzenie. Trzeci wspólnik zainspirował nas włoską kawą. Kawiarnia z lodami również była jego wielkim marzeniem już od młodzieńczych lat. Poznał nas z Pietro Galluzzo, Włochem, który od ponad 30 lat związany jest z branżą kulinarną i przekazał nam kilka sekretnych przepisów. 

Oryginalna włoska kawa sprowadzana wprost z ojczyzny, włoskie naturalne lody przygotowywane przez włoskich specjalistów z Berlina, oryginalne ciasteczka wychodzące spod dłoni ekspertów, uczonych przez prawdziwych francuskich mistrzów cukiernictwa – to zakładowe specjały Quattro Caffe. – Topowe ciasteczka monoporcje, jako jedyne sprowadzane przez nas słodkości powstają według tradycyjnych receptur, ale serwowane są w nowoczesnym, twórczym wydaniu – mówi Izabela Alvarez.  – Cukiernicy szukają inspiracji u najlepszych światowych cukierników, takich jak: Ramon Morató, Oriol Balaguer czy Pierre Hermé. Ponadto wszystkie desery przygotowujemy od podstaw, nie używamy półproduktów. Jakość przygotowywanych wyrobów jest dla nas najważniejszą wartością.

Ta wartość przekłada się na smak – przebojem niewątpliwe ma szansę stać się tiramisu według przepisu Pietro Galluzzo. – Naszym celem jest, by wszystko tak smakowało i było przygotowywane jak miejsce z którego pochodzi dany przepis. Wspomniane tiramisu to takie, na które natrafimy we Włoszech, bez żadnych modyfikacji – zapewnia Izabela Alvarez. – Pietro Galluzzo będzie zresztą naszym gościem i zdradzi naszym pracownikom kilka kulinarnych ciekawostek. 

Quattro Caffe to nie tylko słodkości, to także wytrawne dania z pysznymi tartami i śniadaniami na czele (jajka po florencku oraz klasyczny włoski omlet są warte grzechu). – Chociaż kawa i lody to wizytówka naszego lokalu to w karcie znajdziemy także inne propozycje. Śniadania serwujemy już od 9 rano – dodaje pani Izabela. – Myślimy także o chilloutowych wieczorach, w czasie których zabrzmi muzyka grana przez zaproszonych dj’ów i instrumentalistów. Przedsmak tego będziemy mieli okazję poznać 28 września. Na ten wieczór zaplanowaliśmy oficjalne otwarcie, z szeregiem atrakcji, na które oczywiście wszystkich zapraszamy.

Quattro caffé
ul. Tkacka 64d
Szczecin
8( 118)
Wrzesień'18
gajda