Prestiżowy Ranking Teatralny

Przed nami nowy sezon artystyczny. Zanim szczecińskie sceny zdradzą swoje repertuarowe plany, proponujemy podsumowanie minionego teatralnego roku. Prezentujemy subiektywny prestiżowy ranking. Zestawienie nie zawiera wszystkich propozycji sezonu, ale jedynie trzynaście tytułów, o których pisaliśmy na łamach Prestiżu. Jest też jedna czasowa pułapka – jeden ze spektakli miał premierę w czerwcu 2017 roku, ale pisaliśmy o nim w numerze wrześniowym. Nasze łamy, nasze reguły! 

Autor

Daniel Źródlewski

galeria

Zestawienie otwiera realizacja Rudolfa Zioły na deskach Teatru Współczesnego. Jego „Król Edyp”, choć przejmujący, był interpretacyjnym potknięciem. Choć na uznanie zasługuje „surowa” atmosfera, z niebezpiecznym ładunkiem niepokoju tlącym się z każdej niemal sceny, to wprowadzenie doń uwspółcześniających sekwencji było delikatnie mówiąc nieporozumieniem.

Pozycję dwunastą zajmuje spektakl Teatru Polskiego „Przedstawienie Hamleta we wsi Głucha Dolna”. Jego siłą jest niebezpiecznie aktualny tekst Ivo Brešana, ale interpretacja Tomasza Obary była wyjątkowo nierówna, niepotrzebnie zmierzająca w stronę sztucznej farsy. Uznanie za finałową scenę nieustępliwego „tańca władzy”…

Miejsce jedenaste i „Tłumacz snów” w reżyserii Aleksieja Leliavskiego w Teatrze Lalek Pleciuga. Ten spektakl to misternie utkany teatralny patchwork, mistrzowsko prezentujący możliwości oraz siłę teatru lalek. Jednak ten układ przeszkadzał w prowadzeniu akcji, a aktorzy skupiali się bardziej na poprawności metrum, niż na tekście. 

Dziesięć: mistrzowski popis aktorski wyjątkowego teatralnego duetu, prywatnie małżeństwa – Anny Januszewskiej i Grzegorza Młodzika. Do tego świetny tekst oraz (tym razem) rzetelna realizacja Tomasza Obary.  

Maciej Litkowski już nieraz pokazał swoje aktorskie umiejętności przeobrażania się w postaci dalekie od jego emploi. Tym razem też nie zawiódł: jest konsekwentny, wyrazisty, opanowany. Jego monodram „Kalifornia nieśmiertelni” w reżyserii Szymona Kaczmarka z bardzo dobrym tekstem – a właściwie niewiarygodną literacką, ale opartą na faktach siecią powiązań – Justyny Litkowskiej, na miejscu dziewiątym. 

Ósme miejsce i „Moja ABBA” w reżyserii Pawła Niczewskiego w Teatrze Piwnica przy Krypcie. To przede wszystkim kapitalny tekst Tomasza Mana – formalnie groteska, ale podszyta pięknym przesłaniem i oczywiście pełna największych przebojów legendarnej szwedzkiej formacji (szkoda, że nie pokuszono się o polskie tłumaczenie utworów). Brawa za świetne aktorskie kreacje i „multiinstrumentalność”. 

„Pijani” Ivana Wyrypajewa w reżyserii Norberta Rakowskiego to nieco przerysowany obraz współczesności, brutalnej i sprzecznej. Wszystko w oparach alkoholu, który uwalniania emocje, otwiera serca, a tym sam słowa i wreszcie… prawdę. Wszystko z dużym wyczuciem teatralnej formy, trafnym odczytaniem intencji autora i brawurowymi kreacjami. Miejsce siódme. 

Pozycja szósta to inscenizacja Jacka Papisa w Operze na Zamku. Jego „Cosi fan tutte” Mozarta to kwintesencja kameralności. Reżyser nie podniósł kurtyny, a jedynie „wyciął” w oknie scenicznym niewielką scenę, przywodząca na myśl „camera obscura”. Ten odważny zabieg pomógł zbliżyć do siebie postaci, a że mowa o miłości, to owa bliskość pożądana. Piękny spektakl. 

Na piątej pozycji prestiżowego, subiektywnego rankingu uplasowało się przedstawienie Marka Gierszała „Pensjonat Pana Bielańskiego”. Tekst Wilhelma Jacoby oraz Carla Laufsa  poraża uniwersalnością, zaraża poczuciem humoru i przede wszystkim zachwyca pomysłem na intrygę. A ta na dzisiejsze czasy jak znalazł, szczególnie w kontekście politycznym. W warstwie formalnej zgadzało się dosłownie wszystko, do tego potężna dawka humoru, no i oczywiście aktorzy Teatru Polskiego, którzy w farsie czują się jak ryby w wodzie, i przyznać trzeba, że „pływali” po scenie brawurowo. 

Miejsce czwarte dla Grupy Korpuskularnej, która na deskach Kany pokazała ciekawy i wielce oryginalny spektakl „Na lightcie”. To przede wszystkim znakomita kreacja Tomasza Grygiera – odważna, wyrazista, ale jednocześnie wymagająca świetnego aktorskiego warsztatu i fizycznej sprawności. Nie gorsze były pozostałe aspekty produkcji z orężem teatralnych machin i kolejnych talentów. 

Podium rankingu, czyli miejsce trzecie zajmuje koprodukcja szczecińskiego Współczesnego teatrem z Wałbrzycha. „Lord Jim. Ćwiczenia z czytania powieści Josepha Conrada” w reżyserii Macieja Podstawnego z tekstem rozpisanym na nowo przez duet to brawurowe odczytanie tekstu Conrada, a właściwie napisanie go na nowo. Mimo tego kreatywnego rozpisania, to nadal sugestywna opowieść o honorze i sumieniu. Czytelna, zrozumiała, a przy tym świetnie zrealizowana i zagrana (!). To przykład, jak współcześnie interpretować klasykę! 

Medal srebrny wędruje do realizatorów tanecznego widowiska w Operze na Zamku. 

„Dzieci z dworca ZOO” w choreografii i inscenizacji Roberta Glumbka to dowód na to, że język ciała może być dosadniejszy i bardziej przejmujący od najbardziej patetycznych słów. A jeśli dodamy do tego rewelacyjnych tancerzy, rewelacyjną scenografię, i rewelacyjną oprawę muzyczną, to możemy mówić, że była to (a jakże): REWELACJA! 

Najlepszym spektaklem minionego prestiżowego sezonu (oficjalna premiera na koniec sezonu 2016/2017) zostaje „Bzik. Ostania minuta” w reżyserii Eweliny Marciniak na deskach Teatru Współczesnego. To cholernie udany eksperyment, który znacznie wybiega poza znane dotychczas próby scenicznych rewolucji, często sztucznie wymuszonych, albo pozostających w konformistycznym stosunku do oczekiwań współczesnego widza. Reżyserka, wraz z dramaturgiem Janem Czaplińskim, sięgnęła do dramatu Witkacego, ale potraktowała go wyłącznie jako inspirację, albo swoistą poetycką ilustrację, do zupełnie innej, absolutnie współczesnej opowieści. W tym spektaklu nie ma słabej roli. Wszystkie postaci zbudowane i zagrane zostały wprost brawurowo. Fenomenalne kostiumy i zachwycająca scenografia Katarzyny Borkowskiej są równorzędnymi bohaterami spektaklu. Oprawa muzyczna „Bzika…” to materiał na osobne muzyczne wydawnictwo. Brawo!

13.  „Król Edyp”, Teatr Współczesny w Szczecinie
12.  „Przedstawienie Hamleta we wsi Głucha Dolna”, Teatr Polski  w Szczecinie
11.  „Tłumacz snów”, Teatr Lalek Pleciuga w Szczecinie
10.  „Arcydzieło na śmietniku”, Teatr Współczesny w Szczecinie
9.    „Kalifornia nieśmiertelni”, Teatr Współczesny w Szczecinie
8.    „Moja Abba”, Teatr Piwnica przy Krypcie
7.    „Pijani”, Teatr Współczesny w Szczecinie
6.    „Cosi fan tutte”, Opera na Zamku w Szczecinie
5.    „Pensjonat Pana Bielańskiego”, Teatr Polski w Szczecinie
4.    „Na lightcie”, Grupa Korpuskularna LightOff  Grygier/Fibich/Nykowski (Tatr Kana w Szczecinie)
3.    „Lord Jim”, Teatr Współczesny w Szczecinie
2.    „Dzieci z dworca ZOO”, Opera na Zamku w Szczecinie
1.    „Bzik. Ostatnia minuta”, Teatr Współczesny w Szczecinie

8( 118)
Wrzesień'18
gajda