Klasa G – poza czasem

Legenda off-roadu, Ostatni Mohikanin szos, zrodzony a nie stworzony – jak żartują na jego temat fani motoryzacji. Mercedes Klasy G to terenowa bestia, która od blisko 40 lat cieszy kierowców. Na miano kultowego auta nie jest tak łatwo zasłużyć, a on dostąpił tego zaszczytu.

Autor

Aneta Dolega

galeria

Od dziesięcioleci niewiele się w nim zmieniło. Wciąż ma ten sam uroczo kanciasty kształt, charakterystyczny dźwięk silnika i to jedyne w swoim rodzaju trzaśnięcie drzwiami – niezmienne od lat, które każdy wielbiciel samochodów pozna od razu.

Tegorocznym modelem mercedesa Klasy G, w kolorze czarnego obsydianu, wjechaliśmy na budowę. Wśród ogromnych maszyn, żurawi i dopiero powstających budynków, zaprezentował się szalenie atrakcyjnie. Testował go duet, który na temat stawiania domów i nowoczesnej architektury wie wszystko – Piotr i Łukasz Tomaszewicz, właściciele Tomaszewicz Development. 

– Uwielbiam Mercedesy, jestem tej marce wierny od lat – mówi z uśmiechem Piotr Tomaszewicz. – Moim pierwszym autem był mały Fiat, następnie Toyota Corolla. Później kupiłem swojego pierwszego Mercedesa i tak ten związek trwa do dziś. 

Panowie jeździli nową G Klasą zarówno w terenie, czyli w naturalnym środowisku tego auta, jak i po mieście. – To, co mi się w nim podoba najbardziej to jego wciąż niezmieniony kształt i ten dźwięk silnika – zachwyca się pan Piotr. – Ten samochód to żywa legenda, jazda nim to czysta przyjemność. Wsiadłem do klasyka, ale w nowoczesnym wydaniu – podoba mi się takie połączenie. Napęd na cztery koła, trzy blokady mechanizmów różnicowych, reduktor oraz 27-mio centymetrowy prześwit pomagają w jeździe po trudnym terenie. Komputer kontroluje wszystkie systemy: zawieszenie, układ kierowniczy i skrzynię biegów. Dzięki temu łatwo przestawić auto na tryb terenowy.

Ten dźwięk silnika do którego wracamy, faktycznie ma w sobie coś wyjątkowego. Jakby przetaczała się w naszym kierunku burza. Gelenda mruczy niczym amerykański krążownik, zresztą Klasa G powstała jako lekki samochód dla armii, później trafiła do innych służb mundurowych. Jedną z jego wersji – „Papamobile” poruszał się papież Jan Paweł II.  Przez lata Mercedes Klasy G stawał się coraz bardziej popularny i doczekał się wersji cywilnej. Choć jest ulubieńcem zawodów off-roadowych i jazdy po trudnym terenie (na budowie się sprawdził), na ulicy też się dobrze prezentuje.

– Robi naprawdę duże wrażenie, kiedy porusza się nim po drogach wśród „małych aut osobowych”, daje poczucie bezpieczeństwa – stwierdził Łukasz Tomaszewicz. – Siedzi się w nim naprawdę wysoko. Mimo to, Dynamik Select dobrze wpływa na zawieszenie i w porównaniu do wcześniejszej wersji, zdecydowanie lepiej spisuje się na zakrętach. Do tego nowoczesne wnętrze, nowy kokpit nawiązujący do modeli klasy E czy S, duży ekran, pionowe szyby i bardzo wygodne fotele. Sądziłem, że przez swoje gabaryty będzie niewygodny w jeździe po mieście, tymczasem zostałem zaskoczony. Moc 416 KM dodaje jej lekkości i sportowego charakteru

Podczas światowej premiery tego modelu Mercedesa Klasy G została zaprezentowana instalacja wykonana z 44 ton żywicy syntetycznej w której zamknięto model z 1979 roku.  Praca została zatytułowana „Silniejszy niż czas”. Faktycznie coś w tym jest – jazda tym samochodem to czysta przyjemność i fantastyczny sposób na spędzanie wolnego czasu.

Mercedes-Benz Mojsiuk
ul. Pomorska 88
Szczecin
9( 119)
Październik'18